Szukaj
Konto

Śledczy ws. nabycia działek przez Morawieckich: Brak podstaw do zarzutów

25.09.2025 13:14
Śledztwo prokuratury nie potwierdziło doniesień "Gazety Wyborczej" ws. rodziny Morawieckich (zdj. ilustracyjne)
Źródło: Pixabay/Şinasi Müldür
Komentarzy: 0
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu zakończyła postępowanie w sprawie sprzedaży przez wrocławską parafię działek rolnych rodzinie byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Śledczy uznali, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie popełnienia przestępstwa.
Co musisz wiedzieć
  • Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu umorzyła śledztwo dotyczące sprzedaży działek rolnych rodzinie Mateusza Morawieckiego.
  • Transakcja miała miejsce w 2002 roku, a cena wynosiła 700 tys. zł.
  • Śledztwo dotyczyło rzekomego działania na szkodę parafii i możliwego wykorzystania wiedzy z czasów pracy Morawieckiego w sejmiku.
  • W trakcie postępowania przesłuchano m.in. byłego premiera i jego żonę oraz zebrano 10 tomów akt.

 

Umorzenie postępowania

Zakończenie postępowania przygotowawczego umorzeniem potwierdziła PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek.

Przedmiotem śledztwa była sprzedaż w 2002 roku trzech działek rolnych w obrębie wrocławskiego Oporowa przez Parafię Rzymskokatolicką pw. św. Elżbiety. Jedna z nich miała powierzchnię 1924 m², dwie pozostałe - łącznie 14,8 ha. Transakcja opiewała na kwotę 700 tys. zł i została dokonana na rzecz rodziny byłego premiera.

Sprawa nagłośniona przez "Gazetę Wyborczą"

Sprawą nagłośniła "Gazeta Wyborcza", która sugerowała, że cena sprzedaży była niższa od realnej wartości gruntów. Dziennikarze podkreślali również, że w 2001 r. Mateusz Morawiecki, jako radny sejmiku dolnośląskiego, miał dostęp do planów inwestycyjnych miasta i regionu, co - według ich relacji - mogło ułatwić późniejszą transakcję. Były premier stanowczo zaprzeczał tym zarzutom.

Brak podstaw do zarzutów

Prokuratura wskazała, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie popełnienia przestępstwa.

Powodem umorzenia postępowania jest brak danych, które dają podstawę, aby stwierdzić, że celowo i świadomie działano na szkodę parafii

- wyjaśniła rzeczniczka.

W toku śledztwa zebrano 10 tomów akt oraz przesłuchano szereg świadków, w tym byłych proboszczów, późniejszych nabywców działek, samego Mateusza Morawieckiego i jego żonę.

Śledczy podkreślili, że strony umowy same ustaliły kwotę sprzedaży i miały pełną swobodę w podejmowaniu decyzji. Fakt późniejszej sprzedaży gruntów po wyższej cenie nie wpływa na prawnokarną ocenę zachowania z 2002 roku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.09.2025 13:14
Źródło: tysol.pl, PAP