[Tylko u nas] Dr Kister: Polityków z taśm trzeba wyciąć, zaorać i zasiać nowych
08.10.2018 17:32
![[Tylko u nas] Dr Kister: Polityków z taśm trzeba wyciąć, zaorać i zasiać nowych](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7757ea34-60f4-4231-9b7a-fed7c6bfadaf/24587.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nikt od kilku lat nie zastanawia się jak rozwiązać problem taśm, który niszczy nasze państwo. Politycy tylko martwią się jak zareagować, kiedy coś wypłynie. Dlatego tych polityków trzeba wyciąć, zaorać, poczekać, by nie odrośli i zasiać nowych. Bo nikt z obecnie uprawiających czynnie politykę nie ma ochoty tej sprawy wyjaśnić. W związku z tym można ich szantażować w nieskończoność – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem ekspert ds. bezpieczeństwa, dr Łukasz Kister.
Panie doktorze taśmy gonią taśmy, po "taśmach Morawieckiego" znowu mamy taśmy, tym razem Nowaka. Kto gra naszą polityką?
Dr. Łukasz Kister: Tutaj mamy do czynienia z wykorzystywaniem taśm w sposób zupełnie niekontrolowany, ani dla opozycji, ani dla rządzących, ani co gorsza dla służb bezpieczeństwa państwa. Odnoszę wrażenie, że nikt nad tym nie panuje w wielu przypadkach te taśmy są wrzutkami niepowiązanymi ani z jedną, ani drugą stroną. Rządzący i opozycja wykorzystują te nagrania jedynie jako odpowiedzi do tego co zostało opublikowane, natomiast sam wypływ, coś co inicjuje te wrzutki jest zupełnie od nich niezależne. To jest najbardziej niepokojące.
PiS i PO biorąc udział w tej grze, obrzucając się wzajemnie oskarżeniami już biorą udział w scenariuszu inicjatora tych taśm. Czy to nie klasyczne działania dywersyjne, które opisywali m.in., Gilicyn i Volkoff?
Sposób "serwowania" tych taśm na to właśnie wskazuje. Jeżeli jest to szeroko zakrojona operacja specjalna to nigdy nie wiemy, kto w niej bierze udział, jakie ma cele, jakie są rzeczywiste kierunki działań. Te taśmy są wykorzystywane do różnych działań dezintegracyjnych, dezinformujących całe społeczeństwo. Te taśmy pokazują "patrzcie, żadna z wielkich sił politycznych w Polsce niczym się od siebie nie rożni. Wszystkie są tak samo zdegenerowane, tak samo skorumpowane,tak samo słabe moralnie. To próba klasycznej dezintegracji społeczeństwa, o jakiej pisał Golicyn. To osłabianie całej instytucji państwa. To niszczenie całych struktur społecznych i wytwarzanie takich sytuacji w społeczeństwie, w które ani to społeczeństwo ani ta czy inna władza nie mogą realizować żadnych normalnych działań, bo zajmują się gaszeniem pożarów, a społeczeństwo z dnia na dzień coraz mniej im ufa bez względu na to czy jest jej bliska światopoglądowo czy odległe.
Można założyć tezę, że te taśmy mają na celu podważanie zaufania dla elit politycznych w Polsce jako takich?
Sądzę, że tak. Pamiętamy jak niszczył się SLD, jak niszczona była lewica w Czechach, na Słowacji na Węgrzech. Te taśmy niszczyły tam całe środowiska społeczne. Doprowadzono do sytuacji, że zanikało jakiekolwiek zaufanie do klasy politycznej. Później każda nowa partia rządzi na zasadzie rozdawania, bo tutaj na zaufanie już nie ma miejsca.
W obecnych warunkach nie ma szans, by politycy pochylili się nad tym problemem wspólnie i próbowali wyciąć to zagrożenie z polskiego życia publicznego Nikt od kilku lat nie zastanawia się jak rozwiązać ten problem, który niszczy nasze państwo.
Oni tylko martwią się jak zareagować, kiedy coś wypłynie. Dlatego tych polityków trzeba wyciąć, zaorać, poczekać, by nie odrośli i zasiać nowych. Bo nikt z obecnie uprawiających czynnie politykę nie ma ochoty tej sprawy wyjaśnić, przyznać się, wyrazić skruchę i zacząć działać inaczej. W związku z tym można ich w różnych sposób szantażować w nieskończoność. Co gorsza mam wrażenie, że jest to dla nich zaskakujące. Zarówno po jednej i po drugiej stronie nie doszło do tzw. rozpoznania tego co nam zagraża. Nikt się nie przyznał z tych osób, które stały się bohaterami taśm powiedzieć tak jest taka taśma, jest takie nagranie i później dochodzi do chaotycznego, tępej propagandy próba na siłę zareagowania na to co się dzieje. To z jednej strony śmieszne, ale z drugiej strony pokazuje jaki jest poziom sporu politycznego, ale co gorsza pokazuje, że państwo polskie nie posiada wiedzy, kto i w jaki sposób może być szantażowany nagraniami z różnych dziwnych miejsc podczas równych dziwnych spotkań i rozmów.
Dr. Łukasz Kister: Tutaj mamy do czynienia z wykorzystywaniem taśm w sposób zupełnie niekontrolowany, ani dla opozycji, ani dla rządzących, ani co gorsza dla służb bezpieczeństwa państwa. Odnoszę wrażenie, że nikt nad tym nie panuje w wielu przypadkach te taśmy są wrzutkami niepowiązanymi ani z jedną, ani drugą stroną. Rządzący i opozycja wykorzystują te nagrania jedynie jako odpowiedzi do tego co zostało opublikowane, natomiast sam wypływ, coś co inicjuje te wrzutki jest zupełnie od nich niezależne. To jest najbardziej niepokojące.
PiS i PO biorąc udział w tej grze, obrzucając się wzajemnie oskarżeniami już biorą udział w scenariuszu inicjatora tych taśm. Czy to nie klasyczne działania dywersyjne, które opisywali m.in., Gilicyn i Volkoff?
Sposób "serwowania" tych taśm na to właśnie wskazuje. Jeżeli jest to szeroko zakrojona operacja specjalna to nigdy nie wiemy, kto w niej bierze udział, jakie ma cele, jakie są rzeczywiste kierunki działań. Te taśmy są wykorzystywane do różnych działań dezintegracyjnych, dezinformujących całe społeczeństwo. Te taśmy pokazują "patrzcie, żadna z wielkich sił politycznych w Polsce niczym się od siebie nie rożni. Wszystkie są tak samo zdegenerowane, tak samo skorumpowane,tak samo słabe moralnie. To próba klasycznej dezintegracji społeczeństwa, o jakiej pisał Golicyn. To osłabianie całej instytucji państwa. To niszczenie całych struktur społecznych i wytwarzanie takich sytuacji w społeczeństwie, w które ani to społeczeństwo ani ta czy inna władza nie mogą realizować żadnych normalnych działań, bo zajmują się gaszeniem pożarów, a społeczeństwo z dnia na dzień coraz mniej im ufa bez względu na to czy jest jej bliska światopoglądowo czy odległe.
Można założyć tezę, że te taśmy mają na celu podważanie zaufania dla elit politycznych w Polsce jako takich?
Sądzę, że tak. Pamiętamy jak niszczył się SLD, jak niszczona była lewica w Czechach, na Słowacji na Węgrzech. Te taśmy niszczyły tam całe środowiska społeczne. Doprowadzono do sytuacji, że zanikało jakiekolwiek zaufanie do klasy politycznej. Później każda nowa partia rządzi na zasadzie rozdawania, bo tutaj na zaufanie już nie ma miejsca.
W obecnych warunkach nie ma szans, by politycy pochylili się nad tym problemem wspólnie i próbowali wyciąć to zagrożenie z polskiego życia publicznego Nikt od kilku lat nie zastanawia się jak rozwiązać ten problem, który niszczy nasze państwo.
Oni tylko martwią się jak zareagować, kiedy coś wypłynie. Dlatego tych polityków trzeba wyciąć, zaorać, poczekać, by nie odrośli i zasiać nowych. Bo nikt z obecnie uprawiających czynnie politykę nie ma ochoty tej sprawy wyjaśnić, przyznać się, wyrazić skruchę i zacząć działać inaczej. W związku z tym można ich w różnych sposób szantażować w nieskończoność. Co gorsza mam wrażenie, że jest to dla nich zaskakujące. Zarówno po jednej i po drugiej stronie nie doszło do tzw. rozpoznania tego co nam zagraża. Nikt się nie przyznał z tych osób, które stały się bohaterami taśm powiedzieć tak jest taka taśma, jest takie nagranie i później dochodzi do chaotycznego, tępej propagandy próba na siłę zareagowania na to co się dzieje. To z jednej strony śmieszne, ale z drugiej strony pokazuje jaki jest poziom sporu politycznego, ale co gorsza pokazuje, że państwo polskie nie posiada wiedzy, kto i w jaki sposób może być szantażowany nagraniami z różnych dziwnych miejsc podczas równych dziwnych spotkań i rozmów.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.10.2018 17:32
Wałęsa, Kwaśniewski, Pawlak. Kto jeszcze na „taśmach prawdy”?
08.10.2018 20:53

Komentarzy: 0
Zdaniem prokuratorów w restauracjach "Sowa i Przyjaciele" oraz "Amber Room" podsłuchano ponad 100 rozmów osobistości ze świata polityki i biznesu. Onet znowu opublikował listę osób, które są nagrane w aferze taśmowej. Wśród nich m.in., Lech Wałęsa, Władysław Kosiniak Kamysz, Waldemar Pawlak.
Czytaj więcej
[komentarz] Kogo kompromituje "Afera taśmowa"? Morawieckiego, Tuska, czy może... Onet?
04.10.2018 18:15

Komentarzy: 0
Gdy 2 października Onet opublikował "Taśmy Morawieckiego" przez polskie media przetoczyła się prawdziwa burza. Portal należący do Ringier Axel Springer opublikował nagrania, spisał fragment rozmowy i opakował całość w narrację "prawdziwej medialnej bomby", która - wnioskując z sensacyjnego tonu przekazywanych informacji - miała być poważnym "kłopotem" dla premiera Mateusza Morawieckiego, osłabiającym jego pozycję w partii, obniżającym wiarygodność wśród wyborców, a nawet (jak dobrze pójdzie!) prowadzącym do jego dymisji. Jednak czy ta armata faktycznie powinna być wycelowana w obecnego premiera?
Czytaj więcej
Marek Falenta, podejrzany o nagrywanie polityków, usiłował popełnić samobójstwo?
28.09.2018 20:36
Poseł Platformy Obywatelskiej skarży się na artykuł Tysol.pl "Filary bezpieczeństwa III RP"
12.04.2018 21:55

Komentarzy: 0
- Bezpieczeństwo Ojczyzny i Narodu – który Ją tworzy, musi być zawsze najwyższym dobrem i celem do jakiego winni dążyć prezydenci, premierzy, ministrowie, dowódcy wojskowi, szefowie służb i innych instytucji odpowiedzialnych za ochronę państwa przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Właśnie dlatego postanowiłem przedstawić osobistości, które w mojej ocenie stanowiły „Filary bezpieczeństwa narodowego” III Rzeczpospolitej, lub jak niektórzy wolą Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – bis. Jest to zestawienie całkowicie subiektywne, w którym wzorowałem się na metodologii przyjętej przez Mistrza Stefana Kisielewskiego w felietonie „Moje typy”. Choć są też i tacy, którzy uważają, że sugerowałem się „Panteonem Polskiego Więziennictwa”, zaproponowanym przez Juliusza Machulskiego w kultowym filmie „Kiler”. Tutaj niedoścignioną „Gwiazdą penitencjarnej Polski” był Dyrektor – Naczelnik Mieczysław Klonisz - pisał na łamach Tysol.pl dr Łukasz Kister ekspert Instytutu Jagiellońskiego w artykule "Filary bezpieczeństwa III RP" - w odpowiedzi na artykuł poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Olszewski wystosował pismo do prezesa Instytutu Marcina Roszkowskiego
Czytaj więcej
Lis: "Kolejne nielegalne nagrania grupy Sowieci i przyjaciele". Co na to koledzy z poprzedniego rządu?
07.08.2017 13:52

Komentarzy: 0
"Kolejne nielegalne nagrania grupy "Sowieci i przyjaciele" odpalane przez PiS, gdy PiS ma kłopoty. Na logikę, kto ma nagrania, ten nagrywał" - podsumował Tomasz Lis ujawnione przez TVP Info najnowsze nagrania polityków z restauracji "Sowa & Przyjaciele". Jak zauważają internauci, koledzy z poprzedniego rządu chyba niezbyt się ucieszą z określenia "Sowieci i przyjaciele".
Czytaj więcej
