Szukaj
Konto

Groźny upadek polskiego skoczka. Przerwano zawody

Narty / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
16-letni Szymon Byrski, uznawany za jedną z największych nadziei polskich skoków narciarskich, miał groźny wypadek, podczas zawodów FIS Cup w szwedzkim Falun. Upadek zakończył się uderzeniem głową o zeskok, a młody zawodnik trafił do szpitala na obserwację.

Groźny upadek polskiego zawodnika

Do incydentu doszło podczas drugiej serii konkursu. Przy lądowaniu jedna z nart 16-latka odjechała, co spowodowało upadek. Zawody przerwano na dłuższą chwilę, a Szymon Byrski został przetransportowany do szpitala. Jak poinformował Polski Związek Narciarski, sytuacja jest pod kontrolą.

"Szymon Byrski miał upadek, w drugiej serii niedzielnego konkursu FIS Cup w Falun. Polakowi odjechała narta przy lądowaniu i uderzył głową o zeskok. 16-letni skoczek przebywa na obserwacji w szpitalu i na tę chwilę jest wszystko dobrze"

- przekazano w komunikacie związku, powołując się na trenera Daniela Kwiatkowskiego.

Jak czuje się Polak?

Szkoleniowiec przyznał, że nie ma obecnie powodów do niepokoju, choć zawodnik doznał powierzchownych obrażeń twarzy.

Na czas interwencji służb medycznych konkurs został wstrzymany, co wzbudziło liczne obawy wśród obserwatorów. Po wznowieniu zawodów ogłoszono, że Byrski zajął ostatecznie 30. miejsce. Dwaj inni Polacy również zdobyli punkty - Wiktor Szozda uplasował się na 22. pozycji, a Tomasz Pilch na 23. Mimo wypadku młody skoczek pozostaje w centrum uwagi jako jeden z najbardziej obiecujących zawodników nowego pokolenia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.01.2025 20:43
Źródło: Interia.pl / Przeglądsportowy