Szukaj
Konto

PiS złożył wniosek o odwołanie Kierwińskiego

Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak
Źródło: PAP | Autor: PAP/Leszek Szymański | Licencja: PAP | Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak
Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Informację przekazał w czwartek, 22 października, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. To kolejna próba odwołania ministra, podjęta zaledwie dwa dni po tym, jak podobny wniosek klubu Rozwój Plus nie spełnił wymogów formalnych. Opozycja zarzuca Kierwińskiemu zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa państwa, funkcjonowania policji i zarządzania kryzysowego. MSWiA odpowiada, że działania opozycji są nieodpowiedzialne.
Co musisz wiedzieć:
  • PiS złożył nowy wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego. 22 października 2026 roku szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował o złożeniu w Sejmie wniosku o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji. Zapewnił, że dokument zawiera wymaganą liczbę podpisów. Poparli go również niektórzy posłowie klubu Rozwój Plus.
  • Wcześniejszy wniosek Rozwoju Plus nie spełnił wymogów formalnych. Dokument złożony 20 października nie zawierał wymaganych 69 podpisów. Według posła Krzysztofa Szczuckiego doszło do pomyłki pracownika klubu, który nie przekazał jednej z kartek. Opozycja zarzuca Kierwińskiemu m.in. zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa państwa, zarządzania kryzysowego i nadzoru nad policją.
  • MSWiA krytykuje działania opozycji, a do odwołania ministra potrzeba 231 głosów. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka oceniła składanie kolejnych wniosków w obliczu zagrożeń związanych z wojną hybrydową jako nieodpowiedzialne. W czerwcu Sejm odrzucił już wniosek o odwołanie Kierwińskiego – za głosowało 202 posłów, a przeciw 232.

PiS chce odwołania Kierwińskiego. Błaszczak ogłosił złożenie wniosku

W czwartek, 22 października 2026 roku, przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak poinformował o złożeniu u marszałka Sejmu nowego wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego.

Wniosek PiS o odwołanie jednego z najgorszych ministrów tego rządu - Marcina Kierwińskiego - już złożony u marszałka Sejmu

– napisał Błaszczak w serwisie X.

Polityk nawiązał jednocześnie do wcześniejszej inicjatywy klubu Rozwój Plus, która zakończyła się problemami formalnymi.

Tym razem podpisów nie zabrakło

– podkreślił.

Błaszczak wyjaśnił, że po nieudanej próbie złożenia wniosku przez posłów Rozwoju Plus klub PiS zebrał wymaganą liczbę podpisów i przygotował nową dokumentację.

Pod nowym wnioskiem podpisali się również niektórzy parlamentarzyści Rozwoju Plus, ugrupowania związanego z Mateuszem Morawieckim.

Oznacza to, że opozycja podjęła kolejną próbę uruchomienia procedury parlamentarnego odwołania szefa MSWiA, tym razem za pośrednictwem największego klubu opozycyjnego.

Wcześniejszy wniosek Rozwoju Plus nie został przyjęty. Zabrakło jednej kartki

Nowa inicjatywa PiS jest bezpośrednią konsekwencją wydarzeń z wtorku, 20 października.

Wówczas parlamentarzyści klubu Rozwój Plus złożyli własny wniosek o wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego. Przedstawicielem wnioskodawców był wicemarszałek Sejmu Marcin Horała.

Dokument miał uzyskać poparcie części posłów PiS i Konfederacji.

Problem pojawił się jednak na etapie weryfikacji formalnej.

Jak poinformował PAP dyrektor Biura Obsługi Mediów Sejmu Lech Sołtys, wniosek Rozwoju Plus nie spełniał wymogów formalnych ze względu na niewystarczającą liczbę podpisów.

Zgodnie z Konstytucją RP wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra musi zostać zgłoszony przez co najmniej 69 posłów.
W czwartek poseł Rozwoju Plus Krzysztof Szczucki wyjaśnił, że przy składaniu dokumentów doszło do pomyłki.

Według jego relacji wymagana liczba podpisów została zebrana, jednak pracownik klubu przez nieuwagę nie przekazał marszałkowi Sejmu jednej z kartek.

Szczucki określił sytuację jako „błąd ludzki”.

W rezultacie złożony dokument nie zawierał wymaganej liczby podpisów, a inicjatywa nie mogła być procedowana w przedstawionej formie.

Wcześniej media informowały, że przedstawiciele Rozwoju Plus próbowali uzupełnić dokumentację, jednak pojawiły się wątpliwości, czy regulamin Sejmu pozwala na dołączenie podpisów już po złożeniu wniosku.

Ostatecznie nowy dokument przygotował klub PiS.

Opozycja zarzuca Kierwińskiemu zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa

Zarzuty wobec Marcina Kierwińskiego przedstawiano już we wrześniu, kiedy politycy Rozwoju Plus zapowiadali próbę jego odwołania.

Jednym z głównych powodów krytyki był sposób funkcjonowania systemu ostrzegania ludności przed zagrożeniami.

Marcin Horała zarzucał resortowi spraw wewnętrznych niewystarczająco szybkie przekazywanie ostrzeżeń, między innymi w związku z incydentami dotyczącymi dronów.

Według przedstawicieli opozycji mieszkańcy zagrożonych obszarów powinni otrzymywać wcześniejsze i bardziej precyzyjne komunikaty dotyczące możliwego niebezpieczeństwa oraz zalecanych sposobów postępowania.

Wnioskodawcy krytykowali także przygotowanie państwa do reagowania na sytuacje kryzysowe.

Podnosili, że działania administracji rządowej i służb podległych MSWiA nie zawsze zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa obywateli.

Są to jednak zarzuty polityczne przedstawiane przez autorów wniosku. Ich zasadność nie została przesądzona przez samo złożenie dokumentu.

Spór o policję i Trybunał Konstytucyjny

Kolejnym elementem krytyki kierowanej pod adresem Kierwińskiego jest stanowisko ministra wobec działań policji i konfliktu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego.

Politycy opozycji zarzucają szefowi MSWiA niewłaściwe podejście do kwestii niezależności TK oraz dopuszczanie możliwości podejmowania działań policyjnych w związku ze sporem o obsadę stanowisk sędziowskich.

Marcin Horała krytykował w tym kontekście wypowiedzi Kierwińskiego dotyczące egzekwowania prawa przez policję.

Minister odrzucał te zarzuty, podkreślając, że funkcjonariusze mają obowiązek działać zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Spór ten nabiera szczególnego znaczenia w związku z wydarzeniami rozgrywającymi się w ostatnich miesiącach wokół Trybunału Konstytucyjnego.

W lipcu doszło do interwencji policji i prokuratora w siedzibie TK w związku ze zgłoszeniem dotyczącym niedopuszczenia części osób wybranych przez Sejm do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym.

Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski krytykował działania funkcjonariuszy, uznając je za ingerencję w funkcjonowanie instytucji.

Przedstawiciele MSWiA wskazywali natomiast, że policja wykonywała czynności wynikające z otrzymanego zgłoszenia.

W czwartek, 22 października, Trybunał poinformował również o wystąpieniu Święczkowskiego do Komendanta Głównego Policji Marka Boronia w związku z doniesieniami o próbach legitymowania sędziów i pracowników TK.

Nie ma jednak potwierdzenia, że to najnowsze wydarzenie stanowiło bezpośrednią przyczynę złożenia nowego wniosku PiS.

Szpital Południowy, powodzianie i działania policji. Kolejne zarzuty wobec ministra

Wcześniejszy wniosek Rozwoju Plus obejmował również inne obszary krytyki.

Podczas wtorkowego wystąpienia w Sejmie poseł Paweł Jabłoński wskazywał między innymi na kontrowersje związane z warszawskim Szpitalem Południowym.

Politycy opozycji próbowali powiązać tę sprawę z polityczną odpowiedzialnością Kierwińskiego jako jednego z czołowych działaczy warszawskiej Koalicji Obywatelskiej.

Jabłoński przywoływał również problemy związane z pomocą dla osób poszkodowanych przez powódź oraz działania policji podczas interwencji w zoo w Łącznej.

Według wnioskodawców przykłady te miały wskazywać na nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji państwowych i niewystarczający nadzór polityczny.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie wskazane zdarzenia pozostawały bezpośrednio w kompetencjach szefa MSWiA ani że zarzuty wobec niego zostały potwierdzone przez właściwe organy.

Na obecnym etapie nie przedstawiono pełnej treści uzasadnienia nowego wniosku PiS, dlatego nie wiadomo, czy powtarza on wszystkie argumenty zawarte we wcześniejszej inicjatywie Rozwoju Plus.

MSWiA odpowiada PiS. „To po prostu nieodpowiedzialne”

Do czwartkowego wniosku odniosła się rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka.

W rozmowie z PAP oceniła, że podejmowanie kolejnych prób odwołania ministra w obecnej sytuacji bezpieczeństwa jest działaniem nieodpowiedzialnym.

Zwróciła uwagę na zagrożenia, z jakimi mierzy się Polska, w tym konsekwencje wojny hybrydowej.

Zdaniem rzeczniczki w takich okolicznościach również opozycja powinna koncentrować się na zapewnieniu stabilności państwa.

W takich trudnych czasach podejmowanie tego rodzaju działań jest po prostu nieodpowiedzialne i nie świadczy o tym, że wnioskodawcy kierują się dobrem państwa

– powiedziała Gałecka.

Przedstawicielka resortu skrytykowała również wcześniejsze problemy formalne przy składaniu wniosku przez Rozwój Plus.

Oceniła, że politycy domagający się odwołania ministra powinni zadbać o prawidłowe przygotowanie dokumentów.

Według rzeczniczki kolejne inicjatywy tego rodzaju są elementem powtarzających się prób politycznego odwołania Kierwińskiego.

Kierwiński komentował już wcześniejsze zapowiedzi odwołania

Sam Marcin Kierwiński odnosił się do zapowiedzi kolejnego wniosku jeszcze we wrześniu.

Podczas wizyty w Lublinie stwierdził, że musi pogodzić się z tym, iż politycy Prawa i Sprawiedliwości co kilka miesięcy podejmują próby jego odwołania.

Minister deklarował również, że traktuje takie działania jako formę docenienia swojej pracy.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących policji, podkreślał, że funkcjonariusze powinni przestrzegać prawa.

Jeżeli argumentem za tym, żeby złożyć ten wniosek, jest to (...), że powiedziałem, że Policja będzie przestrzegać prawa, (...) to niech składają tych wniosków jak najwięcej

– mówił wówczas Kierwiński.

Wypowiedź ta padła jeszcze przed formalnym złożeniem październikowych dokumentów.

W czerwcu Sejm już odrzucił wniosek o odwołanie szefa MSWiA

Obecna inicjatywa nie jest pierwszą próbą pozbawienia Marcina Kierwińskiego stanowiska ministra spraw wewnętrznych i administracji.

10 czerwca 2026 roku Sejm głosował nad wcześniejszym wnioskiem o wyrażenie mu wotum nieufności, złożonym przez parlamentarzystów PiS.

Za odwołaniem ministra opowiedziało się 202 posłów, przeciw było 232, a jeden parlamentarzysta wstrzymał się od głosu. Wniosek został odrzucony.

Wówczas opozycja zarzucała Kierwińskiemu między innymi niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych, problemy z funkcjonowaniem służb oraz osłabianie zaufania obywateli do instytucji państwowych.

Minister odpierał zarzuty, przekonując, że działania jego resortu służą poprawie bezpieczeństwa i skuteczności funkcjonowania państwa.

Czerwcowe głosowanie pokazało, że opozycja nie dysponowała liczbą głosów wystarczającą do odwołania szefa MSWiA.

Czy PiS może doprowadzić do odwołania Kierwińskiego?

Procedurę wyrażenia ministrowi wotum nieufności reguluje art. 159 Konstytucji RP.

Zgodnie z tym przepisem wniosek musi zostać zgłoszony przez co najmniej 69 posłów.

Do jego przyjęcia niezbędna jest większość głosów ustawowej liczby posłów, czyli co najmniej 231 głosów w 460-osobowym Sejmie.

Wniosek nie może zostać poddany pod głosowanie wcześniej niż po upływie siedmiu dni od jego zgłoszenia.

Jeżeli Sejm wyrazi ministrowi wotum nieufności, prezydent ma obowiązek odwołać go ze stanowiska.

Konstytucja przewiduje również ograniczenia dotyczące ponownego składania wniosków po ich odrzuceniu. Kolejny wniosek dotyczący tego samego ministra można co do zasady zgłosić po trzech miesiącach, chyba że podpisze go co najmniej 115 posłów.

W przypadku obecnej inicjatywy znaczenie będzie miało zatem zarówno potwierdzenie spełnienia wymogów formalnych, jak i uzyskanie odpowiedniego poparcia podczas ewentualnego głosowania.

Nowy wniosek PiS. Co dalej ze sprawą Kierwińskiego?

Czwartkowa decyzja Prawa i Sprawiedliwości oznacza kolejną próbę doprowadzenia do parlamentarnej debaty nad działalnością Marcina Kierwińskiego.

Tym razem inicjatywę przejął klub PiS, po tym jak wcześniejszy wniosek Rozwoju Plus nie został przyjęty z przyczyn formalnych.
Mariusz Błaszczak zapewnia, że nowy dokument zawiera wymaganą liczbę podpisów. Wśród sygnatariuszy znaleźli się również posłowie Rozwoju Plus.

Opozycja podtrzymuje zarzuty dotyczące bezpieczeństwa państwa, funkcjonowania policji i sposobu zarządzania sytuacjami kryzysowymi.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiada natomiast, że kolejne próby odwołania ministra w czasie zagrożeń związanych z wojną hybrydową są nieodpowiedzialne.

Ostatecznie o losie Marcina Kierwińskiego zdecyduje Sejm, jeżeli nowy wniosek spełni wymagania formalne i zostanie skierowany pod głosowanie. Do odwołania ministra potrzeba co najmniej 231 głosów.

Na moment ogłoszenia inicjatywy PiS nie podano jeszcze terminu ewentualnego głosowania.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.10.2026 16:26
Źródło: PAP, X, Tysol.pl