Szukaj
Konto

Niepokojące nagranie spod TK. Adam Borowski leży na chodniku

Adam Borowski zemdlał podczas protestu przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie
Źródło: pap | Autor: Paweł Supernak | Licencja: umowa licencyjna | Adam Borowski
Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej z czasów PRL i były kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich, zasłabł podczas gwałtownych przepychanek przed Trybunałem Konstytucyjnym. Według medialnych doniesień leżał nieprzytomny na chodniku, a na miejsce wezwano pogotowie. Do zdarzenia doszło podczas protestu przeciwko ślubowaniu Macieja Berka, który w środę został wwieziony na teren TK w asyście policji.
Co musisz wiedzieć:
  • Adam Borowski zasłabł podczas protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym.

  • Na miejsce wezwano karetkę, a demonstrantowi udzielono pomocy.

  • Policja odblokowała wjazd do TK, umożliwiając przejazd Maciejowi Berkowi.

Adam Borowski zasłabł podczas przepychanek przed TK

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w środę, 14 października, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha w Warszawie. Protestujący przeciwko sposobowi przeprowadzenia ślubowania Macieja Berka próbowali zablokować wjazd na teren instytucji. Na miejscu pojawiły się siły policji, a między funkcjonariuszami a demonstrantami doszło do przepychanek.

Podczas zamieszania ucierpiał Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej z czasów PRL, a także były kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich. Według doniesień medialnych Borowski zasłabł i leżał nieprzytomny na chodniku. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Ratownicy udzielili mu pomocy i został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego. W trakcie interwencji ucierpieć miało również kilku innych uczestników demonstracji. Na razie nie podano szczegółowych informacji o ich obrażeniach ani o stanie zdrowia Borowskiego.

 

Przepychanki z policją. Demonstranci blokowali wjazd

Przed budynkiem TK zgromadzili się przeciwnicy ślubowania Berka przeprowadzonego bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Protestujący starali się uniemożliwić mu wjazd na teren Trybunału, a policjanci podejmowali działania mające na celu odblokowanie bramy. W pewnym momencie doszło do szarpaniny. Funkcjonariusze usuwali osoby blokujące przejazd, a kilku demonstrantów upadło na ziemię. 

Na miejscu obecni byli m.in. posłowie PiS Antoni Macierewicz i Mariusz Gosek, Robert Bąkiewicz oraz przedstawiciele Ruchu Obrony Granic. Przed bramę wyszedł także prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Podejmowano próby uspokojenia sytuacji. Ostatecznie policjantom udało się odblokować wjazd do budynku. Maciej Berek został wwieziony na teren Trybunału Konstytucyjnego.

 

Policja zaprzecza doniesieniom o szturmie na Trybunał

W związku z wydarzeniami przed TK Komenda Stołeczna Policji opublikowała oświadczenie, w którym odniosła się do medialnych doniesień o próbie siłowego przejęcia instytucji. „Policja nie szturmuje Trybunału Konstytucyjnego. Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje!” – przekazała KSP.

Stołeczna policja zapewniła, że funkcjonariusze nie podejmowali działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny ani w jego niezależność. Według KSP ich obecność miała służyć utrzymaniu porządku prawnego i bezpieczeństwa publicznego. Policja podkreśliła również, że wszystkie czynności były wykonywane jawnie, w obecności dziennikarzy i kamer telewizyjnych. Odrzuciła zarzuty dotyczące rzekomego szturmu na siedzibę TK.

Ślubowanie Macieja Berka bez prezydenta. Co wydarzyło się w Sejmie?

Wydarzenia przed Trybunałem były następstwem środowej uroczystości w Sejmie. Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał jednak od niego ślubowania. Pałac Prezydencki zgłaszał zastrzeżenia dotyczące udokumentowania przez Berka wymaganego doświadczenia zawodowego jako radcy prawnego. Kancelaria Sejmu przedstawiała odmienne stanowisko, zapewniając, że przekazano stronie prezydenckiej wszystkie informacje.

W środę rano Berek złożył ślubowanie w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, używając formuły „wobec prezydenta”, choć Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. W wydarzeniu brała udział także marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Do gabinetu nie dopuszczono posłów opozycji, a obecność mediów była ograniczona. Sam Berek przekonywał, że zastosowana przez niego forma ślubowania jest prawnie dopuszczalna i wynika z braku odpowiedzi prezydenta na skierowane do niego pismo.

 

Pałac Prezydencki krytykuje ślubowanie Berka

Sposób przeprowadzenia uroczystości ostro skomentował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Ocenił wydarzenia w Sejmie jako „tragikomedię” i zarzucił koalicji rządzącej zastępowanie przepisów prawa opiniami oraz uchwałami.

– Zamykają się w gabinetach, udają, że ślubują przed prezydentem, a podstawą ich działania nie jest konstytucja, ustawy, polskie prawo, tylko różnego rodzaju opinie, uchwały, stanowiska. To nie ma nic wspólnego z państwem prawa, nic wspólnego z demokracją – stwierdził Bogucki. Szef prezydenckiej kancelarii podtrzymał również zastrzeżenia dotyczące doświadczenia zawodowego Berka. Zarzucił rządzącym, że zamiast stosować obowiązujące przepisy, sięgają po „polityczny łom”.

Spór wokół ślubowania Berka przeniósł się tym samym z Sejmu przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego. 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.10.2026 11:55
Źródło: x