Rozszerza się protest bydgoskiej budżetówki
27.03.2018 15:21

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ponad 50 organizacji zakładowych sfery budżetowej NSZZ „Solidarność” Regionu Bydgoskiego zawiązało komitet protestacyjny. W petycji skierowanej do rządu domagają się podwyżek. Średnia płaca w kujawsko-pomorskiej budżetówce to zaledwie 2,9 tys. brutto.
Komitet Protestacyjny Sfery Budżetowej Regionu Bydgoskiego NSZZ "Solidarność" powstał w połowie lutego. W jego skład weszło już ponad 50 organizacji działających m.in. w administracji samorządowej, ośrodkach pomocy społecznej, urzędach, i grono to stale się powiększa, obejmując coraz więcej regionów w kraju.
Komitet wystosował do rządu petycję z postulatami, które były już przedmiotem posiedzenia prezydium wojewódzkiej rady dialogu społecznego.
Zdaniem Komitetu brak waloryzacji doprowadził do dyskryminacji niektórych grup pracowniczych, w tym m.in. pracowników pomocy społecznej, gdzie z roku na rok wzrastają koszty utrzymania domów pomocy społecznej, a dotacje nie pokrywają ich w całości. To z kolei przekłada się na wysokość zarobków
Płace w budżetówce zamrożone są od blisko 10 lat. Komitet w najbliższym czasie zapowiada zaostrzenie form protestu.
ml
Komitet wystosował do rządu petycję z postulatami, które były już przedmiotem posiedzenia prezydium wojewódzkiej rady dialogu społecznego.
- Stanowisko dotyczy całej sfery budżetowej w Polsce - wyjaśnia Leszek Walczak, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" w Bydgoszczy.
- Erozja wynagrodzeń w szeroko rozumianej sferze budżetowej powoduje spadek jakości usług świadczonych dla społeczeństwa. W wielu urzędach administracji centralnej nastąpiło zmniejszenie zatrudnienia. A to, przy jednoczesnym zwiększeniu liczby obowiązków, powoduje przeciążenie pracą. NSZZ "Solidarność" zauważa, że przez ostatnie 10 lat niektóre grupy zawodowe wywalczyły sobie strajkami wyższe wynagrodzenia. Natomiast pracownicy sfery budżetowej nadal zarabiają na tym samy poziomie. Ich średnia płaca brutto waha się od 2600 do 2900 złotych - czytamy w petycji.
Zdaniem Komitetu brak waloryzacji doprowadził do dyskryminacji niektórych grup pracowniczych, w tym m.in. pracowników pomocy społecznej, gdzie z roku na rok wzrastają koszty utrzymania domów pomocy społecznej, a dotacje nie pokrywają ich w całości. To z kolei przekłada się na wysokość zarobków
Płace w budżetówce zamrożone są od blisko 10 lat. Komitet w najbliższym czasie zapowiada zaostrzenie form protestu.
ml

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.03.2018 15:21