Szukaj
Konto

Spięcie na antenie Republiki. Prowadząca wyprosiła polityka PSL

Michał Filipek, Monika Borkowska w studiu Republiki
Źródło: YT | Autor: screen YT | Licencja: YT | Michał Filipek, Monika Borkowska
Dyskusja o Marcinie Romanowskim w Telewizji Republika zakończyła się wyproszeniem jednego z gości ze studia. Prowadząca Monika Borkowska uznała wypowiedź Michała Filipka z PSL za porównanie posła PiS do szczura. Chwilę później padło jeszcze pytanie o Fundusz Sprawiedliwości, po którym dziennikarka dała politykowi 15 minut na przeprosiny.
Co musisz wiedzieć:
  • W studiu doszło do ostrej wymiany zdań.
  • Prowadząca przerwała udział polityka PSL w programie.
  • Na koniec zapowiedziała podjęcie "stosownych kroków".

Dyskusja o Marcinie Romanowskim

Do spięcia doszło w programie "1410 Bitwy politycznej" na antenie Telewizji Republika. Jednym z poruszonych tematów była sprawa listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Michał Filipek przypomniał o doniesieniach, według których poszukiwany poseł PiS miał ukrywać się w Naddniestrzu. Prowadząca Monika Borkowska, powołując się na ustalenia innego przedstawiciela Republiki, przekonywała, że informacje te są nieprawdziwe.

"Wybrał się w tamto miejsce śladami pana ministra, domniemanymi śladami, o których mówił pan Żurek. Był pod tymi adresami. I wie pan, co tam zastał pod tymi adresami? Szczury hulały i były budynki w budowie" - relacjonowała Borkowska.

 

"Czy był tam też Romanowski?"

Po słowach prowadzącej o szczurach Filipek wtrącił się do rozmowy i zapytał, czy "był tam też Romanowski?", po czym zaczął się śmiać. "I to jest śmieszne?" - zapytała Borkowska. Polityk PSL tłumaczył, że Romanowski "tak ucieka, więc się zastanawiał, czy to była jakaś metafora".

Prowadząca zdecydowanie zareagowała na te słowa. "Ja prowadzę dyskusję (...) na poziomie, a pan sięga poziomu mułu, dna i piaskownicy" - powiedziała Borkowska. Filipek zaczął wówczas mówić, że Republika "daje parasol ochronny dla ludzi...", jednak prowadząca nie pozwoliła mu dokończyć. Zapewniła, że stacja "nie daje nikomu parasola ochronnego, tylko nie pozwoli porównywać ludzi do szczurów".

 

Borkowska: "Jak szczur to ucieka"

W dalszej części wymiany zdań sama Borkowska przywołała analogię. "Jak szczur to ucieka po przychodniach podwarszawskich lekarz związany z KO (...) i pan poseł Król, któremu robili bezpieczne lądowanie" - powiedziała prowadząca, odnosząc się do Dawida Kacprzyka i Wojciecha Króla.

Dyskusja na tym się nie zakończyła. Po kolejnej wymianie zdań Borkowska zdecydowała, że polityk PSL powinien opuścić studio. "Generalnie w tym programie obowiązuje szacunek i możemy spierać się merytorycznie, ale na takie wybryki ja nie pozwolę" - powiedziała prowadząca.

 

Polityk PSL wyproszony ze studia

Wychodząc ze studia, Filipek zarzucił Borkowskiej, że broni Romanowskiego. Następnie skierował do niej pytanie dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. "Nie wiem, czy z Funduszu Sprawiedliwości też pani coś otrzymała?" - zapytał Michał Filipek. Na te słowa prowadząca zapowiedziała możliwość podjęcia dalszych kroków.

"To nie było pytanie. To była insynuacja. Daję panu 15 minut na przeproszenie za tę insynuację (...). Po 15 minutach będę podejmowała stosowne kroki i ostrzegam pana, że tak będzie" - powiedziała Monika Borkowska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.10.2026 14:39
Źródło: fakt