Żmije szukają zimowisk w Bieszczadach
29.09.2016 01:20

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Żmije zygzakowate poszukują miejsc, w których spędzą zimę. "Poszukiwania zaczynają, gdy temperatura powietrza przez dłuższy okres utrzymuje się na poziomie około 5-7 st. C" – powiedział przyrodnik z Bieszczadzkiego Parku Narodowego Marek Holly.Dodał, że "w regionach górskich dzieje się to zwykle wcześniej niż na niżu". Wybierającym się na odpoczynek żmijom nie jest obojętna lokalizacje ich zimowisk.
Nory np. muszą być odpowiednio głębokie i położone z dala od miejsc okresowo zalewanych przez wodę, czyli koryt potoków i rzek. Podtopienia w okresie hibernacji są dla nich wyjątkowo groźne; mogą wtedy zginąć - zauważył przyrodnik.
Przypomniał, że "w norach i jamach położonych na głębokości od pół do dwóch metrów zapadną w zimową hibernację, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej zera stopni C".
Zbyt płytka nora (20-30 cm głębokości) nie gwarantuje zimującym osobnikom przetrwania; długotrwały spadek temperatury powietrza w miejscu zimowania do minus 2,5 stopnia C jest dla żmij śmiertelny.
Na Podkarpaciu żmije zygzakowate poszukujące miejsc, w których pozostaną przynajmniej do połowy marca lub początku kwietnia, zaobserwowano głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, a także na pogórzach Dynowskim i Przemyskim.
Samce obudzą się pod koniec marca, natomiast samice na powierzchnię wypełzną w kwietniu. Miejsce zimowania opuszczają po kilkudniowym wyraźnym ociepleniu.Żmije w zimowych kryjówkach nierzadko śpią razem z innymi gatunkami gadów, np. jaszczurkami i zaskrońcami. Niektóre z nich całkiem niedawno, bo jeszcze późnym latem i jesienią były składnikiem ich diety; dotyczy to m.in. jaszczurki zwinka i żyworodna - mówił Holly.
Żmija zygzakowata, obok zaskrońca, należy do najbardziej pospolitych bieszczadzkich węży. Żyją na południowych stokach wzgórz, z rzadka porośniętych krzewami, na obrzeżach lasów i leśnych drogach, na nasłonecznionych brzegach rzek i strumieni oraz na kamiennych usypiskach, aż po strefę połonin.
Zazwyczaj przebywają tam, gdzie latem warunki termiczne pozwalają im aktywnie polować, a jednocześnie są to miejsca dające bezpieczne schronienie - wyjaśnił Holly.
Ważnymi cechami rozpoznawczymi żmij są: zygzak na grzbiecie i znak przypominający "x" na trójkątnej głowie, wyraźne przewężenie szyjne, krępy tułów i krótki ogon. Występują trzy odmiany barwne: brązowa, srebrzysta i czarna. Wszystkie mają jasnoczerwoną lub rubinowoczerwoną tęczówkę oka, przeciętą wąską, pionową źrenicą. Są to bardzo pożyteczne gady; w ciągu swojego życia tępią ogromną liczbę gryzoni.
W Polsce ze względu na coraz rzadsze występowanie podlegają całkowitej ochronie. Człowiek ukąszony przez żmiję wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.
PAP NAuka w Polsce

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.09.2016 01:20
[Tylko u nas] Agnieszka Żurek: Kazimierz Nóżka, czyli marzenia się spełniają
05.01.2021 15:14

Komentarzy: 0
- Nata! To chyba Pan Kazimierz! – szturchnęłam w łokieć Natalię, kiedy podczas odpustu w bieszczadzkiej Łopience zobaczyłam charakterystyczny wąs na sympatycznej twarzy leśnika o dobrych, niebieskich oczach. Pan Kazimierz nie zasiadł podczas uroczystości w żadnym zaszczytnym miejscu. Nie zasiadł zresztą w ogóle – wciąż był na służbie, trzymając namiot nad śpiewającymi w czasie Mszy harcerzami. Wicher bowiem dął okrutnie.
Czytaj więcej
"W Bieszczadach tłok jak na Krupówkach. Bojkot Podkarpacia to fikcja..." Wyborcza niepocieszona?
26.07.2020 01:20

Komentarzy: 0
Niedługo po wyborach, kiedy okazało się, że wygrał je Andrzej Duda, "obrońcy demokracji" wpadli w rodzaj amoku, grożąc, że nie będą kupowali polskich produktów spożywczych, skoro polscy rolnicy głosują na Andrzeja Dudę, czy też przestaną odwiedzać Podlasie czy Podkarpacie. Zdaje się jednak, że "bojkot" spalił na panewce.
Czytaj więcej
Bieszczadzki Park Narodowy dementuje fake newsy. Wystosowano apel do środowiska turystycznego
20.05.2020 16:51
"Człowiek musi zginąć, żeby władza poszła po rozum do głowy". Wilki czynią spustoszenie w Bieszczadach
17.01.2020 16:18

Komentarzy: 0
- W Bieszczadach ludzie ze strachu przed wilkami przestali chodzić do lasu - alarmuje red. Andrzej Plęs na łamach portalu nowiny24.pl. Drapieżniki czynią tam wśród domowych zwierząt prawdziwe spusztoszenie. - Człowiek musi zginąć, żeby władza poszła po rozum do głowy - mówią w Bandrowie.
Czytaj więcej
Rząd obniży VAT i akcyzę na paliwa. Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego
26.03.2026 17:31

