Tajemnicza wizyta Rotmistrza Pileckiego w Chorzowie
Jej celem miało być spotkanie z pochodzącym z tego miasta Henrykiem Szklarzem, który wraz Rotmistrzem działał w konspiracji wojskowej w KL Auschwitz. Henryk Szklarz w liście do mnie, datowanym 16 listopada 1996 r., napisał:
"Po powrocie do Kraju - pod koniec lipca 1947 r. - matka przekazała mi krótki list, pozostawiony przez Tomasza Serafińskiego (...). Wtedy nie znałem jeszcze prawdziwego nazwiska rotmistrza Witolda Pileckiego, a jedynie to, pod którym przebywał w Oświęcimiu. List napisany był odręcznie na papierze listowym koloru bladozielonego i zawierał następującą treść, którą poniżej odtwarzam z pamięci: "Drogi Henryku, orientacyjny adres Twój otrzymałem od naszego wspólnego znajomego z Oświęcimia Zygmunta Zabawskiego z Bochni. Z przykrością dowiedziałem się, że jeszcze nie powróciłeś do Kraju. Sądzę, że powrót Twój byłby pożyteczny. Tomek, który ukończył służbę w Oświęcimiu 26/27. 4.1943".
Wizyta Witolda Pileckiego u matki Henryka Szklarza odbyła się pod koniec 1945 r. Jej syn, wyzwolony w KL Sachsenhausen wiosną 1945 r., w tym czasie przebywał jeszcze na terenie Niemiec. Henryk Szklarz zmarł w Chorzowie w 1997 r. Prawie siedemdziesiąt lat później w Chorzowie-Batorym posadzony został Dąb Witolda, jak również odsłonięto pamiątkową tablicę na skwerze przy dawnym Kasynie Batory, któremu nadano imię Witolda Pileckiego. Skwer ten przypominał będzie o historii bohaterskiego rotmistrza i jego patriotycznej postawie w trudnych czasach totalitaryzmu.
Henryk Szklarz urodził się w 1919 r. w Chorzowie, gdzie 15 kwietnia 1940 r. został aresztowany za przynależność do "Polskiej Organizacji Powstańczej". Po aresztowaniu przewieziono go do obozu przejściowego w Sosnowcu, mieszczącego się w dawnej fabryce Schoena, skąd 25 czerwca tegoż roku w transporcie około 100 osób wysłano go do KL Auschwitz.
W dniach 24-27 czerwca 1940 r. przywieziono do obozu cztery transporty więźniów z Sosnowca. W transportach tych przybyło 188 więźniów. W jednym z tych transportów przybył Henryk Szklarz, który najpierw został umieszczony w budynku Monopolu Tytoniowego na okres kwarantanny. Po tygodniu przeniesiono go do obozu głównego. Jesienią 1940 r. skierowany go do pracy w Effektenkammer (magazyn cywilnych rzeczy więźniów), mieszczącym się w bloku nr 26 i sąsiednim drewnianym baraku, gdzie Szklarz pracował do stycznia 1943 r. W Effektenkammer spotkał się z działalnością ruchu oporu prowadzoną przez Jerzego Janickiego, który później został rozstrzelany w 1942 r. (przekazywał informacje polityczne, podnosił na duchu). Janicki, który przed wojną rozpoczął studia prawnicze, przed rozstrzelaniem został umieszczony w bunkrach bloku nr 11, skąd do Szklarza napisał gryps: "Heniek, bądź spokojny". Na początku 1943 r. Szklarz został przeniesiony do Packetstelle (paczkarnia) w bloku nr 3 (mieszkał w bloku nr 6), dopiero później paczkarnię wiosną 1943 r. przeniesiono do baraku drewnianego obok bloku nr 26. W paczkarni tej pracował mjr Zygmunt Bończa-Bohdanowski i Edmund Zabawski oraz Witold Pilecki. Szklarz pracował tam do końca 1943 r., później został przeniesiony do Arbeitseinsatz (przypuszczalnie na polecenie organizacji obozowego ruchu oporu). Otrzymywał polecenia od Bernarda Świerczyny, gdzie ma kierować pewnych więźniów do pracy lub innych obozów (wysłał Henryka Bartosiewicza do Buchenwaldu). Wysyłał także na polecenie ruchu oporu szpicli obozowych w transport do innych obozów, a także kierował więźniów do określonych komand. Na prośbę Świerczyny wysłał Bartosiewicza do KL Buchenwald.
Henryk Szklarz w sierpniu 1944 r. został przeniesiony do Sachsehausen, gdzie go wyzwolono w czasie marszu ewakuacyjnego 2 maja 1945 r. (żołnierze amerykańscy).
Ojciec Szklarza najpierw był w Dachau, później zginął w Sachsenhausen.
Z takim napisem: "Z powrotem, czekać na nowy adres" - zwracano paczkę nieżyjącego więźnia rodzinie (można w niej było potajemnie wysłać różne materiały, na określone oczywiście adresy).
Edmund Zabawski wskazywał Szklarzowi paczki, które esesman pracujący w paczkarni nie powinien kontrolować. Udawało się te paczki ukryć i w ten sposób uniknąć kontroli esesmana, a zapewne w nich znajdowały się nielegalne przesyłki. Podobnie działo się przy zwrotach paczek.
Sny (Szklarz) przez półtora roku po wyzwoleniu: wyczytany na apelu na egzekucję i prowadzony na rozstrzelanie. Sny szczególnie występowały po przeczytaniu literatury obozowej lub rozmów z kolegami b. więźniami.
Benek Świerczyna dostarczył trzem uciekinierom cywilne ubrania.
Bardzo zależy nam na kwestiach:
- omówienia, że Witold Pilecki jako Roman Jezierski po powrocie z Włoch od Andersa w listopadzie 1945 r. był na Górnym Śląsku w Chorzowie Batorym i szukał Henryka Szklarza, który znał go z obozu jako Tomasza Serafińskiego.
- wskazania kim był Henryk Szklarz, z jakiej rodziny pochodził, gdzie mieszkał i o tym jak po nastaniu okupacji udzielał się w konspiracji za co w wieku 21 lat trafił za to do Auschwitz.
- o pierwszych jego kontaktach z założonym przez Pileckiego obozowym ruchem oporu, o relacji jaka ich łączyła, jeśli jest PAnu ona znana, tutaj prosimy o genezę: dlaczego Pilecki założył w obozie ruch oporu, oraz o krótkie wypowiedzi w temacie raportu i ucieczki Pileckiego w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r.
- związanych z działalnością Henryka Szklarza w ruchu oporu po ucieczce Pileckiego, o uratowaniu przez Szklarza życia następcy Pileckiego - Henrykowi Bartosiewiczowi, o wyzwoleniu z obozu w Niemczech, wreszcie o drodze życiowej Szklarza po zakończeniu wojny.
- o tym jak Pan dowiedział się o liście pozostawionym Szklarzowi przez Pileckiego, jaka była jego zawartość, z prośbą o odpowiedź dlaczego Pilecki Szklarzowi zostawił list, przy okazji opowiedzenie nam też o działaniach w owym czasie podjętych przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego względem Pileckiego wraz z aresztowaniem i innych członków antykomunistycznej konspiracji.
- procesu Witolda Pileckiego, o jego przebiegu, sędziach i wydanym przez ówczesną władzę wyroku, potrzebowaliśmy od Pana informacji, jak w skrócie wyglądał proces, jaki był jego przebieg, etapy, no i temat wyroku śmierci, odwołania do Bieruta itd.
- o przypuszczalnym przebiegu egzekucji 25 maja 1948 r., jej okolicznościach, interesuje nas tu wspomniana sylwetka Śmietańskiego, jego okoliczności śmierci, pochówku i miejsca spoczynku na Cmentarzu Bródnowskim.
