Szukaj
Konto

Nowe oświadczenie Instytutu Pileckiego. Wiadomo, kto zastąpi Hannę Radziejowską

18.08.2025 17:26
pilne
Źródło: tysol.pl
Komentarzy: 0
W poniedziałek Instytut Pileckiego poinformował, że dr Joanna Kiliszek obejmie stanowisko kierownika oddziału w Berlinie.
Co musisz wiedzieć
  • Instytut Pileckiego wydał w poniedziałek nowy komunikat.
  • Joanna Kiliszek obejmie stanowisko kierownika oddziału w Berlinie.
  • Kiliszek zastąpi odwołaną Hannę Radziejowską.

 

Kiliszek zastąpi Radziejowską

W poniedziałek po godz. 16 Instytut Pileckiego opublikował na platformie X oświadczenie, w którym przekazał, że stanowisko odwołanej w ubiegłym tygodniu Hanny Radziejowskiej zajmie Joanna Kiliszek.

Kiliszek stwierdziła, że istnieje potrzeba "bezstronnego i otwartego podejścia do historii polsko-niemieckiej", a relacje pomiędzy Polską a Niemcami "nie mogą być instrumentalizowane i wykorzystywane do populistycznych celów".

Joanna Kiliszek objęła stanowisko w okresie przejściowym, jako pełniąca obowiązki - przekazano.

Zemsta Ruchniewicza na Radziejowskiej

Hanna Radziejowska kierowała berlińskim oddziałem Instytutu Pileckiego od 2019 r. Dyrektor Krzysztof Ruchniewicz stwierdził, że powodem jej odwołania były ''ostatnie działania Radziejowskiej, które poważnie podważyły zaufanie u pracodawcy''.

Hanna Radziejowska była jedną z pracownic instytutu, która ujawniła pomysł dyrektora Ruchniewicza dot. seminarium o zwrocie dóbr kultury przez Polskę Niemcom, Ukrainie, Białorusi, Litwie oraz osobom pochodzenia żydowskiego. Radziejowska podkreślała, że działała z troski o interes państwa, a temat zwrotów został wcześniej uznany przez MKiDN za "wrażliwy" i wymagający szczególnej ostrożności.

Kulisy zemsty dyrektora instytutu

Według informacji podanych przez Wirtualną Polskę współpraca Ruchniewicza i Radziejowskiej nie układała się najlepiej. Dyrektor twierdził, że przypominanie Niemcom o krzywdach wyrządzonych Polakom mogłoby zaszkodzić współczesnym relacjom. Tymczasem berliński oddział instytutu starał się o edukowanie Niemców w sprawach II wojny światowej.

Radziejowska uznała część pomysłów Ruchniewicza za szkodliwe i postanowiła zgłosić sprawę wyżej - do minister kultury Hanny Wróblewskiej. W kwietniu 2025 r. została sygnalistką, co oznacza ochronę prawną i zakaz działań odwetowych wobec niej.

Okazało się, że kopia listu Radziejowskiej trafiła do polityków w ciągu kilku godzin od zgłoszenia - choć dokument był oznaczony jako poufny. Wkrótce potem Radziejowska została odwołana ze stanowiska, a instytut tłumaczył to "powodami obiektywnymi".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.08.2025 17:26
Źródło: X