Słowa ratowników górniczych idących na akcję: "Zawsze idziemy po żywych"
04.12.2017 16:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tylko w 2015 r. jednostki ratownictwa górniczego brały udział w 20 akcjach ratowniczych w kopalniach.
Andrzej Berezowski
Jest coś takiego jak ratownicze szczęście. Miałem kolegę, który chociaż był ratownikiem od lat 80., pierwszą ofiarę śmiertelną wyciągnął dopiero w Halembie w 2006 roku. Ja takiego szczęścia nie miałem. Mnie ofiary śmiertelne zdarzały się dużo częściej - mówi ratownik Jacek Golik. Pierwsza ofiara śmiertelna wydobyta na powierzchnię nazywana jest w żargonie ratowniczym "pierwszą skórką". Nie z braku szacunku, ale po to, by nabrać dystansu do tej pracy, bo ofiary zawsze traktowane są z szacunkiem.
Święta Barbara zebrała krwawe żniwo
We wtorek 29 listopada 2016 roku doszło do trzech następujących po sobie tąpnięć w kopalni Rudna. Od pierwszego do trzeciego tąpnięcia upłynęło 50 sekund. Wstrząsy miały siłę 8, 6 i 5 stopni. Zginęło 8 górników. 9 trafiło do szpitala. Akcja ratownicza trwała 24 godziny. Pamiętam, jak byłem wtedy w Rudnej, w siedzibie zakładowej komisji Solidarności. Był tam związkowiec, ratownik. Nie był wówczas na służbie, ale wyglądał tak, jakby razem z drużynami ratowniczymi zjechał pod ziemię, by odnaleźć zasypanych. Jego koledzy poszukiwali górników wyposażeni w najnowocześniejszy sprzęt. Dawno temu nie było takiego sprzętu, procedur i organizacji pracy. Ale człowiek do człowieka docierał zawsze.
Początkowo ratownictwo górnicze polegało na udzielaniu sobie wzajemnej pomocy przez górników. Jednak w 1906 r. doszło do katastrofy we francuskiej kopalni węgla kamiennego Courrières. Zginęło wówczas 1099 górników, w tym wiele dzieci...

Jest coś takiego jak ratownicze szczęście. Miałem kolegę, który chociaż był ratownikiem od lat 80., pierwszą ofiarę śmiertelną wyciągnął dopiero w Halembie w 2006 roku. Ja takiego szczęścia nie miałem. Mnie ofiary śmiertelne zdarzały się dużo częściej - mówi ratownik Jacek Golik. Pierwsza ofiara śmiertelna wydobyta na powierzchnię nazywana jest w żargonie ratowniczym "pierwszą skórką". Nie z braku szacunku, ale po to, by nabrać dystansu do tej pracy, bo ofiary zawsze traktowane są z szacunkiem.
Święta Barbara zebrała krwawe żniwo
We wtorek 29 listopada 2016 roku doszło do trzech następujących po sobie tąpnięć w kopalni Rudna. Od pierwszego do trzeciego tąpnięcia upłynęło 50 sekund. Wstrząsy miały siłę 8, 6 i 5 stopni. Zginęło 8 górników. 9 trafiło do szpitala. Akcja ratownicza trwała 24 godziny. Pamiętam, jak byłem wtedy w Rudnej, w siedzibie zakładowej komisji Solidarności. Był tam związkowiec, ratownik. Nie był wówczas na służbie, ale wyglądał tak, jakby razem z drużynami ratowniczymi zjechał pod ziemię, by odnaleźć zasypanych. Jego koledzy poszukiwali górników wyposażeni w najnowocześniejszy sprzęt. Dawno temu nie było takiego sprzętu, procedur i organizacji pracy. Ale człowiek do człowieka docierał zawsze.
Początkowo ratownictwo górnicze polegało na udzielaniu sobie wzajemnej pomocy przez górników. Jednak w 1906 r. doszło do katastrofy we francuskiej kopalni węgla kamiennego Courrières. Zginęło wówczas 1099 górników, w tym wiele dzieci...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.12.2017 16:30
Patryk Jaki szczerze o sytuacji wewnątrz PiS
17.04.2026 12:06
Czarne chmury nad minister Nowacką. Coraz więcej krytyki
17.04.2026 11:11

Komentarzy: 0
Coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość Barbary Nowackiej na stanowisku szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dyskusję na ten temat wywołały m.in. wypowiedzi posła niezrzeszonego Marcina Józefaciuka w Radiu Zet.
Czytaj więcej
Kaczyński: Dla nich miejsc na naszych listach nie będzie
17.04.2026 10:53

Komentarzy: 0
"Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie" - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, odnosząc się do Stowarzyszenia Rozwój Plus utworzonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
Tyle zapłacimy za paliwo już w najbliższy weekend
17.04.2026 10:03

Komentarzy: 0
Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,03 zł, benzyny 98 - 6,57 zł a oleju napędowego - 7,07 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w sobotę spadnie cena maksymalna benzyn i diesla.
Czytaj więcej
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
17.04.2026 09:28

Komentarzy: 0
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, północno-zachodnia, północno-wschodnia oraz częściowo południowo-wschodnia Europa jest w zasięgu układów niżowych z frontami atmosferycznymi. Reszta kontynentu znajduje się w obszarze podwyższonego ciśnienia, związanym z wyżem znad Atlantyku. Przeważający obszar Polski znajduje się w obszarze podwyższonego ciśnienia, jedynie wschodnia część Polski jest na skraju niżu znad Białorusi i Rosji. Z północy napływa powietrze polarne morskie, chłodniejsze na wschodzie kraju.
Czytaj więcej
