Niektóre kraje europejskie zwiększą wydatki na obronność. Szef NATO zdradził szczegóły

Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego nie ujawnił szczegółów dotyczących zwiększenia wydatków przez poszczególne kraje. Zaznaczył, że to te państwa powinny ogłosić swoje decyzje w tej kwestii.
"To ważny krok"
Zwiększenie wydatków to ważny krok, "nie tylko dlatego, że musi być sprawiedliwsza równowaga między nami a USA pod względem wydatków na obronność, ale też dlatego, że wiemy, że nasza sytuacja bezpieczeństwa tego wymaga" - dodał w rozmowie z dziennikarzami.
Odnosząc się do wojny na Ukrainie, Rutte podkreślił, że kraje europejskie podejmują działania, by Ukraina mogła kontynuować walkę, tak długo, jak będzie tego potrzebować. Chcą też pomóc w kwestii gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Zaznaczył, że umowy o zawarciu pokoju jeszcze nie ma, ale Europa powinna przygotować się do tego momentu. "Musimy być pewni, że gdy już będzie zawarte porozumienie pokojowe, będziemy gotowi i odegramy ważną rolę w utrzymaniu pokoju" - zaznaczył.
Powiedział, że prezydent USA Donald Trump to "dobry przyjaciel", który - zgodnie z kjego przekonaniem - jest z pewnością zaangażowany na rzecz art. 5 NATO i samego Sojuszu. Artykuł ten przewiduje pomoc krajów NATO w razie ataku na jedno z państw członkowskich.
Zakończył się szczyt w Londynie
Po około dwóch godzinach w Londynie zakończył się w niedzielę szczyt poświęcony Ukrainie, obronności i bezpieczeństwu z udziałem m.in. przywódców kilkunastu krajów europejskich, w tym prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Polskę na spotkaniu reprezentował premier Donald Tusk.
- "To jest mój kontrakt z Państwem". Karol Nawrocki przedstawił swój program wyborczy
- Nie żyje znana wokalistka. Tragiczne okoliczności śmierci
- Wpadka na szlaku w Tatrach. Sieć obiegło nagranie
- Lądownik Blue Ghost dotarł na Księżyc. Jest komunikat NASA
- Wydano nakaz aresztowania byłego komendanta głównego Policji