Olga Tokarczuk: "Jest mi po prostu wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów"

- mówiła polska pisarka na antenie RMF FM.Było cudownie, bardzo się wzruszyłam. I naprawdę, patrząc na te dzieci - kolorowe, w różnych ubraniach, witające mnie w różnych swoich językach - pomyślałam, jakie to bogactwo sobie Szwecja przygarnęła wraz z imigrantami. Jaki to jest potencjał różnych sposobów myślenia, wrażliwości, puli genetycznej. I podziwiam też, że jest taka biblioteka, w której te dzieci mają dostęp do książek, że się je uczy, że się z nimi obcuje, że się coś robi. Zawsze w takich momentach jest mi po prostu wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów. Nigdy nie potrafię tego zrozumieć.
Dzieciństwo nas bardzo kształtuje i buduje. Dlatego tak jestem wzruszona tymi dziećmi, które tutaj spotkałam, i myślę, co z nich wyrośnie i czy będą w stanie... jak oni sami mówią, pytali mnie, jak można uratować świat. I ja nie bardzo potrafiłam im odpowiedzieć...
- dodała Tokarczuk.
/ Źródło: RMF FM
pec

Wręczono Nagrodę Nobla z medycyny. Chodzi o szczepionki przeciw COVID-19
Bialacki laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Za czasów rządu Donalda Tuska z winy polskiej administracji trafił do białoruskiego więzienia
„Pan [prof. Roszkowski] ma teraz większe nakłady niż Olga Tokarczuk”. To się „lemingom” nie spodoba [WIDEO]
"Nie jestem narcyzem, który myśli, że ludzie, którzy nie oglądają moich filmów...". Takich słów po Holland Tokarczuk się nie spodziewała

Rosyjski dziennikarz sprzedał noblowski medal, aby pomóc dzieciom z Ukrainy



