Rząd tłumaczy, że marihuana jako lek uzależnia - jakby morfina i kodeina nie uzależniały

W filmie „Good Morning Vietnam”, którego akcja rozgrywa się w Sajgonie w roku 1965, główny bohater (Robin Williams) zapytany, czy w Wietnamie nie ma problemów z marihuaną, odpowiada: – Żadnych, wszyscy mają.
Podobnie jak wszystkim ubezpieczalniom zajmującym się ubezpieczeniami medycznymi, firmom farmaceutycznym również chodzi o maksymalny zysk, do którego pacjent jest doczepiony jako zło konieczne. Najpierw trzeba dokładnie policzyć, co stanie się z tym zyskiem, jeśli długą listę leków zastąpi się pochodnymi marihuany. Największe firmy produkujące pigułki raczej nie badają więc samej rośliny, ale opłacalność takiej zmiany.
Do tej pory władza starała się przekazać kontrolę procesu produkcji i dystrybucji cannabis korporacjom, a nie pojedynczym osobom czy małym biznesom. Pod obecną administracją może to być o tyle trudne, że prezydent Trump występuje przeciw korporacyjnej koncentracji, a po drugie odnosi się wrogo do marihuany i postrzega ją jedynie jako wyskokowy narkotyk.
Proces legalizacji marihuany w USA, jakkolwiek już całkiem zaawansowany, wciąż ma jednak długą drogę do przebycia, by specyfiki z cannabis mogły zastąpić lub zacząć konkurować z lekami oficjalnie uznanymi i refundowanymi przez ubezpieczalnie.
Marihuana marihuanie nierówna
Są odmiany hodowane, aby wprawiały w trans, są też szczepy specjalnie uprawiane dla pozyskiwania leczniczych związków. Niemniej każda część rośliny, bez względu na odmianę, zawiera psychoaktywne substancje, a między nimi Delta-9 THS (tetrahydrocannabinol), najbardziej skoncentrowany w maleńkich włoskach otaczających pączki, a następnie rozkwitłe kwiaty. W celach leczniczych pozyskuje się CBD (cannabidiol), ale nie wiadomo z całą pewnością, czy obecność psychotycznej substancji THS nie jest pożądana terapeutycznie i nie podnosi właściwości leczniczych cannabidiolu.
Przykładowo leki Dronabinol i Nabilone, które zawierają tylko THS, w dodatku syntetyczny, zostały już zaakceptowane przez FDA (Food and Drug Administration, czyli Agencję Żywności i Leków) i podawane są, gdy inne środki zawodzą. Mają zapobiegać nudnościom oraz wymiotom u pacjentów poddawanych chemoterapii oraz pomagają chorym na AIDS w zatrzymaniu nadmiernego chudnięcia przez pozytywny wpływ na apetyt.
Halina Kaczmarczyk
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (19/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj
Do tej pory władza starała się przekazać kontrolę procesu produkcji i dystrybucji cannabis korporacjom, a nie pojedynczym osobom czy małym biznesom. Pod obecną administracją może to być o tyle trudne, że prezydent Trump występuje przeciw korporacyjnej koncentracji, a po drugie odnosi się wrogo do marihuany i postrzega ją jedynie jako wyskokowy narkotyk.
Proces legalizacji marihuany w USA, jakkolwiek już całkiem zaawansowany, wciąż ma jednak długą drogę do przebycia, by specyfiki z cannabis mogły zastąpić lub zacząć konkurować z lekami oficjalnie uznanymi i refundowanymi przez ubezpieczalnie.
Marihuana marihuanie nierówna
Są odmiany hodowane, aby wprawiały w trans, są też szczepy specjalnie uprawiane dla pozyskiwania leczniczych związków. Niemniej każda część rośliny, bez względu na odmianę, zawiera psychoaktywne substancje, a między nimi Delta-9 THS (tetrahydrocannabinol), najbardziej skoncentrowany w maleńkich włoskach otaczających pączki, a następnie rozkwitłe kwiaty. W celach leczniczych pozyskuje się CBD (cannabidiol), ale nie wiadomo z całą pewnością, czy obecność psychotycznej substancji THS nie jest pożądana terapeutycznie i nie podnosi właściwości leczniczych cannabidiolu.
Przykładowo leki Dronabinol i Nabilone, które zawierają tylko THS, w dodatku syntetyczny, zostały już zaakceptowane przez FDA (Food and Drug Administration, czyli Agencję Żywności i Leków) i podawane są, gdy inne środki zawodzą. Mają zapobiegać nudnościom oraz wymiotom u pacjentów poddawanych chemoterapii oraz pomagają chorym na AIDS w zatrzymaniu nadmiernego chudnięcia przez pozytywny wpływ na apetyt.
Halina Kaczmarczyk
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (19/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 09.05.2017 15:15
Komentarze
[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Najpierw marihuana
29.09.2023 00:00

Komentarzy: 0
Marihuana może wywołać psychozę. Ale o tym za bardzo się nie mówi, bo jest szał legalizacji prochów w USA. Firmy sprzedające Cannabis widzą wielkie zyski ze sprzedaży teraz zalegalizowanego narkotyku, firmy ubezpieczeniowe promują trawkę (tak jak i opioidy) – bo często część kosztów państwo zwraca w ramach publicznych ubezpieczeń; politycy chwalą się, że legalizacja marihuany zaowocuje zwiększonymi poborami podatkowymi od jej zakupów, oraz twierdzą, że legalizacja spowoduje obniżenie poziomu przestępczości. No bo jak będzie można legalnie nabyć i wypalić, to nikt nie będzie się uciekać do przestępstw. Taka przynajmniej jest propaganda.
Czytaj więcej
Opozda miażdży Królikowskiego. "Alimentów dalej nie płacisz. Kłamiesz, manipulujesz..."
11.03.2023 11:00
Królikowski ma powody do zmartwień. Jest kolejny krok ze strony policji
23.02.2023 10:03

Komentarzy: 0
Jak donosi "Super Express", sprawa znanego aktora zatrzymanego w ostatnim czasie na warszawskiej Woli nabiera tempa. Wg. tabloidu Królikowski otrzymał wezwanie na policję, gdzie będzie musiał złożyć zeznania ws. zażywania marihuany.
Czytaj więcej
Mama Antoniego Królikowskiego wydała oświadczenie
22.02.2023 11:10
Antoni Królikowski zatrzymany. Jest komentarz policji
20.02.2023 16:10



