Szukaj
Konto

Ruszył proces ciotki Jacka Jaworka. To u niej ukrywał się potrójny zabójca

24.11.2025 13:19
Oskarżona Teresa D. na sali rozpraw Sądu Rejonowego w Myszkowie
Źródło: fot. PAP/Waldemar Deska
Komentarzy: 0
Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie rozpoczął się w poniedziałek proces 75-letniej Teresy D., oskarżonej o ukrywanie Jacka Jaworka – sprawcy potrójnego zabójstwa w Borowcach koło Częstochowy. Kobieta przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.
Co musisz wiedzieć
  • Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie ruszył proces 75-letniej Teresy D., oskarżonej o ukrywanie Jacka Jaworka, sprawcy potrójnego zabójstwa w Borowcach.
  • Kobieta przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień w sądzie, który zdecydował, że proces będzie jawny i z udziałem mediów.
  • Śledczy ustalili, że Jacek Jaworek miał przebywać u Teresy D. co najmniej od 2022 r., a jego obecność potwierdzają m.in. ślady DNA, zapiski, nagranie z smartwatcha oraz wzrost zużycia mediów.
  • Za utrudnianie postępowania karnego poprzez ukrywanie Jacka Jaworka Teresie D. grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

 

Zanim prok. Aleksandra Gzieło odczytała zarzuty z aktu oskarżenia, sąd rozpoznawał wniosek obrony o wyłączenie jawności procesu. Nie zgodził się na to - sprawa będzie prowadzona z udziałem dziennikarzy. Uczestniczy w niej kilkunastu przedstawicieli mediów.

Teresa D. oświadczyła, że rozumie treść stawianego jej zarzutu i przyznaje się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień, dlatego sąd odczytuje protokoły jej przesłuchań ze śledztwa.

Akt oskarżenia przeciwko Teresie D.

10 lipca 2021 r. Jacek Jaworek zastrzelił swojego brata, bratową oraz bratanka. Po zbrodni mężczyzna ukrywał się przez ponad trzy lata. Jego zwłoki znaleziono 19 lipca 2024 r. w leżącej nieopodal Dąbrowie Zielonej. Śledztwo w sprawie utrudniania postępowania karnego przeciwko Jaworkowi zostało wszczęte po znalezieniu jego zwłok. Dom Teresy D. przeszukano 7 sierpnia 2024 r. Kobieta przyznała wówczas, że siostrzeniec u niej przebywał.

Akt oskarżenia przeciwko Teresie D. trafił do sądu w lipcu br. Jak informowała wówczas prokuratura, kobieta była wielokrotnie przesłuchiwana podczas śledztwa, częściowo przyznała się do zarzucanego jej przestępstwa - powiedziała, że ukrywała siostrzeńca, obawiając się o swoje życie. Według jej wyjaśnień Jacek Jaworek przyszedł do niej 1 listopada 2023 r. w godzinach wieczornych. Jak zapewniła, nikomu nie powiedziała, że u niej przebywa.

Śledczy uznali te wyjaśnienia za niewiarygodne. Ustalili, że Jacek Jaworek prowadził remont domu Teresy D., która potrzebne materiały budowlane kupowała jesienią 2022 r. Na podstawie opinii biegłych z zakresu badań daktyloskopijnych i DNA stwierdzono, że na zabezpieczonych w domu Teresy D. telefonach komórkowych znajdują się ślady należące do Jaworka. W trakcie oględzin domu Teresy D. znaleziono kartki z odręcznymi zapiskami Jacka Jaworka, dotyczącymi m.in. ilości materiałów budowlanych. Stwierdzono także wzrost zużycia prądu i wody - opisywał rzecznik częstochowskiej prokuratury Tomasz Ozimek.

Nagranie w smartwatchu

Biegły z zakresu informatyki wskazał, że w smartwatchu, który należał do Jacka Jaworka, znajdował się film zarejestrowany w domu Teresy D. 22 marca 2023 r. Widać na nim Jaworka przedstawiającego się i podającego datę nagrania.

Co grozi Teresie D.?

Teresie D. za utrudnianie postępowania karnego poprzez ukrywanie Jacka J. grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Na początkowym etapie śledztwa przebywała w areszcie. Nie była wcześniej karana.

Samobójstwo Jacka Jaworka zakończyło śledztwo

Śledztwo w sprawie potrójnego zabójstwa w Borowcach zostało umorzone ze względu na śmierć sprawcy. Sekcja zwłok wskazała, że Jacek Jaworek popełnił samobójstwo. Natomiast opinia biegłych z zakresu balistyki potwierdziła, że użył do tego tej samej broni, z której wcześniej zastrzelił członków swojej rodziny.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.11.2025 13:19
Źródło: PAP