Witold Gadowski ujawnia nowe fakty o sprawie Polki zamordowanej przez Syryjczyka w Niemczch
06.04.2017 13:35

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Słuchacze z Niemiec zwrócili się do mnie o nagłośnienie tej sprawy. W lipcu 2016 r. w niewielkim miasteczku niemieckim Reutlingen została zabita Polka Joanna. Szybko rozeszły sie informacje, że sprawcą zbrodni był Syryjczyk, ale ucięto głowę tej sprawie mówiąc, że Polkę z Syryjczykiem łączył związek miłosny i skończyło się na komentarzach, że mogła inaczej ulokować swoje uczucia. Tymczasem po prawie roku dowiadujemy się o prawdziwych szczegółach tej sprawy. - mówi w najnowszym felietonie dziennikarz śledczy Witold Gadowski.
Oto Joanna pracowała spokojnie i stała się obiektem zalotów ze strony syryjskiego uchodźcy. Odrzuciła te zaloty. Nie chciała mieć nic do czynienia z Syryjczykiem, który wcześniej był już karany za agresywne zachowanie, któremu odmówiono prawa do azylu w Niemczech, ale mimo to przebywał w ośrodku dla uchodźców. (...)
Syryjczyk dopadł Polkę. Uderzył ją kilka razy nożem, ale tak fachowo, żeby krawaiła, ale nie straciła funkcji życiowych. Gdy zaczęła uciekać, podbiegł do niej i wprawnie poderżnął jej gardło.
Sprawa toczy się od lipca 2016 roku. Polska rodzina Joanny i inni, którzy zaangażowali się w wyjaśnienie tej sprawy, nie otrzymali żadnej pomocy ze strony niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, co więcej, cały czas usiłuje się wybielać Syryjczyka. To jeden z przykładów tego, co obecnie dzieje się w Europie. Ciekawe dokąd zmierza ta europejska tolerancja przebiegająca tylko w jedną stronę - w stronę muzułmańskich sprawców przestępstw.
Mówi się dziś, że na jesieni zostaną nałożone na Polskę sankcje za nieprzyjmowanie uchodźców. Bardzo dobrze pamiętać o tym kontekście i o historii Joanny, która toczy się do dziś przed niemieckim sądem. (...) Okazało się, że w sprawie Joanny nie przesłuchano żadnego Polaka, a ona kontaktowała się wyłącznie z polską społecznością. Oni chcieli zaświadczyć o tym, że Polka nie chciała mieć żadnych kontaktów z tym Syryjczykiem. Zrobiono z niej kochankę i ofiarę zawiedzionej miłości niezrównważonego uchodźcy, a może uchodźcy, który tak się zemścił za utratę swojego honoru. Każdy muzułmański uchodźca na terenie Polski to podwójna krzywda.
Cały felieton:
Syryjczyk dopadł Polkę. Uderzył ją kilka razy nożem, ale tak fachowo, żeby krawaiła, ale nie straciła funkcji życiowych. Gdy zaczęła uciekać, podbiegł do niej i wprawnie poderżnął jej gardło.
Sprawa toczy się od lipca 2016 roku. Polska rodzina Joanny i inni, którzy zaangażowali się w wyjaśnienie tej sprawy, nie otrzymali żadnej pomocy ze strony niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, co więcej, cały czas usiłuje się wybielać Syryjczyka. To jeden z przykładów tego, co obecnie dzieje się w Europie. Ciekawe dokąd zmierza ta europejska tolerancja przebiegająca tylko w jedną stronę - w stronę muzułmańskich sprawców przestępstw.
Mówi się dziś, że na jesieni zostaną nałożone na Polskę sankcje za nieprzyjmowanie uchodźców. Bardzo dobrze pamiętać o tym kontekście i o historii Joanny, która toczy się do dziś przed niemieckim sądem. (...) Okazało się, że w sprawie Joanny nie przesłuchano żadnego Polaka, a ona kontaktowała się wyłącznie z polską społecznością. Oni chcieli zaświadczyć o tym, że Polka nie chciała mieć żadnych kontaktów z tym Syryjczykiem. Zrobiono z niej kochankę i ofiarę zawiedzionej miłości niezrównważonego uchodźcy, a może uchodźcy, który tak się zemścił za utratę swojego honoru. Każdy muzułmański uchodźca na terenie Polski to podwójna krzywda.
Cały felieton:

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.04.2017 13:35
"Głupawi celebryci wywołali problem dla gawiedzi, a tymczasem...". Gadowski mocno o aferze szczepionkowej
04.01.2021 14:08

Komentarzy: 0
Opinią publiczną wstrząsnęła sprawa szczepienia poza kolejnością licznych celebrytów i polityków, pomimo tego, że żaden z nich nie należy do tzw. "grupy zero". Zaszczepieni tłumaczą się tym, że mieli być "ambasadorami programu szczepień", jednak, jak zwracają uwagę komentatorzy, jak na "ambasadorów" nieszczególnie narzucali się z informacją o tym, że się zaszczepili, a przy szczepieniach nie były również obecne kamery. Sprawę z ciekawej strony komentuje znany publicysta i dziennikarz śledczy Witold Gadowski, który określił aferę jako "problem dla pismaków i gawiedzi".
Czytaj więcej
"100 zł za wejście do galerii handlowej". Poseł PiS zaskoczył pomysłem
30.11.2020 15:33
"Wiecie co się stało z "dobrą zmianą"? Nie?". Gadowski mocno o kryzysie w Zjednoczonej Prawicy
18.11.2020 12:04

Komentarzy: 0
Nie ulega wątpliwości, że ostatnie miesiące to bardzo trudny czas dla rządu Zjednoczonej Prawicy, który co rusz popada w rozmaite kryzysy. - Wiecie co się stało z "dobrą zmianą"? Nie? - pyta publicysta Witold Gadowski, który na Twitterze przedstawił swoje spojrzenie na to, jaki czynnik może powodować problemy rządu.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Witold Gadowski po postrzeleniu Tomasza Gutrego: Reporter nie jest w stanie uniknąć zagrożeń
13.11.2020 20:47

Komentarzy: 0
Co, to znaczy, że Tomasza Gutrego nie powinno tam być? Tak mogą mówić tylko ludzie, którzy nie są dziennikarzami i nigdy nimi nie byli. Prawdziwy dziennikarz jest tam, gdzie się coś dzieje i to jest jego praca. Wszyscy ci, którzy zarzucają, że dziennikarz sam ponosi winę, bo znalazł się w nieodpowiednim miejscu i niepotrzebnie ryzykował są tchórzami. Żaden rasowy dziennikarz nawet nie śmie użyć takiego argumentu, dziennikarz jest tam gdzie coś się dzieje, widzi to na własne oczy i potem może przekazać coś, co przeżył i sfotografował - mówi Witold Gadowski Jakubowi Pacanowi
Czytaj więcej
"Naprawdę was to dziwi?". Witold Gadowski skomentował zarzuty wobec kardynała Dziwisza
10.11.2020 18:33

Komentarzy: 0
Po premierze reportażu Marcina Gutowskiego "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" w mediach zagotowało się od komentarzy. Specjalne oświadczenie w sprawie wystosował Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Krótkim komentarzem podzielił się także dziennikarz i publicysta Witold Gadowski.
Czytaj więcej
