Szukaj
Konto

Znany dziennikarz twierdzi, że szef NIK w Szczecinie stracił stanowisko, bo nie znalazł nic na Mateckiego

14.03.2025 13:48
Znany dziennikarz twierdzi, że szef NIK w Szczecinie stracił stanowisko, bo nie znalazł nic na Mateckiego
Źródło: Tysol
Komentarzy: 0
"Dyrektor delegatury NIK w Szczecinie stracił stanowisko, bo nie dostarczył żadnych haków na posła Mateckiego" – pisze na platformie X znany dziennikarz i były red. naczelny Radia Szczecin Tomasz Duklanowski.

Zmiana na stanowisku szefa NIK

W piątek szczecińska Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o zmianie na stanowisku dyrektora szczecińskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli.

Obowiązki dyrektora pełni Jarosław Pułka. Jego poprzednikiem był Marcin Stefaniak, który obecnie obejmuje stanowisko radcy prezesa. Pełnił obowiązki dyrektora przez cztery lata

- brzmi komunikat NIK.

Nieoficjalne informacje

Tomasz Duklanowski to były red. naczelny Radia Szczecin, który ujawnił historię pedofila Krzysztofa F., byłego działacza Platformy Obywatelskiej, wieloletniego pełnomocnika marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza ds. uzależnień, aktywisty LGBT, który aktywnie wspierał kampanię wyborczą wiceszefa PO Rafała Trzaskowskiego, a który - jak się okazało - molestował seksualnie syna znanej posłanki PO ze Szczecina, za co został skazany wyrokiem sądowym. Fakt molestowania przez znanego polityka PO nie był znany wcześniej opinii publicznej.

Zdaniem Duklanowskiego dyrektor delegatury NIK w Szczecinie stracił stanowisko, bo "nie dostarczył żadnych haków na posła Mateckiego".

Delegatura prowadziła kontrolę Stowarzyszenia Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia i nic nie znalazla, co mogloby dostarczyć paliwa zespolowi prokuratorów Bodnara. Tusk się wściekł. Nie tak mialo być

- napisał Duklanowski na platformie X.

Zatrzymanie Dariusza Mateckiego

Poseł PiS Dariusz Matecki w ubiegły piątek rano został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie prokuratury w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura postawiła posłowi sześć zarzutów zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Parlamentarzysta nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

W sobotę Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów zastosował wobec podejrzanego posła areszt na okres 2 miesięcy. Szef zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej Piotr Woźniak argumentował wówczas, że sąd uznał, iż są przesłanki do zatrzymania Mateckiego - przede wszystkim zebrany w sprawie materiał dowodowy uprawdopodabnia zarzucane mu czyny. Jak tłumaczył, sąd uznał też, że istnieje obawa matactwa ze strony podejrzanego i zagrożenie wymierzeniem wysokiej kary pozbawienia wolności.

We wtorek Matecki został przeniesiony z aresztu na warszawskim Służewcu do aresztu w Radomiu. Obecnie przebywa na oddziale szpitalnym ww. zakładu ze względu na zły stan zdrowia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.03.2025 13:48
Źródło: x.com / PAP / opracowanie własne