Szukaj
Konto

Wdowa po Kiszczaku o mężu: Jestem przekonana, że był on polskim bohaterem!

05.10.2016 16:58
Wdowa po Kiszczaku o mężu: Jestem przekonana, że był on polskim bohaterem!
Źródło: TWITTER/@BGRACZAK
Komentarzy: 0
Maria Kiszczak, wdowa po Czesławie Kiszczaku, kilka dni temu była gościem programu "Skandaliści" na antenie Polsat News. W programie m. in. broniła zmarłego męża, niepochlebnie wyrażała się o "Solidarności" oraz Polakach, a także tłumaczyła się z teczek Lecha Wałęsy.
Maria Kiszczak, na antenie Polsat News stwierdziła, że "ludzie dziękowali jej mężowi za wprowadzenie stanu wojennego". - Przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce była tragedia. Przychodzili obcy ludzie i mówili: niech pani coś powie mężowi, niech oni coś zrobią, bo przecież z tą "Solidarnością" nie można wytrzymać - przekonywała. - Jestem przekonana, że on był polskim bohaterem! Stan wojenny, który wprowadził, zapobiegł wojnie domowej, u której byliśmy progu - przekonywała.
Zdaniem Kiszczakowej "Solidarność" "nie prowadziła do porozumienia", a wręcz przeciwnie - "powodowała niekończące się strajki, podjudzanie ludzi" oraz "niszczenie gospodarki".
- Nikt inny nie był w stanie rozmawiać z "Solidarnością". Opozycja była wtedy tak ostra, że to było nie do pomyślenia - mówiła przekonując, że obrady Okrągłego Stołu były "zasługą jej męża". - "Solidarność" nie osiągnęła takich zmian, jakie osiągnął Kiszczak - przekonywała w "Skandalistach".

Prawomocny wyrok

Czesław Kiszczak, wówczas 89-letni, w 2015 roku został skazany prawomocnym wyrokiem przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, na dwa lata więzienia w zawieszeniu ws. wprowadzenia stanu wojennego przez władze PRL. - Ten wyrok to polska głupota. Za co został skazany? Gdyby nie było stanu wojennego, to doszłoby do wojny domowej. Stan wojenny uratował Polaków przed wojną domową - mówiła. Jej zdaniem "jej mąż został skazany za zbrodnie komunistyczne, których nie popełnił".

"Mąż chronił Wałęsę"

Mówiąc o Lechu Wałęsie wskazała, że jej mąż "szanował go za charyzmę, zaś komentując teczkę z "szafy Kiszczaka wskazała, że "mąż dał mi teczkę pod koniec swojego życia". - Wiedział, że gorzej się czuje, ale oczywiście nie przewidywał śmierci, ale przyszedł i mi ją oddał. Powiedział, że jeśli będę mieć jakieś problemy to mam iść z ta teczką do IPN - mówiła. Jej zdaniem teczka nie została ujawniona wcześniej, bo jej mąż "chronił Wałęsę". - W środku była karteczka: "ujawnić 5 lat po śmierci Wałęsy" - przypomniała.

Jacy są Polacy?

- Współczesna zaraza, ogłupianie zakłamanie, prawda niemodna. Modna zawiść, opluwanie - odczytała fragment swojego wiersza "Zakłamanie", który - jej zdaniem - mówi o tym, "jacy są Polacy".

Źródło: telewijarepublika.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.10.2016 16:58