Szukaj
Konto

[wywiad] Kard. Parolin o nalotach na Gazę. prawo humanitarne musi obowiązywać zawsze i wszystkich

27.05.2025 14:30
Gaza po izraelskich nalotach
Źródło: EPA/MOHAMMED SABER Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Prawo humanitarne musi zawsze obowiązywać. Sytuacja w Strefie Gazy jest nie do przyjęcia. Hamas powinien uwolnić wszystkich zakładników. Nie dla antysemityzmu - wskazał watykański Sekretarz Stanu. Wypowiedział się także na temat możliwego szczytu w Watykanie: „Oferowaliśmy gotowość, ale nie miejsce jest ważne, tylko to, aby negocjacje między Rosjanami i Ukraińcami mogły się rozpocząć”.

Przerażające obrazy z Gazy, antysemicki zamach w Waszyngtonie, spekulacje o szczycie pokojowym dotyczącym Ukrainy i początki pontyfikatu Leona XIV - kard. Pietro Parolin, Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, w rozmowie z mediami watykańskimi zabiera głos w sprawach, które są teraz w centrum uwagi.

Gaza

Andrea Tornielli: Eminencjo, w Gazie dzieci umierają z głodu, ludność jest wycieńczona, bomby spadają na szkoły i szpitale. A mimo to nie widać zamiaru wstrzymania bombardowań…

Kard. Parolin: To, co dzieje się w Gazie jest nie do przyjęcia. Międzynarodowe prawo humanitarne musi obowiązywać zawsze i wszystkich. Wzywamy do zaprzestania bombardowań i umożliwienia dostarczenia niezbędnej pomocy ludności. Uważam, że społeczność międzynarodowa powinna zrobić wszystko, co możliwe, aby zakończyć tę tragedię. Jednocześnie stanowczo ponawiamy apel do Hamasu o natychmiastowe uwolnienie wszystkich zakładników, których nadal przetrzymuje, oraz o zwrot ciał ofiar zabitych po barbarzyńskim ataku na Izrael 7 października 2023 r.

Waszyngton

- Jak zareagował Ksiądz Kardynał na niedawny zamach w Waszyngtonie, w którym zginęło dwóch pracowników ambasady Izraela?

- Byłem głęboko wstrząśnięty, tak jak 7 października - to niewinne ofiary, w dodatku zaangażowane w działania na rzecz pokoju i pomocy humanitarnej. Musimy czuwać, by rak antysemityzmu, który nigdy nie został całkowicie pokonany, nie podniósł znowu głowy.

Ukraina

- Ostatnio, po mało owocnym spotkaniu w Stambule, pojawiły się głosy o możliwych nowych negocjacjach w Watykanie, chociaż strona rosyjska powiedziała "nie". Czy może Eminencja powiedzieć, co się w tej sprawie dzieje?

- Papież Leon wyraził pełną gotowość Stolicy Apostolskiej do goszczenia ewentualnych negocjacji, oferując neutralne, bezpieczne miejsce. Nie chodziło więc o mediację, ponieważ o mediację muszą poprosić strony. W tym przypadku była to tylko publiczna oferta gotowości do przyjęcia ewentualnego spotkania. Mówi się teraz także o innych możliwych lokalizacjach, jak Genewa. W każdym razie nie miejsce negocjacji między Rosjanami a Ukraińcami jest najważniejsze. Liczy się to, aby wreszcie się one rozpoczęły. Trzeba pilnie zakończyć wojnę - najpierw zawieszeniem broni, aby zatrzymać zniszczenia, burzenie miast, zabijanie cywilów. Następnie należy dążyć do trwałego, sprawiedliwego pokoju, zaakceptowanego i uzgodnionego przez obie strony.

Leon XIV

- Słowo "pokój" wybrzmiało od pierwszych chwil na ustach nowego Papieża w dniu jego wyboru.

- Tak, Leon XIV z siłą kontynuuje drogę poprzedników. Uderzyło mnie, że podczas pierwszego Regina Caeli z centralnej loggii Bazyliki Watykańskiej - z której po raz ostatni błogosławił wiernych papież Franciszek, mówiąc o pokoju i rozbrojeniu - Papież Leon powtórzył słowa św. Pawła VI w ONZ: "Nigdy więcej wojny!". Papież i cała Stolica Apostolska są zaangażowani w budowanie pokoju i wspieranie wszelkich inicjatyw dialogu i negocjacji.

- Niektórzy mówią o odnowionym "protagonizmie" Watykanu na arenie międzynarodowej…

- Wolałbym odwołać się do głębokich słów Leona XIV z homilii podczas Mszy z kardynałami w Kaplicy Sykstyńskiej i Mszy inaugurującej pontyfikat: mamy znikać, bo prawdziwym protagonistą jest Chrystus. Chrześcijanie nie czują się lepsi od innych, lecz są powołani, by być "małym zaczynem w cieście", dając świadectwo miłości, jedności i pokoju. Zamiast mówić o "protagonizmie", wolę widzieć również inicjatywy dyplomatyczne w kontekście służby pokojowi i braterstwu.

- Papież Leon, przyjmując dziennikarzy, wezwał do "innego rodzaju komunikacji". Czy istnieje również "wojna słów"?

- Dziennikarze i ogólnie osoby komunikujące odgrywają niezwykle cenną rolę, szczególnie w czasach wojny. Papież zaapelował o komunikację, która "nie używa agresywnych słów" i "nigdy nie oddziela poszukiwania prawdy od miłości, z jaką pokornie powinniśmy ją poszukiwać". Słowa także mogą być narzędziem wojny albo pomocą w porozumieniu, dialogu i uznaniu siebie za braci. Pokój zaczyna się w każdym z nas, a budujemy go również poprzez sposób, w jaki się komunikujemy. Jak wyjaśnił Papież Leon, musimy "odrzucić paradygmat wojny" także w komunikacji.

- A jeśli chodzi o poszukiwanie prawdy: w ostatnich czasach pontyfikatu Franciszka aż po dni przed konklawe pojawiały się komentarze na temat postępowania niektórych prefektów dykasterii w sprawach zgłoszeń o nadużycia. Czy zostały one przeanalizowane?

- Jeśli chodzi o komentarze i opinie dotyczące postępowania niektórych prefektów Dykasterii Kurii Rzymskiej w związku ze zgłoszeniami przypadków nadużyć w czasie, gdy byli oni biskupami diecezjalnymi, dochodzenia przeprowadzone przez odpowiednie instancje, na podstawie danych obiektywnych i udokumentowanych, wykazały, że sprawy były prowadzone ad normam iuris, czyli zgodnie z obowiązującymi normami. Zostały one przekazane przez ówczesnych biskupów diecezjalnych do właściwej dykasterii w celu zbadania i oceny zarzutów. Kontrole przeprowadzone przez właściwe władze nie wykazały ostatecznie żadnych nieprawidłowości w działaniach biskupów diecezjalnych.

- Nowy Papież, przyjmując imię Leon, stawia się w ciągłości z papieżem "Rerum Novarum". Pod koniec XIX wieku była rewolucja przemysłowa, dziś żyjemy w dobie rewolucji cyfrowej i wyzwań związanych ze sztuczną inteligencją. Jak na nie odpowiedzieć?

- Oczekujemy refleksji, jakie Następca Piotra zechce podjąć na ten temat. Uważam, że właściwa droga nie leży ani w bezkrytycznej akceptacji, ani w demonizacji. Coraz bardziej zaawansowane i wydajne możliwości technologii powinny pozostać narzędziami i być wykorzystywane wyłącznie dla dobra, nigdy nie zapominając, że nie możemy powierzać maszynie decyzji dotyczących życia lub śmierci człowieka. Musimy być czujni, aby uniknąć — jak niestety czasem się zdarza — wykorzystywania cyfrowych środków, w tym sztucznej inteligencji, do propagandy i wpływania na opinię publiczną poprzez fałszywe przekazy. Papież Leon, wspominając uwięzionych dziennikarzy, mówił o odwadze "tych, którzy bronią godności, sprawiedliwości i prawa narodów do bycia informowanymi, bo tylko poinformowane narody mogą dokonywać wolnych wyborów".

Andrea Tornielli

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.05.2025 14:30
Źródło: vaticannews.va/pl