Ks. Janusz Grygier dla Tysol.pl: Patrząc na ludzi 1 listopada, wydaje mi się, że widzę czarne pszczółki
31.10.2016 11:49

Komentarzy: 0
Udostępnij:
O tym, czy powinniśmy modlić się za dusze, które trafiły do piekła, mówi Andrzejowi Berezowskiemu proboszcz parafii w Mostówce Janusz Grygier.
- W Dzień Wszystkich Świętych Polacy tradycyjnie pójdą na groby swoich bliskich...
- Polacy poplątali trochę Dzień Wszystkich Świętych z Zaduszkami. Wynika to między innymi z tego, że 1 listopada jest dniem wolnym od pracy, a 2 listopada już nie. W Dniu Wszystkich Świętych powinniśmy świętować ku czci zbawionych. Tymczasem Polacy chodzą na groby, palą świece, składają kwiaty. Może dlatego, że dzięki temu dotykają znanej i bliskiej im rzeczywistości, np. wspomnienia utraty niedawno zmarłego członka rodziny. Patrząc na ludzi 1 listopada, wydaje mi się, że widzę czarne pszczółki krążące między cmentarzami.
- Co jest złego w tym, że ludzie odwiedzają groby bliskich?
- W tym nie ma nic złego, ale katolikom nie powinien umknąć aspekt świętości tego dnia. W Dniu Wszystkich Świętych oddajemy cześć zbawionym, czyli wszystkim świętym, i sami dotykamy perspektywy zbawienia. Tego dnia nie można zapominać o najważniejszym: mszy świętej, eucharystii. Nie powinno być za to tego dnia procesji za zmarłych.
- Oddajemy cześć wszystkim świętym, czyli komu?
- W czasie roku obchodzimy dni poszczególnych świętych. Ale wielu świętych nie ma swojego dnia w kalendarzu liturgicznym. Wielu świętych kościół nie wyniósł na ołtarze, są nieznani. Kościół nie ma zamkniętego katalogu świętych. Nie wiemy na przykład, czy nasi zmarli bliscy są już zbawieni, czy wciąż przebywają w czyśćcu? W tym dniu czcimy wszystkich zbawionych. Wiara daje nam żywe i radosne spojrzenie na tych, których dotyka rzeczywistość śmierci, bo wszyscy możemy być zbawieni. Ksiądz podczas liturgii ubrany jest w szaty koloru białego, symbolizujące zwycięstwo nad śmiercią.
- W Dzień Zaduszny ksiądz jest za to ubrany w szaty filetowe.
- Kolor fioletowy symbolizuje pokutę. W liturgii dzień ten nazywa się: "Wspomnieniem Wszystkich Wierzących Zmarłych". Wierni powinni pojawić się na cmentarzu i modlić się za tych, którzy zbawieni jeszcze nie są. Tą modlitwą możemy skrócić ich czas w czyśćcu. Wielu wiernych zapomina, jak bardzo możemy pomóc tym, którzy odeszli. Możemy modlić się za zmarłych, prosząc jednocześnie o łaski dla siebie. Dzięki temu, kolokwialnie mówiąc, mogą odwdzięczyć nam się za pamięć i troskę.
- Modlimy się za osoby w czyśćcu?
- Modlimy się za dusze w czyśćcu, aby szybciej zostały zbawione. Za dusze zbawione nie trzeba się modlić. W wielu przypadkach nie wiemy jednak, czy dusza znajduje się już w niebie, dlatego warto się za nią modlić. Niezależnie od stanu ta modlitwa na pewno nie zmarnuje się.
- A za osoby, które trafiły do piekła?
- Nigdy nie wiemy, że ktoś wybrał taką drogę, czyli umierał w stanie odrzucenia Chrystusa. Na ogół nie znamy ostatnich chwil życia ziemskiego człowieka, które decydują o możliwości zbawienia. O Judaszu nikt w Kościele nie mówi, że trafił do piekła, ponieważ nie znamy jego ostatnich chwil na ziemi. Można tu przytoczyć postawę dobrego łotra, który wsiał obok Chrystusa na krzyżu i w ostatniej chwili się nawrócił.
- Polacy na grobach zapalają znicze i zostawiają kwiaty.
- Znicz to symbol światła Chrystusa, a kwiaty to symbol życia, które nie kończy się w chwili śmierci. Jednak wierni w swym zabieganiu często o tej symbolice zapominają.
- Może ludzie biegają między cmentarzami, bo chcą odwiedzić w dwa dni wszystkich bliskich, których groby rozsiane są po różnych częściach Polski, a czasem świata?
- Katolicy mają przywilej oktawy listopada. Polega on na tym, że jeśli nabożnie, w stanie łaski uświęcającej, czyli bez grzechu ciężkiego, przez pierwsze osiem dni listopada odwiedzimy cmentarz, to możemy dla konkretnej osoby znajdującej się w czyśćcu zyskać odpust kary doczesnej. Każdego dnia możemy otrzymać odpust dla innej osoby. Dlatego powinniśmy odwiedzać groby przez cały pierwszy tydzień listopada.
- Co to znaczy nabożnie?
- Idziemy na cmentarz z nastawieniem modlitewnym i w celach religijnych, a nie po to, by zaledwie oczyścić grób z listopadowych liści.
- Ksiądz spędzi pierwsze dni listopada w parafii, czy pojedzie na groby bliskich?
- W parafii. W czwartek, trzeciego listopada, wybiorę się na grób rodziców.
Współpraca Maria Berezowska-Mazur
- Polacy poplątali trochę Dzień Wszystkich Świętych z Zaduszkami. Wynika to między innymi z tego, że 1 listopada jest dniem wolnym od pracy, a 2 listopada już nie. W Dniu Wszystkich Świętych powinniśmy świętować ku czci zbawionych. Tymczasem Polacy chodzą na groby, palą świece, składają kwiaty. Może dlatego, że dzięki temu dotykają znanej i bliskiej im rzeczywistości, np. wspomnienia utraty niedawno zmarłego członka rodziny. Patrząc na ludzi 1 listopada, wydaje mi się, że widzę czarne pszczółki krążące między cmentarzami.
- Co jest złego w tym, że ludzie odwiedzają groby bliskich?
- W tym nie ma nic złego, ale katolikom nie powinien umknąć aspekt świętości tego dnia. W Dniu Wszystkich Świętych oddajemy cześć zbawionym, czyli wszystkim świętym, i sami dotykamy perspektywy zbawienia. Tego dnia nie można zapominać o najważniejszym: mszy świętej, eucharystii. Nie powinno być za to tego dnia procesji za zmarłych.
- Oddajemy cześć wszystkim świętym, czyli komu?
- W czasie roku obchodzimy dni poszczególnych świętych. Ale wielu świętych nie ma swojego dnia w kalendarzu liturgicznym. Wielu świętych kościół nie wyniósł na ołtarze, są nieznani. Kościół nie ma zamkniętego katalogu świętych. Nie wiemy na przykład, czy nasi zmarli bliscy są już zbawieni, czy wciąż przebywają w czyśćcu? W tym dniu czcimy wszystkich zbawionych. Wiara daje nam żywe i radosne spojrzenie na tych, których dotyka rzeczywistość śmierci, bo wszyscy możemy być zbawieni. Ksiądz podczas liturgii ubrany jest w szaty koloru białego, symbolizujące zwycięstwo nad śmiercią.
- W Dzień Zaduszny ksiądz jest za to ubrany w szaty filetowe.
- Kolor fioletowy symbolizuje pokutę. W liturgii dzień ten nazywa się: "Wspomnieniem Wszystkich Wierzących Zmarłych". Wierni powinni pojawić się na cmentarzu i modlić się za tych, którzy zbawieni jeszcze nie są. Tą modlitwą możemy skrócić ich czas w czyśćcu. Wielu wiernych zapomina, jak bardzo możemy pomóc tym, którzy odeszli. Możemy modlić się za zmarłych, prosząc jednocześnie o łaski dla siebie. Dzięki temu, kolokwialnie mówiąc, mogą odwdzięczyć nam się za pamięć i troskę.
- Modlimy się za osoby w czyśćcu?
- Modlimy się za dusze w czyśćcu, aby szybciej zostały zbawione. Za dusze zbawione nie trzeba się modlić. W wielu przypadkach nie wiemy jednak, czy dusza znajduje się już w niebie, dlatego warto się za nią modlić. Niezależnie od stanu ta modlitwa na pewno nie zmarnuje się.
- A za osoby, które trafiły do piekła?
- Nigdy nie wiemy, że ktoś wybrał taką drogę, czyli umierał w stanie odrzucenia Chrystusa. Na ogół nie znamy ostatnich chwil życia ziemskiego człowieka, które decydują o możliwości zbawienia. O Judaszu nikt w Kościele nie mówi, że trafił do piekła, ponieważ nie znamy jego ostatnich chwil na ziemi. Można tu przytoczyć postawę dobrego łotra, który wsiał obok Chrystusa na krzyżu i w ostatniej chwili się nawrócił.
- Polacy na grobach zapalają znicze i zostawiają kwiaty.
- Znicz to symbol światła Chrystusa, a kwiaty to symbol życia, które nie kończy się w chwili śmierci. Jednak wierni w swym zabieganiu często o tej symbolice zapominają.
- Może ludzie biegają między cmentarzami, bo chcą odwiedzić w dwa dni wszystkich bliskich, których groby rozsiane są po różnych częściach Polski, a czasem świata?
- Katolicy mają przywilej oktawy listopada. Polega on na tym, że jeśli nabożnie, w stanie łaski uświęcającej, czyli bez grzechu ciężkiego, przez pierwsze osiem dni listopada odwiedzimy cmentarz, to możemy dla konkretnej osoby znajdującej się w czyśćcu zyskać odpust kary doczesnej. Każdego dnia możemy otrzymać odpust dla innej osoby. Dlatego powinniśmy odwiedzać groby przez cały pierwszy tydzień listopada.
- Co to znaczy nabożnie?
- Idziemy na cmentarz z nastawieniem modlitewnym i w celach religijnych, a nie po to, by zaledwie oczyścić grób z listopadowych liści.
- Ksiądz spędzi pierwsze dni listopada w parafii, czy pojedzie na groby bliskich?
- W parafii. W czwartek, trzeciego listopada, wybiorę się na grób rodziców.
Współpraca Maria Berezowska-Mazur

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.10.2016 11:49
Prezydent Andrzej Duda odwiedził grób Lecha i Marii Kaczyńskich w katedrze na Wawelu
01.11.2022 11:54

Komentarzy: 0
Prezydent Andrzej Duda odwiedził we Wszystkich Świętych grób Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie katedry na Wawelu w Krakowie. Jak zaznaczył prezydent, modlitwa i chwila zadumy przy grobie pary prezydenckiej są dla niego ważne, dlatego stara się być tam jak najczęściej.
Czytaj więcej
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”: Życie i śmierć
31.10.2022 19:25

Komentarzy: 0
„Radujmy się. Tak, radujmy się, ponieważ 1 listopada nadchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Radujmy się, ponieważ jest to święto radosne na wspomnienie wszystkich mających dostąpić już radości nieba, a przede wszystkim tych, którzy święte życie prowadzili w ukryciu i nie zostali kanonizowani” – tymi słowami red. naczelny Michał Ossowski zaczyna aktualne wydanie „Tygodnika Solidarność”. W istocie 1 listopada powinien być dla nas dniem pozytywnym, a ponury charakter tego święta został narzucony przez komunistów, którzy usiłowali zastąpić je „świeckim” Świętem Zmarłych. Śmierć, przemijanie i życie ze świadomością swej śmiertelności, to tematy najnowszego „TS”.
Czytaj więcej
Zaduszki. Zaduma
02.11.2021 01:47
Rząd zamknie cmentarze na Wszystkich Świętych? Jest deklaracja ministra zdrowia
20.10.2021 14:20
Rząd zamknie cmentarze na Wszystkich Świętych? Jasna deklaracja ministra zdrowia
15.10.2021 11:42


