Szukaj
Konto

"Symetrysta" wyrzucony z Campusu Trzaskowskiego ma już nową pracę

18.08.2023 22:18
Mikrofon. Ilustracja poglądowa
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
W środowiskach "obrońców demokracji" ogromną awanturę wywołało odwołanie tzw. "panelu symetrystów", który miał być częścią tzw. Campusu Trzaskowskiego. Głównym bohaterem zamieszania jest Grzegorz Sroczyński, dziennikarz Gazety Wyborczej, o którego usunięcie z panelu starali się politycy Platformy. Teraz ma już nową pracę.

"Panel symetrystów na Campus Polska Przyszłości, który miałem prowadzić, wydarzenie specjalne jak to zapowiadali organizatorzy, z udziałem Dominiki Sitnickiej, Grzegorza Sroczyńskiego i Jana Wróbla nie odbędzie się" - poinformował na Facebooku red. Marcin Meller, niegdyś związany z TVN24, "Playboyem" czy Wirtualną Polską.

Czytaj również: Nieoczekiwany zwrot. Nie będzie "panelu symetrystów" na Campus Polska. Marcin Meller oburzony

"Zadzwonił Nitras"

Do Mellera dzwonił Sławomir Nitras, który próbował zmienić mu uzgodniony już skład panelu symetrystów. Głównie chodziło o pozbycie się mnie. Meller odparł Nitrasowi, że nie ma mowy, bo dostał wcześniej swobodę w doborze gości. Młotkował go jeszcze Rafał Trzaskowski, z którym się przyjaźnią od kilku dekad, ale Meller pozostał nieugięty, czyli zachował się przyzwoicie. Potem otrzymał informację, że nie życzą sobie nas na Campusie. To jest tak dziwne i żenujące, że ciężko to komentować.

(…)

Partia, która chce wygrać z Kaczyńskim, ulega kilku hejterom z Twittera. Grupę #SilniRazem obserwuję od dawna, bo uważam ją za toksyczną i szkodliwą. Piszą wstrętne rzeczy o Hołowni, o Lewicy, "Tygryski pod próg" itd., co jest graniem na klęskę opozycji. Kierownictwo PO nie tylko to toleruje, ale zaczyna działać pod dyktando hejterów, bo to #SilniRazem organizowali tygodniowy hejt wobec zapraszania symetrystów na Campus. Jak wejdą Tuskowi na głowę, to niech nie będzie zdziwiony

- mówił w rozmowie z Gazeta.pl Sroczyński.

Nowa praca Sroczyńskiego

Jednocześnie pojawiła się informacja, że Grzegorz Sroczyński miał stracić pracę w TOK FM. Jak się okazuje, nie tyle ją stracił, co zmienił po tym jak dostał propozycję z RMF FM.

- To nie jest pokłosie afery po ostatniej audycji "Świat się chwieje", po której strasznie wzburzyli się "Silni Razem". Rozmowy z RMF-em były prowadzone dużo wcześniej, to oni zadzwonili do mnie z konkretną propozycją prowadzenia popołudniowych rozmów - słyszymy. - Z TOK FM rozstaję się w przyjaźni. Stacja nie chciała mnie wyrzucać. Wręcz przeciwnie. Próbowali mnie zatrzymać. RMF to ogromna stacja, która ma kilka milionów słuchaczy, a dla mnie to nowe wyzwanie.

- mówi Sroczyński branżowemu serwisowi WirtualneMedia.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.08.2023 22:18
Źródło: WirtualneMedia.pl