Szukaj
Konto

Proces Karola Nawrockiego z Onetem. Zeznania byłej pracownicy hotelu

Natasza Geldon w sądzie
Źródło: pap | Autor: Leszek Szymański | Licencja: umowa licencyjna | Natasza Geldon
Wspomnienia sprzed blisko 20 lat stały się jednym z tematów kolejnej rozprawy w procesie Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu. Przed sądem wystąpiła była pracownica sopockiego Grand Hotelu, która opowiadała o sytuacji z udziałem obecnego prezydenta. Przyznała jednak, że ocena osób, które wówczas zobaczyła, opierała się na jej wrażeniach i podejrzeniach, a opisana sytuacja była pojedynczym przypadkiem. Do zdarzenia miała powrócić pamięcią podczas kampanii prezydenckiej, kiedy skontaktował się z nią dziennikarz Onetu.
Co musisz wiedzieć:
  • W procesie Karola Nawrockiego z Onetem zeznawała była pracownica Grand Hotelu.

  • Świadek opisywała zdarzenie sprzed niemal 20 lat, powołując się również na własne przypuszczenia.

  • Prezydent zaprzecza oskarżeniom portalu i domaga się przeprosin.

Proces Nawrockiego z Onetem. Zeznania po niemal 20 latach

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w procesie cywilnym, który Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu. Sprawa dotyczy publikacji z maja 2025 roku, w której portal przedstawił oskarżenia odnoszące się do pracy obecnego prezydenta w sopockim Grand Hotelu. Jedną z przesłuchiwanych osób była Natalia Geldon, dziś 39-letnia kobieta zajmująca się marketingiem. W latach 2006 i 2007 pracowała podczas wakacji w ochronie hotelu, gdzie poznała Karola Nawrockiego.

Kobieta zgodziła się na nagrywanie swoich zeznań oraz pokazywanie wizerunku. Rozprawa rozpoczęła się około godziny 9.30. Sąd dopuścił jej rejestrowanie i relacjonowanie, ale nie zezwolił na transmisję na żywo. Dwa wcześniejsze posiedzenia odbyły się bez udziału publiczności.

 

Świadek mówiła o swoich przypuszczeniach

Natalia Geldon opowiedziała przed sądem o sytuacji, którą miała zaobserwować podczas jednej ze zmian w hotelu. Według jej relacji Karol Nawrocki wszedł do budynku w towarzystwie kobiety i mężczyzny.

„Znam pana Karola Nawrockiego, poznałam go pracując w ochronie Grand Hotelu. Była to znajomość koleżeńska, ale czysto służbowa, nie spotykaliśmy się poza pracą. Pewnego wieczoru, gdy miałam zmianę przy recepcji, zauważyłam, że Karol wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Jako młoda dziewczyna, 19-letnia, miałam wrażenie, że wchodzi alfons z prostytutką” - zeznała Natalia Geldon. Według jej relacji cała trójka rozmawiała ze sobą, po czym Karol Nawrocki odprowadził mężczyznę, a następnie wjechał windą z kobietą. Geldon uznała takie zachowanie za nietypowe, ponieważ - jak twierdziła - pracownicy ochrony nie mieli obowiązku odprowadzania hotelowych gości na piętra. Kobieta zeznała również, że zapytała później Karola Nawrockiego o tę sytuację.

„On odpowiedział, że można sobie dorobić doprowadzając dziewczyny i zapytał, czy ja chcę też wziąć w tym udział” - zeznała Natalia Geldon. Według jej relacji po odmowie Karol Nawrocki miał odpowiedzieć „ok”. Dopytywana przez sąd, dlaczego zwróciła uwagę na całe zdarzenie, ponownie odwoływała się do swoich odczuć.

„Wzbudziła moje zastanowienie, szok i ciekawość, bo nigdy pracownicy ochrony nie wprowadzali gości na górę. Po tym, jak Karol powiedział, że można dorobić, to już miałam podejrzenie, że to opiekun z prostytutką” - zeznała. Zeznania kobiety dotyczą więc zarówno zachowania, które - jak twierdzi - zaobserwowała, jak i jej interpretacji tej sytuacji. Sama świadek posługiwała się określeniami „miałam wrażenie” oraz „miałam podejrzenie”. Na kolejne pytanie sądu, czy widywała prostytutki w hotelu odpowiedziała „nie wiem, trudno powiedzieć, to była tylko ta jedna sytuacja”.

 

Wspomnienia wróciły podczas kampanii prezydenckiej

Interesująca jest również przedstawiona przed sądem chronologia wydarzeń. Natalia Geldon zeznała, że do sytuacji sprzed niemal dwóch dekad powróciła pamięcią, gdy Karol Nawrocki rozpoczął ubieganie się o urząd prezydenta. W tym samym okresie skontaktował się z nią dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć mu o swoim dawnym miejscu pracy. Wyjaśniała, że uznała przekazanie tej relacji za słuszne. Zadeklarowała również gotowość do wystąpienia przed sądem.

„Zgodziłam się, że zeznam przed sądem, jak będzie trzeba. Treść artykułu odpowiada temu, co opowiedziałam” - powiedziała świadek. Jej relacja została następnie wykorzystana w publikacji Onetu dotyczącej Karola Nawrockiego.

Dziennikarz Onetu nie ujawnił, jak dotarł do informatora

Podczas rozprawy zeznawał również Piotr Głuchowski, autor publikacji Onetu. Opowiadał o zbieraniu materiałów do artykułu i kontaktach z osobami, które miały znać Karola Nawrockiego z czasów pracy w Grand Hotelu. Dziennikarz wskazał, że istotnym źródłem informacji był dawny znajomy obecnego prezydenta.

„Podstawą researchu był kolega Karola Nawrockiego z młodości. Informacje, które przekazał rozmówca są w całości w moim tekście” - powiedział Piotr Głuchowski. Zapewnił, że informator autoryzował swoje wypowiedzi. Przyznał również, że sam zainicjował z nim kontakt, ale nie chciał wyjaśnić, w jaki sposób do niego dotarł. Według Głuchowskiego jego rozmówca twierdził, że Karol Nawrocki miał uczestniczyć w organizowaniu kobiet dla części gości sopockiego hotelu.

„Jeżeli ktoś chciał, jak napisałem w leadzie mego tekstu, zorganizować dziewczyny, to zdaniem mego informatora musiał zwrócić się do Karola [Nawrockiego] i on to ogarniał. W pewnym momencie ta działalność związana z organizacją pań do towarzystwa została przekazana komuś innemu” - zeznał dziennikarz. Są to jednak twierdzenia przypisywane informatorowi Onetu, a nie ustalenia sądu dotyczące działalności Karola Nawrockiego.

 

Karol Nawrocki od początku zaprzecza oskarżeniom

Sprawa ma swój początek w maju 2025 roku. Wówczas Onet opublikował artykuł, w którym, powołując się na relacje byłych pracowników Grand Hotelu i inne źródła, postawił Karolowi Nawrockiemu zarzuty dotyczące rzekomego udziału w sprowadzaniu prostytutek dla hotelowych gości. Karol Nawrocki stanowczo odrzucił te oskarżenia. W odpowiedzi na publikację podjął kroki prawne, wszczynając postępowania cywilne i karne przeciwko wydawcy Onetu.

Proces cywilny o ochronę dóbr osobistych rozpoczął się we wrześniu 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Prezydent domaga się od Ringier Axel Springer Polska przeprosin. Dotychczasowe zeznania świadków stanowią element postępowania dowodowego. Ich wiarygodność oraz znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy będzie oceniał sąd.

Prezydent ma zostać przesłuchany. Wyznaczono termin

Wtorkowa rozprawa zakończyła się odroczeniem postępowania do 18 stycznia 2027 roku. Jednym z ostatnich etapów procesu ma być przesłuchanie samego Karola Nawrockiego. Jego pełnomocnicy wnioskowali wcześniej o możliwość złożenia zeznań na piśmie, jednak sąd nie wyraził na to zgody. Sędzia Aleksandra Orzechowska zdecydowała, że prezydent zostanie wezwany do złożenia zeznań. Termin ma zostać dostosowany do jego możliwości, a rozprawa odbędzie się w trybie hybrydowym, dopuszczającym udział zdalny.

Podczas tego posiedzenia strony mają również przedstawić końcowe stanowiska. Będzie to ostatni etap postępowania przed wydaniem wyroku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2026 14:00
Źródło: onet