Szukaj
Konto

Cuda księdza Jerzego

Tomasz Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Ponad sześćset świadectw uzdrowień za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki wraz z udokumentowaniem medycznym znajduje się w urzędzie postulacji w Rzymie. O dziesięciu z nich napisała w swojej najnowszej książce Milena Kindziuk pt. „Cuda księdza Jerzego”. Jej prezentacja odbyła się dziś w Warszawie.
W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyła autorka książki dr Milena Kindziuk, ks. prof. Józef Naumowicz historyk Kościoła i notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz Danuta Skóra z wydawnictwa Znak. Jednak najważniejsi byli oni - uzdrowieni za wstawiennictwem błogosławionego męczennika. Swoje historie opowiedzieli dr Anna Małecka z Warszawy oraz Grzegorz Kryszczuk z Wrocławia. Spotkanie prowadził szef Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski.



Ksiądz profesor Naumowicz podkreślił, że o ile cuda uzdrowień fizycznych są łatwiejsze do odnotowania, tak cuda duchowe trudniej udokumentować. Zwrócił uwagę, że tych drugich wydaje się być znacznie więcej. Notariusz w procesie kanonizacyjnym zaznaczył, że wiele osób, które modliły się za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki otrzymało łaski, np. opanowania, czy daru przebaczenia.

Ks. prof. Naumowicz zaznaczył, że najwcześniej za rok mogą pojawić się konkretne daty dotyczące zamknięcia procesu kanonizacyjnego polskiego męczennika. Powód? Od niewyjaśnionych z punktu widzenia nauki uzdrowień musi minąć pięć lat. Cud, który brany jest pod uwagę w procesie kanonizacyjnym księdza Jerzego miał miejsce we wrześniu 2012 roku. W dniu urodzin męczennika Francuz Francois Adelan został uzdrowiony z ostrej białaczki.

#NOWA_STRONA#

Codziennie do grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki przychodziła doktor Anna Małecka. Będąc na rodzinnym wyjeździe w górach doznała wypadku. Po przebadaniu okazało się, że więzadło kolana jest pęknięte i konieczna jest operacja. Na dzień przed zaplanowanym zabiegiem pacjentka przyniosła doktor Małeckiej zdjęcie księdza Jerzego mówiąc, że on będzie patronem operacji. W trakcie operacji okazało się, że jest ona zbędna, bo więzadło jest całe.

- Nigdy nie modliłam się o cud, o swoje wyzdrowienia, ani moich pacjentów. Zawsze prosiłam o wypełnienie się woli Bożej. Także przed operacją prosiłam o jej szczęśliwy przebieg - mówiła.


Grzegorz Krzyszczuk dzieląc się swoim świadectwem podkreślił, że doznał dwutorowego uzdrowienia. Miał zapalenie ucha, któremu towarzyszył ogromny ból głowy, którego nie dało się uspokoic żadnymi lekami. Cierpiący zawołał "Jurku ratuj!".

- Nie wiem skąd w tamtej chwili przyszło mi to do głowy, ale ból ustąpił - dodał.


Drugą strona jego uzdrowienia jest sprawa duchowości.

- Wcześniej nie stanąłbym i nie przyznał publicznie do swojej wiary - podkreślił.


Wskazał, że udało mu się naprawić relacje rodzinne, potrafi przebaczać i jest spokojniejszy.

#NOWA_STRONA#



Autorka książki Autorka mówiła, że zawiera ona opisy wydarzeń, które świadczą o duchowej obecności błogosławionego Patrona Solidarności. Przytoczyła historię swojej przyjaciółki Angielki, która w pełni sił nagle, na dzień przed śmiercią zapytała męża, czy wyjdzie po nią ks. Jerzy.


Izabela Kozłowska
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2016 17:24