Podwyższenie wieku emerytalnego. "Ludzie zaczęli się obawiać. Pamiętają zapewnienia Tuska, że..."

Wiek emerytalny w Polsce. Będzie podwyższenie?
Kilka dni temu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w programie "Onet Rano" została zapytana o sprawę ewentualnego podwyższenia wieku emerytalnego. Szefowa resortu stwierdziła, że "mamy ogromne wyzwanie, jakim jest ogromny kryzys demograficzny".
Minister oświadczyła również, że "wiek emerytalny kobiet jest najniższy w całej Europie".
Znamienne słowa Pełczyńskiej-Nałęcz spowodowały spekulację w sieci i powrót pytań o to, czy rząd nie zamierza podwyższyć wieku emerytalnego.
Była minister komentuje
Zdaniem byłej minister rodziny, pracy i polityki społecznej "politykom z koalicji rządzącej nic innego nie zostało jak zaprzeczanie, ponieważ reakcja społeczna była bardzo mocna".
Ludzie, szczególnie ci, którzy są tuż przed emeryturą, zaczęli się obawiać. Pamiętają zapewnienia Donalda Tuska z kampanii wyborczej o tym, że nie będzie podwyższenia wieku emerytalnego. Po wygranych wyborach w roku 2011 niemal natychmiast rząd PO-PSL zaczął działać w kierunku zrównaniu i podwyższenia wieku emerytalnego
- stwierdziła Elżbieta Rafalska.
Europoseł PiS uważa, że wypowiedzi minister Pełczyńskiej-Nałęcz "nie były przypadkowe". - Politycy koalicji rządzącej wskazują, że kobiety krócej pracują i mają niższe emerytury - zwróciła uwagę.
Protest "S" przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego
Solidarność sprzeciwiała się ustawie podnoszącej wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn do 67. roku życia, którą ostatecznie przegłosował rząd PO-PSL.
Związek już od grudnia 2011 roku zbierał podpisy pod wnioskiem o referendum, by Polacy mogli wypowiedzieć się, czy chcą pracować dłużej. W 2012 roku związkowcy z "S" złożyli w Sejmie niemal 1,4 mln podpisów i zorganizowali protest. Ostatecznie Solidarność zebrała aż 3,5 mln podpisów. Rząd PO-PSL zlekceważył społeczny sprzeciw i dokonał zmian w ustawie emerytalnej.
Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przegłosowana przez Sejm 11 maja 2012 r. weszła w życie 1 stycznia 2013 r. Zakładała ona stopniowe wydłużanie wieku emerytalnego - każdego roku wiek emerytalny miał wzrastać o trzy miesiące, co oznaczało, że zakładany wiek emerytalny (67 lat) mężczyźni osiągną w 2020 r., kobiety zaś w 2040 r.
Sytuacja uległa zmianie po wygranych przez obóz Zjednoczonej Prawicy wyborach w 2015 r., której jednym z haseł wyborczych było odwrócenie reformy emerytalnej poprzedników. Wypełniając swoje wyborcze obietnice, Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało nowelizację, która przywróciła regulacje sprzed 2013 r. Od 1 października 2017 r. w Polsce obowiązuje następujące limity wiekowe - kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60. roku życia, mężczyzn uprawnia do tego przeżycie 65 lat.
Tagi
Dania podnosi wiek emerytalny do rekordowego w Europie. Politycy uprzywilejowani

Bartłomiej Mickiewicz: Nie działamy przeciwko pracodawcom. Jeśli przedsiębiorstwo upadnie, nie będzie miejsc pracy

Przewodnik wyborczy "TS" – Karol Nawrocki
Emerytury artystów, czyli problem w pigułce

