Szukaj
Konto

Premier obecny na mszy sprawowanej w 10. rocznicę śmierci Marka Rosiaka

19.10.2020 17:26
fot. Roman Zawistowski
Źródło: PAP
Komentarzy: 0
Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego oraz ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua w kościele jezuitów w Łodzi rozpoczęła się msza święta za duszę śp. Marka Rosiaka - zamordowanego 10 lat temu działacza Prawa i Sprawiedliwości.

Pod hasłem "Stop nienawiści" w kościele pw. Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi odprawiana jest msza święta za duszę Marka Rosiaka, który dziesięć lat temu padł ofiarą pierwszego w III Rzeczypospolitej morderstwa, popełnionego pod wpływem politycznej nienawiści.

W nabożeństwie biorą udział premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński oraz minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Po mszy przedstawiciele rządu mają złożyć kwiaty pod tablicą upamiętniającą tragiczne zdarzenie znajdującą się w Pasażu im. Schillera, gdzie w przeszłości działało biuro PiS i gdzie miał miejsce atak na Marka Rosiaka.

Do zbrodni w łódzkim biurze PiS doszło 19 października 2010 roku. 62-letni wówczas Ryszard Cyba po wtargnięciu do biura z bronią w ręku kilkakrotnie strzelił do znajdujących się w jednym z pomieszczeń działaczy PiS: Marka Rosiaka oraz Pawła Kowalskiego. Rosiak został trafiony pięciokrotnie, m.in. w klatkę piersiową; zginął na miejscu.

Z wyjaśnień zabójcy złożonych później przed sądem wynikało, iż od 2007 roku zaczął zastanawiać się nad wyeliminowaniem z życia polityków różnych ugrupowań partyjnych. W 2010 roku postanowił, że dokona zamachu na prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Miał plan dokonania zamachu na terenie Warszawy, ale nie udało mu się to z powodu środków bezpieczeństwa. Nie mogąc zrealizować pierwotnego planu, postanowił dokonać zamachu na inne osoby związane z PiS.

W grudniu 2011 roku łódzki sąd okręgowy skazał Ryszarda Cybę na karę dożywotniego więzienia. Uznał, że działał on z motywacji zasługującej na szczególne potępienie i kierował się motywami politycznymi; wyrok utrzymał sąd apelacyjny.

Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ wj/

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2020 17:26
Źródło: PAP