Szukaj
Konto

O włos od tragedii w kosmosie. ESA uchroniła satelitę przed zderzeniem z innym statkiem

05.09.2019 11:11
Starlink
Źródło: SpaceX
Komentarzy: 0
Na orbicie okołoziemskiej mogło dojść do zderzenia. Pomogło błyskawiczne przesuwanie satelitów. Europejska Agencja Kosmiczna skarży się na prywatną firmę kosmiczną SpaceX. Prywatny satelita omal nie spowodował kolizji z europejskim statkiem kosmicznym.
ESA twierdzi, że sytuacja była poważna - inżynierowie Agencji musieli wykonać skomplikowany manewr unikania kolizji, żeby uniknąć zderzenia z satelitą będącą częścią megakonstelacji Starlink należącej do SpaceX, firmy Elona Muska. Zderzenia udało się uniknąć dzięki podniesieniu orbity europejskiego Aeoulusa.
Aeolus to satelita naukowy wystrzelony w sierpniu 2018 roku. Jego głównym zadaniem jest poprawa jakości prognoz meteorologicznych. ESA informuje, że bardzo rzadko zdarza się konieczność przemieszczania satelitów, by uniknęły one zderzenia z innymi satelitami. Znacznie częściej zdarza się konieczność manewrowania, by uniknąć kosmicznych śmieci - dzięki licznym manewrom tego typu inżynierowie w centrum lotów ESA mają do perfekcji opanowane nawet najbardziej złożone manewry statków kosmicznych poruszających się z prędkościami kilkadziesiąt tysięcy kilometrów na sekundę.
Kłopot z siecią Starlink powstał dlatego, że prywatny właściciel ćwiczył techniki dezorbitacji satelity.
Elon Musk, właściciel firmy kosmicznej SpaceX wysłał na orbitę okołoziemską kilkaset satelitów. Kiedy będzie ich 800 uruchomi konstelację satelitarną zapewniającą tanią łączność satelitarną na całym globie. Docelowo nad ziemią będzie się unosić 1200 statków z logiem SpaceX.

Źródło: Technology Review
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2019 11:11