Szukaj
Konto

W Burundi zmarł uwolniony po porwaniu ks. Adolphe Ntahondereye

W Burundi zmarł uwolniony po porwaniu ks. Adolphe Ntahondereye
Źródło: YT, print screen
Proceder uprowadzania księży jest w Afryce stosunkowo częsty. W samej Nigerii w 2016 roku porwano i przetrzymywano kilku kapłanów.
W Burundi zmarł katolicki ksiądz Adolphe Ntahondereye. Śmierć nastapiła parę tygodni po uwolnieniu z rąk porywaczy. Arcybiskup stolicy Burundi powiedział, że po odzyskaniu wolności ksiądz nie podnosił się z łóżka i zmarł na skutek złego traktowania, którego doświadczał podczas niewoli, co nadszarpnęło i tak słabe zdrowie kapłana.

Na początku kwietnia ks. Adolphe został porwany w mieście Gatumba, na zachodzie kraju, gdzie posługiwał jako wikary w miejscowej parafii. Jego oraz osoby uprowadzone wraz z nim uwolniono 26 kwietnia br. Według zeznań świadków, porwanych zmuszano do morderczych marszów.

Proceder uprowadzania księży jest w Afryce stosunkowo częsty. W samej Nigerii w 2016 roku porwano i przetrzymywano kilku kapłanów.

Burundi to dziesięciomilionowy kraj, niepodległy od 1962 roku, położony w środkowo-wschodniej części Afryki. 1 na 5 dzieci umiera tam przez osiągnięciem 5 roku życia. Średnia życia to 50 lat. Jeden lekarz przypada średnio na 35 tys. osób.

źródło: TVP

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.05.2017 19:50