Tadeusz Płużański: Ubek literat

Łukasz Kuźmicz, urodzony w 1925 roku, funkcjonariusz UB, a potem pisarz, do końca życia lubił spotykać się z młodzieżą, promując swoją książkę o morderstwach ukraińskich nacjonalistów. Prowadził też bloga i aktywnie uczestniczył w dyskusjach na forach - głównie kresowych. Ale ów kresowy autorytet i literat Łukasz Kuźmicz to ta sama osoba, co Łukasz K., były szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Jarosławiu. Rzeszowski IPN oskarżył go o popełnienie 197 zbrodni komunistycznych. Tylu zarzutów nie miał wcześniej żaden ubek.
Łukasz Kuźmicz podpisywał się pod apelami do parlamentu i rządu, np. w imieniu środowisk kresowych, zarzucając IPN, że "prawdziwych zbrodniarzy z OUN - UPA wybiela i umarza śledztwa, prowadzi natomiast setki spraw wydumanych o nieistniejącej komunie i zbrodniarzach komunistycznych."
Łukasz K.
Żądając rozliczenia zbrodni ukraińskich, Kuźmicz starał się odwrócić uwagę od własnych przestępstw, do których się rzecz jasna nie przyznawał. "Wyjaśnienia złożone w toku przesłuchania przez Łukasza K. pozostają w wyraźnej sprzeczności ze zgromadzonym obszernym i spójnym materiałem dowodowym zawartych w 46 tomach akt głównych śledztwa" - pisał prokurator rzeszowskiego IPN.
Zdaniem prokuratury K. znęcał się fizycznie i psychicznie nad więźniami, a na stosowanie tortur pozwalał także podwładnym. Czyli ubecki standard. Tylko liczba 197 poszkodowanych - tych ustalonych - nie jest już standardowa. O jakie konkretnie zbrodnie chodziło? To bezprawne - bez żadnych podstaw - pozbawianie wolności, a potem przetrzymywanie bez postanowienia o tymczasowym aresztowaniu - do 14 dni i dłużej. Trwające często przez kilka dni i nocy przesłuchania (tzw. konwejer). Znieważanie wulgarnymi i obraźliwymi słowami, obrażanie godności osobistej, grożenie śmiercią. Rażenie prądem, zamykanie w karcerze. Zmuszanie do robienia przysiadów, skakania w pozycji kucznej (tzw. żabki), siedzenia na nodze od taboretu. W końcu bicie, również taboretem, kopanie i wykręcanie palców u rąk i nóg.
Łukasz K. prześladował też rodziny polskich niepodległościowców. Taryfy ulgowej nie stosował nawet wobec nieletnich - IPN potwierdził zatrzymanie kilkorga z nich. Ofiary K. były więzione w ciemnych, wilgotnych i nie ogrzewanych celach, spały na betonowej podłodze bez okrycia, możliwości skorzystania z toalety i łaźni. Celowo wydzielano im zmniejszone racje żywnościowe. Taki los spotkał m. in. podejrzanych o przynależność do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wymienionych przestępstw Łukasz K. dopuścił się od 11 maja 1946 roku do marca 1948 roku.
Uniknął odpowiedzialności
Tyle o Łukaszu K., którego personalia utajniał IPN. A kim był Łukasz Kuźmicz? Jako bloger, wśród zainteresowań wymieniał: "wędkarstwo, historia, polityka". Ulubione książki to… jego własne. W życiorysie napisał, że urodził się w 1925 roku we wsi Kuśniszcze II na Wołyniu, gdzie mieszkał do 1943 roku. Gdy przyszli Ukraińcy uciekł i "wraz z rodziną przeszedł późnej całą gehennę zbrodniczej działalności UPA". Potem służył w WP i "skierowany został do Resortu Bezpieczeństwa Publicznego".
Akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi K. trafił w 2011 roku do Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Ze względu na skalę zbrodni, liczbę pokrzywdzonych i świadków - 600 osób, wynajęto nawet salę widowiskową w miejscowym ośrodku kultury. Ale oskarżony nigdy się nie stawił. Powód standardowy - choroba, którą orzekł biegły kardiolog. Tymczasem chory Kuźmicz, po obejrzeniu w gazecie zdjęć ze swojego procesu, skomentował z satysfakcją - oczywiście na swoim blogu - że sala sądowa była pusta. Doprecyzujmy: brakowało przede wszystkim jego samego.
Łukasz Kuźmicz już nigdy nie zostanie skazany za swoje zbrodnie. Zmarł 14 stycznia 2022 roku.
Pod znakiem 80. rocznicy obecności V Brygady Wileńskiej AK na Pomorzu. Najbliższe plany gdańskiego IPN

45. rocznica strajku generalnego na Podbeskidziu. Piotr Duda: Czy o to walczyli nasi bohaterowie, by dziś rząd przywracał przywileje komunistom?
Czy służby chronią morderców księdza Franciszka Blachnickiego?

Dyskusja o albumie „Z »nieludzkiej ziemi« do krainy maharadżów. Polscy uchodźcy z ZSRS w Indiach 1942–1948”

Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę
