Szukaj
Konto

Papierosy i alkohol z przemytu dostępne są w Lublinie niemal od ręki. "Co im policja może zrobić?"

06.06.2017 13:26
M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Papierosy i alkohol z przemytu dostępne są w Lublinie niemal od ręki. Na placu przed miejscowym dworcem PKS i na chodniku przy przejściu przez ulicę codziennie stoi grupa kilkunastu mężczyzn, bez żenady głośno oferująca bezakcyzowe papierosy. Praktycznie każdy przechodzień dostaje podobną ofertę. Bywa, że handlarze stoją szeregiem, obstawiając pasy tak, że każdy, kto je przechodzi, niemal na nich wpada. A nie są to obrzeża miasta. Punkt jest doskonały, niemal pod lubelskim Zamkiem; przyjezdni, którzy wchodzą lub wracają ze starego miasta, muszą ich mijać. A i przystanków autobusowych tu kilka. Handlarze nie obawiają się wpadki.
- Jak idzie patrol policji albo strażnicy miejscy, to oni zamykają gęby. Ale tylko na chwilę, potem znowu krzyczą, zachwalają - mówi mieszkaniec pobliskiej kamienicy. - Zresztą, co im policja może zrobić? Przy sobie mają paczkę czy dwie, reszta ukryta w siatkach na targowisku. Kto by tam to znalazł? - dodaje mężczyzna.

Według danych lubelskiej policji w 2016 roku przechwycono 13 milionów sztuk bezakcyzowych wyrobów tytoniowych, wartych ponad 14 milionów złotych. Nikt jednak nie ma złudzeń, że to jedynie ułamek tego, co naprawdę trafiło na rynek. Popyt będzie zawsze, bo w ludzkiej naturze leży przecież poszukiwanie tańszego towaru. Jeśli po jednej stronie granicy paczka papierosów kosztuje o ponad połowę taniej, to pokusa jest bardzo silna. Przemytnictwa nie wymyślono przecież teraz - to bardzo starożytny fach. Przez granicę polsko-białoruską i polsko-ukraińską płynie więc prawdziwa rzeka papierosów i alkoholu. Nie ma praktycznie tygodnia, aby strażnicy graniczni i celnicy nie przechwycili jakiegoś transportu - tylko 18 maja na przejściu w Terespolu znaleziono 4 tysiące paczek papierosów. Ukryte były w skrytkach zlokalizowanych w podwoziach wagonów towarowych pociągu relacji Brześć - Kobylany. Pomysłowość przemytników nie zna granic.

Leszek Masierak

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (23/2017) dostępneym także w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.06.2017 13:26