"Przedstawia Białystok jako jakieś miasto terroru". Środowiska narodowe oburzone filmem organizacji LGBT
18.07.2020 20:33

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Przeciwko projekcji filmu z ubiegłorocznego białostockiego marszu równości, którą w sobotę po południu w Białymstoku zorganizowało stowarzyszenie Tęczowy Białystok, protestowała Młodzież Wszechpolska i przedstawiciele innych organizacji narodowych.
Film pt. "W mieście Białystok" o - jak podali organizatorzy projekcji - "marszu równości i sytuacji osób LGBT+ w Białymstoku" pokazano w sobotę po południu w jednym z białostockich klubów.
Rzeczniczka Tęczowego Białegostoku Katarzyna Rosińska powiedziała PAP, że to film dokumentalny, który powstał na marszu w 2019 r. Zaznaczyła, że film "nie jest zamiast" drugiej edycji marszu, mówi także o tym, co się działo "po marszu i w rok po marszu".
"Stwierdziliśmy i stwierdziłyśmy, że (marsz) to było ważne wydarzenie dla Białegostoku i dla społeczności LGBT+, w szczególności w Białymstoku" - powiedziała Rosińska o motywach organizacji sobotniego pokazu.
Przed pokazem swój sprzeciw wyraziła pod klubem grupa działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego, Konfederacji, ruchów pro-life.
Prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Białymstoku Michał Mikucki, na podstawie - jak przyznał - obejrzenia w internecie zwiastunu filmu, powiedział na konferencji prasowej, że film "przedstawia Białystok jako jakieś miasto terroru, gdzie osoby LGBT są szykanowane i atakowane na każdym kroku".
Mikucki mówił, że "po zwiastunie można wiele z filmu wyczytać" na podstawie wypowiedzi osób, że były na marszu "atakowane, obrażane". W jego ocenie można wątpić, czy marsz w filmie jest pokazany obiektywnie, bo jego organizatorzy są z "konkretnej" opcji politycznej, lewicowo-liberalnej. Oceniał, że film pokazuje marsz w sposób "przedramatyzowany, nieprzychylny" osobom, które organizowały kontrmanifestacje.
Prezes białostockiej Młodzieży Wszechpolskiej powiedział, że środowisko narodowe jest zadowolone z tego, że nie ma drugiej edycji marszu równości w Białymstoku. Ocenił, że to "sukces". "Jesteśmy tym faktem niezwykle ucieszeni" - mówił na konferencji.
Katarzyna Rosińska powiedziała PAP, że następnej edycji marszu równości w Białymstoku nie ma ze względu na panującą pandemię, ale zaznaczyła, że jeżeli tylko pozwalałyby na to warunki epidemiczne, organizatorzy przystąpiliby do jego organizacji.
W rok po marszu równości stowarzyszenie Tęczowy Białystok zorganizowało także w mieście kampanię billboardową. Na tablicach reklamowych zawisło osiem billboardów o tożsamości płciowej, orientacji seksualnej. Katarzyna Rosińska wyjaśniła, że główną ideą tej kampanii jest solidaryzowanie się z osobami nieheteronormatywnymi, które mogą doświadczać wykluczenia oraz - jak to określiła - "uświadomienie społeczeństwu", że takie osoby "nie znikają, są w społeczeństwie", mieszkają w Białymstoku, "są u siebie", bo Białystok "jest miastem dla każdego i każdej". "To nie jest tak, że jak marszu nie ma, to nas nie ma" - dodała Rosińska.
(PAP)
autor: Izabela Próchnicka
kow/ jann/
Rzeczniczka Tęczowego Białegostoku Katarzyna Rosińska powiedziała PAP, że to film dokumentalny, który powstał na marszu w 2019 r. Zaznaczyła, że film "nie jest zamiast" drugiej edycji marszu, mówi także o tym, co się działo "po marszu i w rok po marszu".
"Stwierdziliśmy i stwierdziłyśmy, że (marsz) to było ważne wydarzenie dla Białegostoku i dla społeczności LGBT+, w szczególności w Białymstoku" - powiedziała Rosińska o motywach organizacji sobotniego pokazu.
Przed pokazem swój sprzeciw wyraziła pod klubem grupa działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego, Konfederacji, ruchów pro-life.
Prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Białymstoku Michał Mikucki, na podstawie - jak przyznał - obejrzenia w internecie zwiastunu filmu, powiedział na konferencji prasowej, że film "przedstawia Białystok jako jakieś miasto terroru, gdzie osoby LGBT są szykanowane i atakowane na każdym kroku".
Mikucki mówił, że "po zwiastunie można wiele z filmu wyczytać" na podstawie wypowiedzi osób, że były na marszu "atakowane, obrażane". W jego ocenie można wątpić, czy marsz w filmie jest pokazany obiektywnie, bo jego organizatorzy są z "konkretnej" opcji politycznej, lewicowo-liberalnej. Oceniał, że film pokazuje marsz w sposób "przedramatyzowany, nieprzychylny" osobom, które organizowały kontrmanifestacje.
Prezes białostockiej Młodzieży Wszechpolskiej powiedział, że środowisko narodowe jest zadowolone z tego, że nie ma drugiej edycji marszu równości w Białymstoku. Ocenił, że to "sukces". "Jesteśmy tym faktem niezwykle ucieszeni" - mówił na konferencji.
Katarzyna Rosińska powiedziała PAP, że następnej edycji marszu równości w Białymstoku nie ma ze względu na panującą pandemię, ale zaznaczyła, że jeżeli tylko pozwalałyby na to warunki epidemiczne, organizatorzy przystąpiliby do jego organizacji.
W rok po marszu równości stowarzyszenie Tęczowy Białystok zorganizowało także w mieście kampanię billboardową. Na tablicach reklamowych zawisło osiem billboardów o tożsamości płciowej, orientacji seksualnej. Katarzyna Rosińska wyjaśniła, że główną ideą tej kampanii jest solidaryzowanie się z osobami nieheteronormatywnymi, które mogą doświadczać wykluczenia oraz - jak to określiła - "uświadomienie społeczeństwu", że takie osoby "nie znikają, są w społeczeństwie", mieszkają w Białymstoku, "są u siebie", bo Białystok "jest miastem dla każdego i każdej". "To nie jest tak, że jak marszu nie ma, to nas nie ma" - dodała Rosińska.
(PAP)
autor: Izabela Próchnicka
kow/ jann/


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.07.2020 20:33
Prezes Młodzieży Wszechpolskiej: Do polskich szkół wnoszony jest obecnie syf i chłam
28.02.2026 15:09

Komentarzy: 0
- Widzimy jaki chłam jest wnoszony do polskiej szkoły. To nie jest tak, że to jacy są młodzi ludzie bierze się znikąd. To bierze się w dużej mierze ze szkół. Jeśli szkoła serwuje syf i chłam do głów młodych ludzi, to później nie dziwmy się, że mamy obywateli, którzy sprzedają Polskę za pieniądze unijne – powiedział na spotkaniu w Sali BHP prezes Młodzieży Wszechpolskiej Marcin Osowski.
Czytaj więcej
„Claret” – poruszający film o wierze w czasach prześladowań. Recenzja
23.02.2026 16:56

Komentarzy: 0
Film "Claret" (znany również jako "Slaves and Kings") z 2021 roku w reżyserii Pablo Moreno to wręcz hagiograficzna biografia św. Antoniego Marii Clareta, założyciela Zgromadzenia Misjonarzy Synów Niepokalanego Serca Maryi, powszechnie zwanych klaretynami. Hiszpańska produkcja nie tylko oddaje hołd jednemu z największych misjonarzy XIX wieku, ale także przypomina o sile wiary w obliczu prześladowań. Jako miłośnik filmów historycznych i religijnych, gorąco polecam ten obraz każdemu, kto szuka inspiracji i głębszego zrozumienia walki Kościoła w burzliwej historii Hiszpanii. To nie jest tylko biografia – to lekcja odwagi i oddania, która współgra z dzisiejszymi wyzwaniami.
Czytaj więcej
Powstaje film o "Ince". Rozmowa z dyrektorem gdańskiego IPN - dr Markiem Szymaniakiem
23.02.2026 11:05

Komentarzy: 0
– W 1946 roku mogłoby się wydawać, że Danusia, zamordowana jako niespełna osiemnastoletnia dziewczyna, swoją walkę przegrała. Ale te 80 lat od momentu wykonania na niej wyroku śmierci pokazują, że odniosła wielki, pośmiertny tryumf, wielkie, pośmiertne zwycięstwo – mówi dr Marek Szymaniak w rozmowie z Agnieszką Żurek.
Czytaj więcej
Druga młodość, ostatnia podróż. Jak wypada Dalej jazda 2?
21.02.2026 10:37

Komentarzy: 0
W 2025 roku film „Dalej jazda” niezbyt zainteresował krytyków (na Filmwebie zajęło się nim tylko 10 z nich, podczas gdy sąsiadujące z nim niemal w box office „Vinci 2” już 36), natomiast widzów i owszem. Pogodny, można by rzecz, niegroźny i zaskakująco tradycjonalistyczny w wymowie film przyciągnął do kin około pół miliona widzów, co zapewniło mu miejsce w pierwszej piątce produkcji krajowych. Teraz na ekrany weszła część druga, która ma szansę sukces ten powtórzyć.
Czytaj więcej
Premiera filmu „Najświętsze Serce” startuje z przesłaniem. Rusza Wielkie Zawierzenie
20.02.2026 16:34
