Szukaj
Konto

Trudne rozmowy IPN z Muzeum Holocaustu: "Straszono nas interwencją ambasady"

07.02.2019 11:20
Trudne rozmowy IPN z Muzeum Holocaustu: "Straszono nas interwencją ambasady"
Źródło: źródło: logo IPN
Komentarzy: 0
Amerykańscy dyplomaci brali udział w rozmowach między Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie a IPN w sprawie dostępu do archiwów dotyczących Zagłady Żydów w czasie II Wojny Światowej.
Do spotkania między przedstawicielami IPN, a pracownikami ambasady USA doszło we wtorek. Mimo przedłużających się rozmów nie doszło do przełomu. Spełnienie przez IPN amerykańskich postulatów sparaliżowałoby jego pracę.

- Ambasada ma tytuł formalny, by włączyć się do rozmów, bo muzeum jest placówką federalną, a nie prywatną. Od początku straszono nas interwencją ambasady. We wtorek tę zapowiedź zrealizowano

- wskazuje mówił Dziennikowi Gazecie Prawnej rozmówca z IPN.

Kontrowersje wzbudza aneks do umowy z 2011 r., która przewidywała wymianę archiwów. Aneks zakładał, że dokumenty będą wymieniane w stosunku jeden do jednego: za jedną cyfrową kopię z Polski US Holocaust Memorial Museum przekazywało nam jedną kopię z własnych zasobów.

Stronę amerykańską ciekawią materiały dotyczące Żydów, zwłaszcza dokumenty powołanej 1945 r. Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Cezary Gmyz z TVP pisał na Twitterze, że chodzi o 300 tys. kopii rocznie, które IPN miałby sporządzać na swój koszt.

- Tak duże zamówienie jest niemożliwe do realizacji. Nie mamy tylu pracowników. Ale nikt nie stawia warunku bezpłatnego udostępniania dokumentów. Chodzi o stawkę zgodną z rozporządzeniem premiera i tego się trzyma strona amerykańska

- mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej osoba z kierownictwa IPN.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.02.2019 11:20