Szukaj
Konto

Godna płaca za odpowiedzialną pracę. Protest w Szczecinie

Tomasz Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Przed Urzędem Miasta w Szczecinie protestowali pracownicy jednostek budżetowych podległych prezydentowi miasta.
Wśród demonstrantów byli pracownicy nie tylko instytucji, ale także zakładów podlegających włodarzowi Szczecina, którzy - jak podkreślają organizatorzy protestu - w większości świadczą usługi na rzecz mieszkańców miasta.
Łącznie zatrudnionych w tych miejscach pracy jest ok. 6,5 tys. osób. "Pracujemy w opiece społecznej, przedszkolach i żłobkach, szkołach, urzędach pracy, komunikacji miejskiej, służbach komunalnych, instytucjach kultury i w służbach porządkowych. Nasza praca jest odpowiedzialna i wyczerpująca, wymaga wysokich kwalifikacji i zaangażowania" - wskazują organizatorzy demonstracji.
Podkreślają, że za swoją pracę otrzymują "dramatycznie niskie wynagrodzenie". "Czujemy się poniżeni i lekceważeni" - dodają.
Manifestujący domagali się trzech postulatów. Pierwszym było kontynuowanie negocjacji płacowych przez prezydenta Szczecina Piotra Krzystka. Drugim jest realizacja postulatów zawartych w petycji. A trzeci zawarcie Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy.
Warto przypomnieć, że w połowie 2016 roku zachodniopomorska Solidarność wystąpiła do miasta o rozpoczęcie rozmów na temat regulacji płac pracowników podległych prezydentowi Szczecina. W czasie rozmów strona związkowa postawiła trzy postulaty: podwyżkę płac o średnio 700 ł miesięcznie na pracownika, rozpoczęcie negocjacji Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy, a także zwiększenia zatrudnienia w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, zgodnie z wytycznymi Ustawy o opiece społecznej.
Związkowcy z zachodniopomorskiej Solidarności wskazują, że przedstawiciele chcieli z nimi rozmawiać jedynie o podwyżce płac. "Po kilku spotkaniach zaproponowali nam 100 zł podwyżki brutto! Nie mogliśmy się zgodzić na tak poniżającą ofertę" - wskazują. Dodają, że prezydent zerwał negocjacje i "podjął samodzielnie decyzję o regulacjach, poniżej jakichkolwiek oczekiwań.". "To był policzek dla pracowników i związkowców" - podkreślają.
Solidarność przeprowadziła w zakładach referenda strajkowe, Ich pracownicy niemal jednogłośnie opowiedzieli się za podjęciem czynnego protestu, jeśli prezydent Szczecina nie będzie kontynuował negocjacji.

IK
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.03.2017 17:17