Żebractwo, czyli nowa specjalizacja naukowa

Nie wiadomo, kiedy się narodził system grantów na naukę. Niektórzy twierdzą, że istniał od zawsze, egipscy władcy płacili astronomom, aby wykonywali dla nich określone badania. Wiadomo za to, że jego wpływ na wielkie odkrycia naukowe jest co najmniej dyskusyjny.
Badacz wielorybów i delfinów dr Michael Moore z USA skarżył się w 2012 roku, że z każdych trzech dolarów, które zdobywa na badania, jego macierzysty instytut zabiera mu dwa. Z jednej strony można się zżymać na zachłanność ośrodka naukowego, z drugiej na to, że badacz musi niczym handlowiec zarabiać na siebie i na własną uczelnię. Zamiast zajmować się badaniami zajmuje się szukaniem na nie pieniędzy. Tak jest w wielu amerykańskich uczelniach. Ośrodki badawcze przyjmują młodych naukowców, aby wspomogli je w uzyskiwaniu pieniędzy z tzw. grantów naukowych. Waldemar Zerda, który od lat 80. wykłada na uniwersytetach amerykańskich, wskazuje, że na prowadzone przez niego badania uczelnia nie tylko nie daje pieniędzy, ale dodatkowo liczy, że sam je zdobędzie. Oczywiście część zdobytych przez profesora pieniędzy trafi do budżetu ogólnego alma mater. - Jeśli nie zdobędę pieniędzy, zwolnią mnie - mówi profesor. Zdaniem wielu system permanentnej rywalizacji, w którym uczeni biją się o pieniądze na badania, jest brutalny, ale działa. USA ma największą ilość noblistów na świecie - wskazują.
Granty są, światowych sukcesów nie widać
System grantów, wzorowanych na amerykańskich, wkroczył do Polski w 1991 roku. Miał sprawić, że polska nauka stanie się jedną z najlepszych na świecie. Mimo że działa od 15 lat, nic takiego się nie stało. Jest też coraz częściej krytykowany. Prof. dr hab. Jan Mostowski już w 2002 roku mówił: - W mojej dziedzinie, czyli w fizyce, za pieniądze ze "zwykłych" grantów nie można prowadzić badań doświadczalnych na przyzwoitym poziomie. Koszt zakupu niezbędnej aparatury wykracza bowiem poza przyznawane limity finansowe. Pieniądze grantowe mogą wystarczyć jedynie na podtrzymanie istniejących już układów doświadczalnych. Tak więc, zamiast zachęcać do podejmowania nowych badań, system grantów petryfikuje istniejącą i starzejącą się tematykę. Historyk prof. Karol Modzelewski wskazał dziesięć lat później, że konkursy nie są miarą naukowej wartości. Pisanie wniosku o dofinansowanie jest robotą administracyjną, wymaga szczególnych kwalifikacji administra
cyjnych i nie jest związane z prowadzeniem badań naukowych. Historyk zanegował również sens oceny jakości pracy naukowej humanistów liczbą artykułów pisanych w języku angielskim w czasopismach należących do tzw. listy filadelfijskiej. - Niech sobie piszą po angielsku fizycy albo medycy, bo to nie szkodzi ich dyscyplinie. Humanistyce szkodzi, bo to jest cios wymierzony w jej najważniejszą misję, jaką jest komunikacja z wykształconą, ambitną intelektualnie publicznością własnego kraju - mówił w jednym z wywiadów.
Ewa Zarzycka, Andrzej Berezowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (39/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Granty są, światowych sukcesów nie widać
System grantów, wzorowanych na amerykańskich, wkroczył do Polski w 1991 roku. Miał sprawić, że polska nauka stanie się jedną z najlepszych na świecie. Mimo że działa od 15 lat, nic takiego się nie stało. Jest też coraz częściej krytykowany. Prof. dr hab. Jan Mostowski już w 2002 roku mówił: - W mojej dziedzinie, czyli w fizyce, za pieniądze ze "zwykłych" grantów nie można prowadzić badań doświadczalnych na przyzwoitym poziomie. Koszt zakupu niezbędnej aparatury wykracza bowiem poza przyznawane limity finansowe. Pieniądze grantowe mogą wystarczyć jedynie na podtrzymanie istniejących już układów doświadczalnych. Tak więc, zamiast zachęcać do podejmowania nowych badań, system grantów petryfikuje istniejącą i starzejącą się tematykę. Historyk prof. Karol Modzelewski wskazał dziesięć lat później, że konkursy nie są miarą naukowej wartości. Pisanie wniosku o dofinansowanie jest robotą administracyjną, wymaga szczególnych kwalifikacji administra
cyjnych i nie jest związane z prowadzeniem badań naukowych. Historyk zanegował również sens oceny jakości pracy naukowej humanistów liczbą artykułów pisanych w języku angielskim w czasopismach należących do tzw. listy filadelfijskiej. - Niech sobie piszą po angielsku fizycy albo medycy, bo to nie szkodzi ich dyscyplinie. Humanistyce szkodzi, bo to jest cios wymierzony w jej najważniejszą misję, jaką jest komunikacja z wykształconą, ambitną intelektualnie publicznością własnego kraju - mówił w jednym z wywiadów.
Ewa Zarzycka, Andrzej Berezowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (39/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.09.2016 15:30
Komentarze
Gwiazdy pożerają światy podobne do Ziemi. Naukowcy odkryli kosmiczną „zbrodnię”
31.05.2026 12:15

Komentarzy: 0
Astronomowie po raz pierwszy zdobyli mocne dowody wskazujące, że młode gwiazdy mogą niszczyć i pochłaniać krążące wokół nich planety. Badacze odkryli sześć gwiazd noszących ślady takiego procesu, który według naukowców mógł zachodzić również podczas formowania się Układu Słonecznego.
Czytaj więcej
„3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”. Przed Sejmem protestowali naukowcy
27.05.2026 19:52

Komentarzy: 0
O zwiększenie finansowania nauki, zapewnienie odpowiednich środków na stabilne prowadzenie badań i powiązanie wynagrodzeń w nauce ze średnią pensją w sektorze przedsiębiorstw apelowali w środę pod Sejmem naukowcy. W wydarzeniu wzięli udział również przedstawiciele Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność".
Czytaj więcej
Kaczyński w Bydgoszczy: „Niektórym osobom nie zależy na rozwoju Polski”
11.04.2026 15:32

Komentarzy: 0
Jarosław Kaczyński wziął udział w sobotniej debacie pt. „Silna Nauka - Suwerenna Polska”, która odbyła się w Bydgoszczy. Podczas wydarzenia zaprezentowano założenia programu dotyczącego rozwoju nauki, przygotowywanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Prezes ugrupowania odniósł się do kwestii rozwoju kraju, mówiąc: „Czasem mam wrażenie, że niektórym osobom w Polsce na rozwoju naszego kraju niespecjalnie, a może nawet zupełnie nie zależy”.
Czytaj więcej
Nie żyje jeden z najwybitniejszych polskich fizyków
01.03.2026 15:12

Komentarzy: 0
W wieku 93 lat zmarł prof. Andrzej Trautman, wybitny fizyk teoretyczny zajmujący się grawitacją i ogólną teorią względności. Były wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, wieloletni wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego współpracował z najważniejszymi uczonymi XX w., wśród nich Rogerem Penrose'em.
Czytaj więcej
Kryzys w niemieckich szkołach. Nauczyciele biją na alarm
01.12.2025 22:11

Komentarzy: 0
W Hesji narasta niepokój wśród nauczycieli szkół podstawowych. Prawie 1100 z nich podpisało obszerną rezolucję, w której opisują pogarszające się umiejętności uczniów oraz trudne warunki pracy. Dokument trafił już do heskiego ministerstwa edukacji.
Czytaj więcej
