Solidarność nie odpuszcza. Bartłomiej Mickiewicz: Będziemy przed Trybunałem i będziemy go bronić

- Solidarność od 15 października prowadzi rotacyjne dyżury pod Trybunałem Konstytucyjnym.
- W piątek doszło do eskalacji sporu wokół tej instytucji za sprawą decyzji sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach sędziego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
- Związek zawodowy Solidarność zapowiedział wzmocnienie swojej obecności pod TK.
Solidarność pod Trybunałem Konstytucyjnym
Będziemy przed Trybunałem i będziemy go bronić. Im większa będzie presja drugiej strony, tym większa będzie nasza mobilizacja. Mam nadzieję, że dołączą do nas również Polacy z całego kraju, sympatycy Solidarności. A ich jest bardzo dużo
– oświadczył wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Bartłomiej Mickiewicz w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Solidarność zapowiedziała już, że wzmocni dyżury pod Trybunałem Konstytucyjnym. To reakcja na piątkowe wydarzenia, kiedy wybrana przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach sędziego prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Ogłosiła też, że jako najstarsza stażem to ona kieruje teraz pracami Trybunału Konstytucyjnego, zastępując prezesa TK.
Na terenie siedziby TK pojawiła się wówczas policja, a przed budynkiem Trybunału zaczęło gromadzić się coraz więcej osób oburzonych tą sytuacją, w tym także politycy opozycji. Pod Trybunał przybył też w nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki, który przerwał swój zagraniczny lot do Senegalu. Na miejscu pojawił się również Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.
Warto dodać, że związkowcy z „S” byli pod Trybunałem już wcześniej. Poszczególne regiony pełnią całodobowe dyżury rotacyjnie od 15 października.
Z różnych regionów kraju przyjeżdżają kolejne grupy, a pod Trybunałem przebywa co najmniej kilkaset osób. Skład dyżurujących się zmienia, ale jesteśmy przygotowani także na sytuacje nadzwyczajne
– powiedział Bartłomiej Mickiewicz.
Z każdym dniem będzie tutaj coraz więcej ludzi. Staramy się przekonywać Polaków, dlaczego obrona Trybunału jest tak ważna i jaką rolę ta instytucja odgrywa w państwie. Mam wrażenie, że coraz więcej osób zaczyna to rozumieć. Widzę, że miasteczko pod Trybunałem z każdym dniem przyciąga kolejnych ludzi
– zaobserwował związkowiec.
„Nie chcemy dać się wciągnąć w taki scenariusz”
Wiceprzewodniczący Solidarności zaznaczył, że ludzie zgromadzeni przed Trybunałem Konstytucyjnym są „nastawieni pokojowo”.
Osoby i środowiska, które od kilku tygodni są pod Trybunałem, nie chcą z nikim walczyć ani nikomu robić krzywdy. Mam wrażenie, że druga strona próbuje doprowadzić do sytuacji, w której opinia publiczna zobaczy manifestantów atakujących policję i prowokujących starcia. Nie chcemy dać się wciągnąć w taki scenariusz
– podkreślił przewodniczący Mickiewicz.
Przekonujemy ludzi, tłumaczymy, dlaczego bronimy Trybunału, i zapraszamy do wspólnej obecności. Nie chcemy nikogo atakować ani z nikim walczyć. Zło pokona się samo
– zaznaczył.
Komentarze
Święczkowski trafi do aresztu? Sędzia SN ujawnia niepokojący scenariusz

"The Economist": Donald Tusk wysłał policję, aby obsadzić swoich sędziów

Podwójna uzurpacja w Trybunale Konstytucyjnym? Sędzia wskazuje konkretne przepisy

Te dane zabolą Donalda Tuska. Ujawniono nowy raport po orędziu

Żurek chce konsekwencji prawnokarnych wobec prezydenta Nawrockiego








