Wałęsa ostrzega przed wojną domową w Polsce. „Już w moich czasach próbowali, ale byłem tak silny…”

Były prezydent w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Wprost" odniósł się do ostatnich działań rządu Prawa i Sprawiedliwości, a także objęcia stanowiska wicepremiera przez szefa partii Jarosława Kaczyńskiego.
Jego zdaniem Kaczyński zdaje sobie sprawę, że po wyborach czeka go "kryminał" i "próbuje się ratować". - Po co jest premier, skoro wicepremier trzyma stery rządu? - zapytał.
CZYTAJ TAKŻE: Meloni: Wygrana PiS w wyborach jest w interesie całej Europy
"Wojna domowa"
- [Kaczyński chce - przyp. red.] konsolidować wpływy, czuwać i błyskawicznie reagować. Ale nie uda mu się wywinąć - dowodów na przestępstwa jest tak wiele, że nie będzie miejsca, w którym uda mu się schować. Zastanawiam się tylko, do czego będzie się w stanie posunąć, aby odwlec ten moment? Obawiam się, że jesienne wybory nie będą uczciwe. Mogą być fałszowane, przeciągane, zmanipulowane - grzmi Wałęsa w rozmowie z "Wprost".
Były prezydent stwierdził, że Polacy muszą "przygotować się na najgorsze scenariusze".
- Uważam, że grozi nam wojna domowa, ci ludzie są do tego zdolni. Już w moich czasach próbowali, ale byłem tak silny, że ich rozwaliłem - dodaje.
Wałęsa przegrał proces z Cenckiewiczem. Były prezydent przerywa milczenie




