Szukaj
Konto

Pawlak udzielił wywiadu n/t oskarżeń o korupcję przy podpisywaniu umowy gazowej z Rosją. Nie autoryzował

28.12.2017 09:34
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
Trwa śledztwo prokuratury w sprawie negocjacji kontraktu na dostawy gazu z Rosji, które jako minister gospodarki prowadził Waldemar Pawlak. Były lider PSL udzielił w tej sprawie szczegółowego wywiadu portalowi Onet.pl, w którym zapewnia m. in., że podczas tamtych negocjacji nie miały miejsca żadne łapówki - wywiadu jednak przez ponad miesiąc nie autoryzował. Redakcja portalu zdecydowała się go opublikować bez autoryzacji.

- Słyszę, że badany jest wątek negocjacji cen gazu, które miałem prowadzić. Bzdura. Ja nigdy nie negocjowałem cen gazu. Za to odpowiadał minister skarbu, który nadzorował PGNiG, bo to ta spółka rozmawiała z Rosjanami o cenach dostaw.

- zapewnia w wywiadzie były premier, który uważa, że całe śledztwo jest próbą oszkalowania jego i PSL.

- W tamtym czasie techniczne możliwości przyjmowania gazu z każdego innego kierunku poza Rosją były ograniczone. Albo powiem wprost - niemożliwe.

- tłumaczy Pawlak pytany o to, dlaczego nie kupowano dodatkowych dostaw gazu na wolnym rynku.


- Ale szła zima i było niewiele czasu. Czekanie byłoby katastrofą dla przemysłu i gospodarstw domowych. Trzeba było utrzymać dostawy gazu na bieżąco, a to mogli zrobić tylko Rosjanie.

- dodaje.

- Ten kontrakt to nie było moje marzenie. To było wykonanie trudnej roboty dla kraju, żeby zachować dostawy gazu.

- tłumaczy byłu szef PSL.

Prowadzący wywiad zapytali też o łapówki.

Może było tak, że to polscy urzędnicy dostawali pieniądze pod stołem, albo to oni dawali je Rosjanom. Tak jest sformułowany tytuł śledztwa.

Pawlak zapewnia, że nigdy nie dostał takiej propozycji od strony rosyjskiej.

Nie spotkałem się nigdy z takimi sytuacjami w czasie negocjacji ze stroną rosyjską, aby był choć cień jakiejś aluzji lub sugestii tego typu zachowań. (...) jeśli chodzi o tak generalne sprawy jak dostawy gazu do Polski to zarówno po naszej, jak i rosyjskiej stronie był pełny nadzór służb nad całym procesem. I gdyby był jakikolwiek cień wątpliwości, to już dawno by ta sprawa była załatwiona.

- czytamy w nieautoryzowanym wywiadzie

/ Źródło: wiadomosci.onet.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.12.2017 09:34