Waldemar Krysiak zbanowany na Twitterze. Publicysta Tysol.pl zabrał głos

"Wczoraj rano zamieściłem na Twitterze serię screenów przedstawiąjacych historię transseksualisty, który okłamywał heteroseksualnego mężczyznę co do swojej płci, by doprowadzić do zbliźenia seksualnego/związku. Na zamieszczonych przeze mnie screenach, rzeczony transseksualista debatował, czy i jak doprowadzić podstępem do stosunku z nieświadomym niczego heteroseksualnym mężczyzną" - tłumaczy w swoim wpisie Krysiak.
"Kłamstwo jest niemoralne, szczególnie w przypadku bliskich, a doprowadzanie podstępem do stosunku - przestępstwem. Fakt jednak, że zamieszczone przeze mnie screeny pokazywały prawdziwą twarz środowisk postępowych, wzbudził w tęczowych aktywistach furię" - dodał.
Publicysta Tysol.pl przyznaje, że zaraz po jego komentarzu na Twitterze rozpoczęła się "kampania masowego zgłaszania jego postów".
"Twitter na taką akcję zbiorowego flagowania zareagował, blokując moje konto. Od decyzji Twittera się odwołałem, ale nic to nie dało - dziś rano otrzymałem wiadomość, że moje konto nie zostanie przywrócone" - czytamy.

"Nagle się okazuje, że wg lewicy LGBT to nie ludzie, tylko ideologia"
[video] Anglia: Zamalowano "tęczowe przejście" zaledwie kilka dni po tym, jak powstało

Waldemar Krysiak: Bart Staszewski marzy o karaniu swoich wrogów politycznych jak gwałcicieli i morderców

Gej: "Jadę na wakacje do "strefy wolnej od LGBT, jeśli Staszewski ma rację..."

"Najmłodsza ofiara miała 12 lat. Dostał hormony po wysłaniu nagich zdjęć". To nie koniec sprawy tajnych czatów


