Szukaj
Konto

Tak wyglądała konferencja Siarhieja Cichanouskiego po uwolnieniu przez Łukaszenkę

23.06.2025 10:21
Konferencja Siarhieja Cichanouskiego
Źródło: screen X - Sviatlana Tsikhanouskaya
Komentarzy: 0
Siarhiej Cichanouski, białoruski opozycjonista, został uwolniony po pięciu latach więzienia. Podczas pierwszej konferencji prasowej doszło do wyjątkowo trudnej emocjonalnie sytuacji.
Co musisz wiedzieć
  • 21 czerwca Siarhiej Cichanouski został uwolniony z białoruskiego więzienia po pięciu latach.
  • W 2020 r. białoruskie władze zabroniły mu startu w wyborach prezydenckich, a następnie aresztowały. W grudniu 2021 roku został skazany na 18 lat więzienia m.in. za "organizację zamieszek".
  • Prywatnie jest mężem obecnej liderki bialoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, która podziękowała prezydentowi USA za mediację w sprawie uwolnienia więźniów politycznych.

 

Siarhiej Cichanouski na wolności

O uwolnieniu 21 czerwca Siarhieja Cichanouskiego i 13 innych więźniów reżimu białoruskiego poinformował amerykański prawnik John Coale.

Silnie przywództwo Donalda Trumpa doprowadziło dziś do uwolnienia na Białorusi 14 więźniów

- napisał adwokat na platformie X , dziękując jednocześnie władzom Litwy za współpracę i pomoc.

Cichanouski został zatrzymany 29 maja 2020 roku podczas pikiety przedwyborczej i od tamtej pory był więziony. W grudniu 2021 roku został skazany na 18 lat więzienia m.in. za "organizację zamieszek". W 2023 roku podczas odbywania zasądzonego wyroku został skazany na dodatkowe półtora roku więzienia za niepodporządkowanie się personelowi kolonii karnej.

Przez ostatnie lata, kiedy Siarhiej Cichanouski odbywał karę, Swiatłana Cichanouska wyrosła na liderkę białoruskiej opozycji.

"To jest nieludzkie! To koszmar! To trzeba zatrzymać!"

Po uwolnieniu Cichanouski wystąpił wraz z żoną Swiatłaną na konferencji prasowej. Podkreślił na niej, że jego żona nadal będzie kierować białoruską opozycją.

Swiatłana pozostaje liderką opozycji. Nie sądzę, by po pięciu latach izolacji ktoś mógł znikąd stać się liderem

- powiedział.

Uwolniony opozycjonista opisał też swoje uwięzienie w kolonii.

Adwokatów nie można, skarg nie można, listów nie można - tylko siedzisz w tej celi. Miałem sprzątać cztery razy dziennie, jeśli nie wycierasz czegoś cały czas - idziesz do karceru! Po co cały czas wycierać, tam wszystko błyszczy… Przychodzą, palcem po ścianach wodzą - tynk biały. Sprzątałem w karcerze… To koszmar…

- opowiadał Cichanouski.

To jest nieludzkie! To koszmar! To trzeba zatrzymać! Trzeba koniecznie tych ludzi wyciągać stamtąd

- zaapelował o upominanie się o innych więźniów politycznych. - Mamy jeszcze 1100 takich liderów, którzy nadal przebywają w więzieniu - dodał.

Siarhiej Cichanouski opowiedział także o emocjonalnym spotkaniu z dziećmi.

Mój syn powiedział mojej córce: ''tutaj jest twój ojciec'', i ona pobiegła do mnie. Byliśmy we łzach. Nie mogę mówić do mikrofonu

- odpowiedział opozycjonista łamiącym się głosem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.06.2025 10:21
Źródło: X [Twitter], Tysol.pl