Migranci nie mogą być dyskryminowani, ale nie mogą być też faworyzowani. Seminarium EZA w Sali BHP

- - Migranci nie mogą być na polskim rynku pracy dyskryminowani, ale nie mogą być też faworyzowani - powiedział podczas Seminarium EZA (European Centre for Workers’ Questions - Europejskiego Centrum ds. Zagadnień Pracowniczych) w Sali BHP dr Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.
- W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej obywa się międzynarodowe spotkanie warsztatowe nt. dialogu społecznego w edukacji, ze szczególnym uwzględnieniem roli edukacji w integracji pracowników migracyjnych.
Historyczna Sala BHP
Gości zgromadzonych w Sali BHP powitał zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Jerzy Jaworski powitał zgromadzonych gości.
W edukacji dzieje się tak dużo, że cały czas musimy spotykać się, działać i wspólnie dyskutować
-podkreślił.
Witając gości, nawiązał do miejsca spotkania - historycznej Sali BHP i umieszczonych tu Postulatów Sierpniowych.
One są wciąż aktualne i wciąż stanowią dla Solidarności drogowskaz
-zaznaczył.
Jaworski podziękował przybyłym gościom za trud, który podjęli, aby przyjechać do Polski i zachęcił ich do odwiedzenia kościoła św. Brygidy i zobaczenia Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny, stworzonego dzięki staraniom Solidarności.
Zgromadzeni na spotkaniu w Sali BHP uczcili minutą ciszy pamięć śp. Marii Reiny Martin, portugalskiej działaczki społecznej i wiceprzewodniczącej Międzynarodowej Platformy Współpracy i Środkowoeuropejskiej (PICM) oraz wieloletniej prezydent organizacji FIDESTRA.
Przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Krzysztof Dośla opowiedział zagranicznym gościom o historii strajków antykomunistycznych.
To tu odbywały się pierwsze chyba w Polsce Msze Święte na terenie zakładów pracy
-przypomniał.
W szpitalu stoczniowym była z kolei udzielana pomoc pobitym i postrzelonym w grudniu 1970 roku. To tutaj uratowano życie wielu ludziom
-dodał.
Gdyby władza w roku 1970 tak bardzo by się nie uparła, żeby nie realizować jednego z postulatów strajkowych, czyli budowy pomnika poległych stoczniowców, strajki w 1980 roku być może potrwałyby kilka dni. Zgoda na budowę pomnika pojawiła się jednak wtedy, kiedy zawiązało się już kilkadziesiąt komitetów strajkowych. Inicjatorzy protestu nie mogli zatem pozostawić na lodzie tych delegacji. Spisali Postulaty Sierpniowe i dalszą historię już znamy
-podkreślił Dośla.
Odnosząc się do kwestii edukacji, szef gdańskiego regionu Solidarności wskazał, że w Trójmieście uczy się już kilka tysięcy dzieci migrantów.
Stanowi to ok. 7-8% wszystkich uczących się dzieci. Na dziś są to głównie dzieci uchodźców z Ukrainy, ale mamy już sygnały, że zaczyna brakować nauczycieli ze znajomością języka hiszpańskiego, którzy byliby potrzebni do uczenia dzieci z krajów takich jak Kolumbia i Wenezuela. To wyzwanie dla nas wszystkich, z taką sytuacją spotykamy się pierwszy raz
-powiedział.

Edukacja jest kluczem do integracji
Krzysztof Dośla zaznaczył, że przez wiele miesięcy ciężar utrzymania migrantów z Ukrainy ponosiliśmy praktycznie sami jako państwo - obywatele i społeczeństwo, a wielkie instytucje unijne stały często z boku i w wielu obszarach jest tak nadal.
Witamy jednak dzieci z Ukrainy z otwartymi rękami i mamy nadzieję, że po zakończeniu procesu edukacji część z nich wybierze być może nasz kraj jako swoje miejsce zamieszkania. Chcemy zapewnić im jak najlepszy poziom edukacji
-zapewnił.
Szef oświatowej Solidarności, dr Waldemar Jakubowski zaznaczył, że możliwość wymiany doświadczeń w gronie międzynarodowym jest dla niego wielką wartością.
Mamy w Solidarności członków z Hiszpanii, z Kolumbii, Ekwadoru, Włoch, Korei… Jest to zatem platforma, na której można tworzyć wspólnotę. Będzie to możliwe, jeśli przybysze z innych krajów otrzymają na drodze edukacji jasny przekaz kulturowy o tym, jakie wartości w naszym kraju obowiązują. Bardzo byśmy nie chcieli, aby miały u nas miejsce sytuacje takie, jak na Zachodzie, gdzie często zdarza się, że migranci występują przeciwko gospodarzom przyjmujących ich krajów
-przypomniał.
Migracja stała się stałym elementem polskiego rynku pracy i chyba tak zostanie. Rola edukacji jest tutaj bardzo istotna, aby imigranci się z nami integrowali, aby nie było podziału na „naszych i waszych”, ale abyśmy mogli tworzyć wspólnotę
-wskazał.
Dr Jakubowski dodał wyraził przekonanie, że prawa i obowiązki pracownicze muszą być równe.
Przybysze z innych krajów nie mogą być dyskryminowani, ale nie mogą także mieć większych praw niż obywatele naszego kraju
-stwierdził szef oświatowej Solidarności.
Jako przykład pozytywnej integracji wskazał społeczność polskich Tatarów, którzy szanują Polaków jako gospodarzy i również są szanowani z całą swoją odmiennością religijną i kulturową.
Jose Ignacio Argote, Sekretarz CEAT (Centro Español para Asuntos de los Trabajadores - Hiszpańskiego Centrum Spraw Pracowniczych) wskazał w swoim wystąpieniu, że szkoły pełnią rolę naturalnych ośrodków integracji międzykulturowej, toteż rola edukacji jest sprawą fundamentalną w kwestii budowania wspólnoty.
Nasz kraj rozbudował szeroką sieć instytucji publicznych na rzecz integracji. Najbardziej zauważalne postępy odnotowano w obszarze edukacji wczesnoszkolnej
-zaznaczył Argote.
W obszarze wyzwań wymienił sprawę niedoboru wykwalifikowanego personelu zajmującego się mediacjami kulturowymi, a także konieczność wzmocnienia doradztwa interpersonalnego dla uczniów przybywających z innych krajów. Wskazał, że sieć mediacji międzykulturowych najszerzej dostępna w wielkich miastach, a mniejsze ośrodki przeżywają tutaj trudności. Zauważył również, że problem regulacji w sprawie poświadczania i wzajemnego uznawania kompetencji i dyplomów nabytych w innych krajach jest zbyt skomplikowany, co generuje niepotrzebny chaos.
Indywidualne podejście
Joseph Thouvenel, zastępca szefa EZA, nawiązał w swoje wypowiedzi do wieloletniego doświadczenia pracy z osobami bezdomnymi we Francji będącymi właśnie migrantami i podkreślił, że najważniejszą kwestią w procesie integracji jest indywidualne podejście do każdego człowieka i jego życiowej historii.
Bardzo cieszę się, że mogę tu być, w tym miejscu, którego historia została tak wspaniale przedstawiona. Francję i Polskę łączy wielowiekowa historia przyjaźni na wielu poziomach. Bycie tutaj łączy się dla mnie z wielkimi emocjami. Solidarność biła się w latach osiemdziesiątych z komunistyczną dyktaturą. Kiedy protestowaliśmy we Francji przed Statuą Wolności i krzyczeliśmy: „wolność dla państw Europy Wschodniej!”, nie sądziłem, że odwiedzę Wasz kraj i poznam was osobiście
-zaznaczył prelegent.
Podziwiam waszego wielkiego rodaka i patrona Solidarności, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Jest mi on szczególnie bliski także dlatego, że cud za jego wstawiennictwem wydarzył się kilkaset metrów od miejsca mojego zamieszkania
-dodał Thouvenel.
Wiceprezes EZA podkreślił, że jeśli mówimy o słowie „migracja”, musimy de facto używać liczby mnogiej, ponieważ każda migracja ma swój indywidualny charakter.
Zdarza się tak, jak w przypadku społeczności Mongołów, którzy wspaniale się u nas zasymilowali, że budowanie wspólnoty przychodzi naturalnie. Podobnie pięknie integrują się z nami chrześcijanie, którzy przybyli do nas z Bliskiego Wschodu, uciekając przed tamtejszymi prześladowaniami
-wskazał.
Dodał, że inaczej wygląda to niestety np. w przypadku przybyszów z Algierii, którzy zazwyczaj odmawiają przyjęcia naszego kodu kulturowego i integrowania się z mieszkańcami Francji.
W kwestii integracji niezwykle ważna jest kultura i edukacja. Migranci nie są jednolitą masą, to są konkretni ludzie, z których każdy ma swoją indywidualną historię
-podkreślił.
Ważnym zagadnieniem poruszonym przez gościa z Francji była kwestia różnicy między migrantami legalnymi a nielegalnymi.
Co absurdalne, często to nielegalni migranci mają więcej praw niż ci legalni, zwłaszcza w obszarze opieki zdrowotnej. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, kiedy to np. nielegalni migranci robią sobie na koszt państwa operacje likwidujące problem odstających uszu, podczas gdy migrantów legalnych nie stać na podstawową opiekę zdrowotną
-powiedział Thouvenel.
Wiceszef EZA zakończył swoją wypowiedź podzieleniem się z uczestnikami spotkania swoimi wrażeniami z niedawnej pielgrzymki papieża Leona XIV.
Pokazaliśmy, że Francja nie tylko kiedyś była krajem chrześcijańskim, ale że nadal nim jest, także dziś. To piękny znak, także w kontekście migracji. Otwieramy serca dla przybyszów, o czym mówił także papież, ale musimy robić to w sposób mądry, a nie naiwny
-spuentował prelegent.
Gość z Austrii, Denis Strieder, rzecznik prasowy reprezentujący FCG/OEGB (Christlicher Gewerkschafterinnen und Gewerkschafter (Frakcję Chrześcijańskich Związkowców) w ramach w ramach ÖGB (Österreichischer Gewerkschaftsbund – Austriackiego Związku Zawodowego) podkreślił w swojej wypowiedzi, że temat migracji jest w Austrii zagadnieniem bardzo wrażliwym politycznie. Opowiedział o szerokiej ofercie edukacyjnej skierowanej do migrantów, zaznaczając zarazem, że system edukacyjny powoli robi się jednak niewydolny z uwagi na ogrom przybywających do Austrii migrantów.
Musieliśmy na pewien czas wstrzymać nawet możliwość sprowadzania do Austrii przez migrantów członków ich rodzin
-podkreślił.
Dodał, że prawie połowa mieszkających w Austrii dzieci nie mówi w domu po niemiecku, a wiele dzieci nie zna niemieckiego w wystarczającym stopniu, aby rozpocząć naukę w tym języku, kiedy osiągają wiek szkolny.
Godność i wolność osoby
Na zakończenie pierwszego dnia seminarium głos zabrał dr hab. Marek Rembierz, prof. Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Wskazał, że sprawy migracji są ściśle związane ze sprawami edukacji, a różnice w modelach edukacji odzwierciedlają różnice społeczne.
Także emigranci przynoszą swoje myślenie o edukacji i o tym, czemu ma ona służyć
-podkreślił.
W polskiej edukacji wychodzimy od modelu rodziny i to rodzice decydują o kształcie edukacji swoich dzieci. Systemy są wtórne i mają służyć takiej edukacji, jakiej chcą dla swoich dzieci ich rodzice
-zauważył prof. Rembierz.
Prelegent uczulił w swoim wystąpieniu na fakt, że "migracja jest bardzo złożonym zjawiskiem, którego nie można romantyzować". Dodał, że migracji towarzyszy niestety również handel żywym towarem i organami.
Współcześnie mamy do czynienia z największym w historii handlem ludźmi i z niewolnictwem seksualnym. Patrząc poprzez ideę Solidarności trzeba zastanowić się nad tym, jak pomóc tym, których w to wciągnięto
-zaapelował profesor.
To wielkie wyzwanie i zadanie. Migracja ma w sobie element etyczny i od tego powinniśmy zacząć - od kwestii godności i wolności osoby, nie od spraw ekonomicznych
-podkreślił.
Zachęcam do myślenia o edukacji w tym solidarnościowym rozumieniu - "jeden drugiego brzemiona noście" i "jeden razem z drugim, nigdy: jeden przeciw drugiemu"
-wskazał prelegent cytując słynne słowa św. papieża Jana Pawła II.
Dialog społeczny w edukacji
Celem międzynarodowego spotkania warsztatowego nt. dialogu społecznego w edukacji jest pogłębiona analiza realizacji planu działania na rzecz integracji i włączenia społecznego migrantów
na lata 2021-2027 w obszarze EDUKACJA w państwach europejskich.
Przedstawiciele poszczególnych krajów podzielili się się z członkami Platformy Edukacyjnej swoimi doświadczeniami i przedstawili prezentacje zawierające wiedzę o:
- poziomie uczestnictwa w wysokiej jakości wczesnej edukacji i opiece nad dziećmi migrantów,
- poziomie przygotowania nauczycieli do pracy w klasach wielokulturowych i wielojęzycznych;
- poziomie usprawnień uznawania kwalifikacji zdobytych w państwach trzecich;
- poziomie zaawansowania w tworzeniu wielostronnych społeczności edukacyjnych w środowisku lokalnym z wykorzystaniem m.in. szkół;
- poziomie wzrostu uczestnictwa migrantów w kompleksowych szkoleniach językowych i programach kształtujących świadomość obywatelską.
Komentarze
PKP Cargo. Prezes i członkowie Zarządu zrezygnowali z pełnienia swoich funkcji

Hutnicy debatowali o problemach branży. Dziś spotkali się w Sanktuarium w Kałkowie-Godowie

Bartłomiej Mickiewicz: Tzw. "sprawiedliwa transformacja" nie jest ani sprawiedliwa, ani nie jest transformacją

Efekt konsekwentnej walki Solidarności. Minęła 9. rocznica przywrócenia wieku emerytalnego na poziomie 60 i 65 lat

Międzynarodowa Organizacja Pracy wystąpiła do polskiego rządu w sprawie PG Silesia

