Szukaj
Konto

Piotr Duda: Dzisiaj możemy powiedzieć, że żyjemy wreszcie po 70 latach w wolnej i ukochanej ojczyźnie

05.09.2016 12:32
P. Machnica
Źródło: solidarnosc.org.pl
Komentarzy: 0
„Chcieli nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem” – to jedno z haseł, jakie nieśli uczestniczy uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny ps. inka i Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk, które odbyły się w Gdańsku w 70. rocznicę zamordowania tych polskich bohaterów.
W ostatniej drodze "Ince" i "Zagończykowi" towarzyszyli członkowie ich rodzin, kilkutysięczne rzesze Polaków przybyłych z całego kraju oraz przedstawiciele najwyższych władz z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele. Solidarność obok Instytutu Pamięci Narodowej współorganizowała uroczystości.
- Tu dziś nie mogło zabraknąć solidarności. Tej solidarności międzyludzkiej, ale też Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Panie pułkowniku, pani porucznik, w imieniu NSZZ Solidarność składam wam hołd za waszą determinację w walce o wolną Polskę. Czujemy się jako związkowcy Solidarności, choć troszeczkę, kustoszami tej historii i wykonawcami waszego testamentu. Dzisiaj możemy powiedzieć, że żyjemy wreszcie po 70 latach, ale przede wszystkim po 27 latach transformacji, w wolnej i ukochanej ojczyźnie - mówił szef Solidarności.

Jesteście częścią nas
Niezwykle wzruszającym momentem były przemówienia członków rodzin. Danuta Ciesielska, siostrzenica "Inki", która otrzymała imię po zamordowanej ciotce, łamiącym się głosem przypomniała tragiczne losy jej rodziny. - Ciociu, możesz w końcu spać spokojnie. Zachowałaś się przecież jak trzeba - mówiła.

Izabela Kozłowska

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (37/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2016 12:32