Zapałowski ostrzega po akcji ABW. „Będzie tylko gorzej”

- Ponad 337 mln zł – według ustaleń śledczych na taką kwotę miały opiewać transakcje międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się praniem pieniędzy.
- Dziewięć osób zatrzymanych – wśród podejrzanych znalazło się ośmioro obywateli Ukrainy oraz obywatelka Białorusi. Grupą miał kierować 34-letni Ukrainiec.
- Ostrzeżenie Zapałowskiego – poseł Konfederacji wskazuje na zagrożenia związane z przestępczością zorganizowaną i działalnością obcych służb. „Będzie tylko gorzej” – ocenia polityk. W przedstawionych informacjach ze śledztwa nie potwierdzono jednak udziału zagranicznych służb specjalnych.
Polskie służby rozbiły międzynarodową grupę przestępczą
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Graniczna oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przeprowadziły wspólną operację wymierzoną w zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się praniem pieniędzy. O wynikach działań poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
W akcji uczestniczyli funkcjonariusze gdańskiej delegatury ABW, Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Łodzi. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Łodzi. Według ustaleń śledczych grupa zajmowała się legalizowaniem środków pochodzących z działalności przestępczej, w tym oszustw związanych z platformami inwestycyjnymi i kryptowalutami.
„Nielegalny proceder polegał na praniu pieniędzy pochodzących z działalności przestępczej, w tym oszustw związanych z platformami transakcyjnymi (tradingowymi) i inwestycjami w kryptowaluty” – przekazała ABW w oficjalnym komunikacie. Przestępcy mieli wprowadzać do legalnego obrotu pieniądze pochodzące z nielegalnych źródeł.
Wykorzystywali do tego między innymi transakcje w kantorach oraz fikcyjne zakupy złota.
Ponad 337 mln zł. Zatrzymano ośmioro Ukraińców i Białorusinkę
Według ustaleń śledczych podejrzani mieli przeprowadzić transakcje opiewające na setki milionów złotych.
W śledztwie ustalono, że przestępcy dokonali transakcji na gigantyczną kwotę ponad 337 mln zł
– poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. W wyniku operacji zatrzymano dziewięć osób. Wśród nich znalazło się ośmioro obywateli Ukrainy – trzy kobiety i pięciu mężczyzn – oraz obywatelka Białorusi.
Zapałowski: Będzie tylko gorzej
Do sprawy odniósł się poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski. W opublikowanym w mediach społecznościowych komentarzu przedstawił swoją ocenę zagrożeń związanych z przestępczością zorganizowaną.
Rozwój i wspieranie zorganizowanej przestępczości jest normalnym elementem działania obcych służb w celu stworzenia z państwa „szarej strefy bezpieczeństwa”
– wskazuje w mediach społecznościowych poseł Konfederacji prof. Andrzej Zapałowski. Polityk podkreśla, że „do tego dochodzi ekspansja ukraińskich grup przestępczych do Polski”.
Będzie tylko gorzej
– konstatuje Zapałowski.
Czy w sprawie pojawia się wątek obcych służb?
W przytoczonych informacjach o śledztwie nie przedstawiono dowodów wskazujących, że zatrzymana grupa działała na zlecenie zagranicznych służb specjalnych.
Wypowiedź Andrzeja Zapałowskiego należy zatem traktować jako jego ocenę szerszych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, a nie potwierdzenie ustaleń śledczych dotyczących udziału obcego wywiadu.
Komentarze
Stolica bez charakteru

Trump ogłosił rozejm energetyczny między Rosją i Ukrainą. Zełenski: "To dla mnie nowość"
Kołodziejczak pojawił się w ABW. Towarzyszył mu Krzysztof Rutkowski

Kryzys niemieckich służb. Co to oznacza dla Polski?

Marine Le Pen ostrzega przed rolniczą ekspansją Ukrainy








