Szukaj
Konto

Rosjanie przerzucili rakiety Iskander-M bliżej Polski. Powinniśmy się bać?

08.10.2016 21:47
Rosjanie przerzucili rakiety Iskander-M bliżej Polski. Powinniśmy się bać?
Źródło: youtube.com
Komentarzy: 0
Szef polskiego MON wyraził „najwyższe zaniepokojenie” ostatnimi działaniami Rosjan. - Bierzemy pod uwagę wszystkie doniesienia, także te, które mówią o możliwej obecności pocisków Iskander, i to być może w specjalnej konfiguracji, na terenie Obwodu Kaliningradzkiego – powiedział Antoni Macierewicz. - Jak państwo wiecie od dłuższego czasu, bo informujemy o tym opinię publiczną, bardzo systematycznie monitorujemy wszystkie takie wydarzenia i podejmujemy działania, które sprawiają, że polskie siły zbrojne i polski system monitorowania, także we współpracy z naszymi sojusznikami, jest stale gotowy by móc monitorować i zagwarantować bezpieczeństwo Polski i krajów sojuszniczych – dodał.
O transporcie Iskanderów-M do Obwodu Kaliningradzkiego poinformowały media estońskie. Doniesienia zostały potwierdzone przez przedstawiciela wywiadu amerykańskiego w rozmowie z agencją Reutera.

Z kolei rzecznik rosyjskiego MON, gen. Igor Konaszenkow oficjalnie potwierdził, że Iskandery dopłynęły do Kaliningradu. Według jego słów nie robiono z tego żadnej tajemnicy. Dodał nawet, że specjalnie tak ustawiono ustawiono jeden z kompleksów rakietowych na promie, by był widoczny dla amerykańskich satelitów.

- Chcieliśmy sprawdzić, jak działają te satelity i nasz eksperyment powiódł się


- powiedział.

Także według opinii niezależnych ekspertów, tego typu działania nie są niczym nowym i zaskakującym. Uważają, że rakiety transportuje się w różne części Federacji Rosyjskiej "na zasadzie rotacji", by po kilku tygodniach przewieźć je w inne rejony. Poprzednio rakiety zostały przerzucone do Obwodu Kaliningradzkiego w 2014 roku.

Również w Polsce nie brakuje głosów, iż przerzucenie rakiet bliżej granicy z Polską nie powinno nas szczególnie martwić:


"Nie Iskandery są więc dla nas problemem, ale sposób w jaki się je na zachodzie Europy wykorzystuje. Polskie media powtarzające "sensacje" napisane przez "Bild" mają w tym również swój udział, ponieważ wywołują u nas poczucie zagrożenia, które w rzeczywistości po wprowadzeniu rakiet do Obwodu Kalinigradzkiego nie zmieniło się ani o jotę. Bo nawet jeżeli Iskanderów tam nie ma (kiedy jesteśmy "grzeczni") to, wcale nie oznacza, że w ciągu kilku godzin nie mogą się tam znaleźć (gdy tacy "grzeczni: być przestaniemy)"


- czytamy na portalu defence24.pl.

/aeb
źródło: Polskie Radio, reuters.com, defence24.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.10.2016 21:47