Specjaliści od kontroli urodzeń zaproszeni jako eksperci na sympozjum w Watykanie

"Gdyby istniała jakaś sprawiedliwość, dr Ehrlich powinien być ścigany za zbrodnie przeciwko ludzkości. Zamiast tego trzydzieści dziewięć lat później, odbiera on cześć wprowadzania do Watykanu z wielką pompą (...) na zaproszenie Papieskiej Akademii Nauk i Nauk Społecznych, kierowanych przez ks. Marcela Sáncheza Sorondo, przy okazji obecności na sympozjum o wymieraniu biologicznym zatytułowanym: "Jak uratować świat przyrody, od którego zależymy", które odbędzie się w dniach 27 lutego - 1 marca."\n- pisze Riccardo Cascioli, redaktor naczelny "La Nuova Bussola Quotidiana" i przewodniczący CESPAS (Europejskiego Centrum Studiów nad Populacją, Środowiskiem i Rozwojem).
Człowiek, który symbolizuje globalną kontrolę urodzeń będzie przebywać w Watykanie, aby wygłosić wykład o tym, jak ocalić planetę poświęcając ludzi. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak właśnie jest. Mówimy o Paulu R. Ehrlichu, amerykańskim biologu, który stał się sławny w 1968 roku dzięki książce "The Population Bomb" (Bomba populacyjna). To był początek szczęśliwego (przynajmniej dla autora) sezonu literatury eko-katastrofy, której prawdziwym celem była ludzkość.
Wzbudzając strach przed niekontrolowaną eksplozją demograficzną, Ehrlich i jego następcy pchnęli poszczególne rządy i organizacje międzynarodowe do przyjęcia drastycznych środków kontroli populacji: sterylizacji i przymusowych aborcji, które stały się od tej pory normalne w krajach rozwijających się. Jeden przykład: 400 milionów dzieci nie urodziło się w Chinach (...), a dziesiątki milionów dziewczynek stało się ofiarami seksualnej selekcji poprzez aborcję (w Chinach, Indiach i innych krajach, gdzie ze względów ekonomicznych i kulturowych rodziny preferują dzieci płci męskiej).
Gdyby istniała jakaś sprawiedliwość, dr Ehrlich powinien być ścigany za zbrodnie przeciwko ludzkości. Zamiast tego trzydzieści dziewięć lat później, odbiera on cześć wprowadzania do Watykanu z wielką pompą (...) na zaproszenie Papieskiej Akademii Nauk i Nauk Społecznych, kierowanych przez ks. Marcela Sáncheza Sorondo, przy okazji obecności na sympozjum o wymieraniu biologicznym zatytułowanym: "Jak uratować świat przyrody, od którego zależymy", które odbędzie się w dniach 27 lutego - 1 marca.
- pisze Riccardo Cascioli, redaktor naczelny "La Nuova Bussola Quotidiana" i przewodniczący CESPAS (Europejskiego Centrum Studiów nad Populacją, Środowiskiem i Rozwojem).
Teorie Paula R. Ehrlicha budzą uzasadnione wątpliwości nie tylko na polu etycznym, ale i naukowym, ponieważ od czasów ich powstania liczba ludności zwiększyła się ponad dwukrotnie, a problem niedożywienia per capita uległ zmniejszeniu.
Wśród innych prelegentów tego sympozjum nie brak jest także naukowych popleczników Paula R. Ehrlicha pokroju Johna Bongaartsa, wiceprezesa Rady Ludnościowej, promującej antykoncepcję oraz innych specjalistów od kontroli urodzeń.
Pytania, jakie się nasuwają, to czy kierunek poszukiwań, który zdaje się obierać Papieska Akademia Nauk ma jeszcze cokolwiek wspólnego z Katolicką Nauką Społeczną, jaki jest jej etyczny stosunek do wartości życia ludzkiego i czy zaproszeni goście nie wskazują bardziej na problem w samej Akademii, będąc kartą wizytową poglądów watykańskich naukowców niż są, w tym wypadku, problemem samym w sobie?
Poniżej zamieszczamy link do petycji CitizenGo w sprawie odwołania wizyty Paula R. Ehricha jako eksperta na sympozjum w Watykanie.
aj
Petycja CitizenGo
źródło: CatholicThing
Teorie Paula R. Ehrlicha budzą uzasadnione wątpliwości nie tylko na polu etycznym, ale i naukowym, ponieważ od czasów ich powstania liczba ludności zwiększyła się ponad dwukrotnie, a problem niedożywienia per capita uległ zmniejszeniu.
Wśród innych prelegentów tego sympozjum nie brak jest także naukowych popleczników Paula R. Ehrlicha pokroju Johna Bongaartsa, wiceprezesa Rady Ludnościowej, promującej antykoncepcję oraz innych specjalistów od kontroli urodzeń.
Pytania, jakie się nasuwają, to czy kierunek poszukiwań, który zdaje się obierać Papieska Akademia Nauk ma jeszcze cokolwiek wspólnego z Katolicką Nauką Społeczną, jaki jest jej etyczny stosunek do wartości życia ludzkiego i czy zaproszeni goście nie wskazują bardziej na problem w samej Akademii, będąc kartą wizytową poglądów watykańskich naukowców niż są, w tym wypadku, problemem samym w sobie?
Poniżej zamieszczamy link do petycji CitizenGo w sprawie odwołania wizyty Paula R. Ehricha jako eksperta na sympozjum w Watykanie.
aj
Petycja CitizenGo
źródło: CatholicThing

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 18.02.2017 16:58
Komentarze
Mąż Danuty Holeckiej zakuty w kajdanki. Pilny komunikat MSWiA
01.11.2026 18:22
Wielka fala poparcia dla walki Polaków o TK w międzynarodowej sieci
01.11.2026 18:20

Komentarzy: 0
Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołały reakcje także poza granicami Polski. W międzynarodowej przestrzeni internetowej pojawiają się głosy solidarności z Polakami sprzeciwiającymi się działaniom rządu Donalda Tuska. Szczególną uwagę zwracają komentarze publikowane na platformie X, w których zagraniczni użytkownicy wyrażają poparcie dla obrony niezależności Trybunału.
Czytaj więcej
"The Economist": Donald Tusk wysłał policję, aby obsadzić swoich sędziów
01.11.2026 18:10

Komentarzy: 0
Jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników świata przyjrzał się wydarzeniom wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym 1 listopada artykule "The Economist" wyjątkowo krytycznie ocenia działania premiera Donalda Tuska.
Czytaj więcej
Telewizja Republika: Mąż Danuty Holeckiej zakuty w kajdanki przed cmentarzem
01.11.2026 17:39

Komentarzy: 0
Telewizja Republika poinformowała w niedzielę o interwencji policji wobec męża Danuty Holeckiej. Miało do niej dojść przed cmentarzem, gdzie małżeństwo odwiedzało grób syna.
Czytaj więcej
Potężne straty rosyjskiej armii. Zełenski podał liczby
01.11.2026 17:32

Komentarzy: 0
Ukraińska armia zadała Rosjanom w październiku rekordowe straty – poinformował w niedzielę na platformie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W ciągu miesiąca Rosjanie mieli stracić mniej więcej tylu żołnierzy, ile liczy populacja rosyjskiej Czukotki.
Czytaj więcej

