Szukaj
Konto

Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. MSZ radzi: "zachować spokój i dbać o własne bezpieczeństwo"

01.03.2026 12:45
Lotnisko Bangkok
Źródło: fot. X
Komentarzy: 0
Polskie MSZ wydało pilne ostrzeżenie dla podróżnych w związku z eskalacją działań militarnych na Bliskim Wschodzie. Resort wskazuje konkretne państwa i apeluje do Polaków o kontakt z placówkami konsularnymi.
Co musisz wiedzieć
  • MSZ ostrzega przed podróżami do kilku państw regionu
  • W wielu krajach zamknięto przestrzeń powietrzną
  • Polacy na miejscu powinni śledzić komunikaty władz

 

Resort: trwa szeroka operacja militarna

Trwa zakrojona na szeroką skalę operacja militarna na Bliskim Wschodzie. Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu pozostaje zamknięta

- poinformowało MSZ na profilu "Polak za granicą", gdzie publikowane są ostrzeżenia dla podróżujących.

Nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach RP w regionie Bliskiego Wschodu. W obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo.

- napisał rzecznik MSZ Maciej Wiewiór w mediach społecznościowych.

Resort zaleca osobom przebywającym w regionie zabezpieczenie środków finansowych, posiadanie przy sobie paszportu, naładowanego telefonu oraz podstawowych leków. MSZ rekomenduje także rejestrację w systemie Odyseusz, który umożliwia kontakt z podróżnymi w sytuacjach nadzwyczajnych.

Numery alarmowe polskich konsulatów

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało dane kontaktowe do placówek:

Resort ponownie zaapelował o ścisłe stosowanie się do komunikatów władz lokalnych.

Wcześniejsze ostrzeżenia

Wcześniej MSZ wydało podobne ostrzeżenia przed podróżami do Iranu, Izraela i Libanu.

Eskalacja napięcia w regionie

W sobotę USA i Izrael zaatakowały Iran. W odpowiedzi Iran uderzył w amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie oraz przeprowadził ataki na cele w Izraelu.

Efekt domina po zamknięciu przestrzeni nad Katarem

Problemy dotyczą głównie podróżnych lecących liniami Qatar Airways z przesiadką w Dosze. Doha to jeden z kluczowych hubów łączących Azję z Europą. Wstrzymanie ruchu lotniczego w tym regionie wywołało globalne zakłócenia.

Samoloty startujące z Bangkoku nie mogą lądować w Dosze ani korzystać z części korytarzy powietrznych. Linie lotnicze zmuszone są do przekierowań, anulowania rejsów lub oczekiwania na otwarcie nieba.

W terminalach lotniska Suvarnabhumi setki osób czekają na nowe informacje. Część pasażerów nocuje na podłodze w hali odlotów.

Brak informacji i problemy z noclegiem

Kolejki do stanowisk obsługi ciągną się przez znaczną część terminala. Infolinie przewoźników są przeciążone. Hotele w pobliżu lotniska szybko się zapełniają, a ceny noclegów rosną.

Dla wielu turystów oznacza to nieplanowane wydatki. Szczególnie trudna jest sytuacja rodzin z dziećmi. Kończący się urlop i ograniczony budżet dodatkowo zwiększają napięcie.

Jakie prawa mają pasażerowie

W przypadku odwołania lotu przewoźnik powinien zapewnić opiekę, w tym posiłki oraz zakwaterowanie, jeśli oczekiwanie się wydłuża. Przy tak dużej liczbie podróżnych realizacja tych obowiązków bywa jednak utrudniona.

Eksperci branży lotniczej podkreślają, że sytuacja ma charakter nadzwyczajny i wynika z kwestii bezpieczeństwa. Możliwość uzyskania odszkodowania może być ograniczona, ale zwrot kosztów alternatywnego transportu lub noclegu bywa możliwy po udokumentowaniu wydatków.

Co powinni zrobić Polacy

Podróżni mogą zarejestrować się w systemie Odyseusz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, co umożliwia konsulatowi monitorowanie sytuacji obywateli za granicą.

Warto zachować rachunki za noclegi, transport i wyżywienie. Dokumentacja może być potrzebna przy roszczeniach wobec linii lotniczej lub ubezpieczyciela.

Pasażerowie powinni także sprawdzać alternatywne połączenia do Europy, w tym loty bezpośrednie do Warszawy lub trasy przez inne kraje, np. przez Helsinki.

Zamknięte niebo w regionie

Kolejne państwa Bliskiego Wschodu - m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar - zamknęły swoją przestrzeń powietrzną. Bahrajn poinformował o ataku rakietowym na kwaterę główną amerykańskiej V Floty w Manamie i również zamknął niebo. Podobne decyzje podjęły wcześniej Iran, Irak i Izrael.

Qatar Airways potwierdziły tymczasowe zawieszenie wszystkich lotów do i z Dohy. Przewoźnik zapowiedział wznowienie operacji po ponownym otwarciu przestrzeni powietrznej, z zastrzeżeniem możliwych opóźnień.

PLL LOT odwołał połączenia do Izraela. Rzecznik przekazał w serwisie X, że "z powodu kolejnych zamknięć przestrzeni powietrznej w regionie rejs PLL LOT LO121 z Warszawy do Dubaju zawraca do Warszawy".

Dane z serwisu Flightradar24 wskazują, że kilkanaście samolotów zostało zmuszonych do wstrzymania lotu w drodze do celu. Na mapach radarowych widać maszyny wykonujące charakterystyczne pętle w powietrzu.

Sytuacja jest dynamiczna i zmienia się z godziny na godzinę. Linie lotnicze deklarują gotowość do wznowienia operacji, gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2026 12:45
Źródło: Rmf24