Niepłacenie 13 zł za godzinę to oszukiwanie pracownika i państwa
14.03.2017 11:27

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Stawka 13 zł za godzinę to minimum, od którego odstępstw być nie może – deklaruje Główny Inspektor Pracy. Od tego zależą nasze emerytury i zasiłki – zauważa prezes ZUS. Czekały na to tysiące pracowników i ich rodziny – dodaje minister rodziny. A Solidarność zbiera informacje o łamaniu prawa i przekazuje do PIP.
Realizacja przepisów o minimalnej stawce godzinowej była tematem konferencji w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z udziałem minister rodziny Elżbiety Rafalskiej, wiceministra Stanisława Szweda, prezes ZUS prof. Gertrudy Uścińskiej i Głównego Inspektora Pracy Romana Giedrojcia. Instytucje postanowiły współpracować w walce z nieuczciwymi przedsiębiorcami, niestosującymi nowych przepisów.
Stawka "12 zł plus" od umów cywilnoprawnych została przyjęta przez partnerów społecznych w Radzie Dialogu Społecznego. Wynikało to inicjatywy NSZZ Solidarność i zostało wypracowane w zespole ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, kierowanym przez członka Prezydium KK Henryka Nakoniecznego.
Kolejnym krokiem Solidarności, podjętym już po uchwaleniu przepisów o stawce godzinowej (13 zł na 2017 r. wynika z waloryzacji, która będzie stosowana także w kolejnych latach), jest akcja "13 zł i nie kombinuj".
To także nieuczciwa konkurencja
- Chcemy zlikwidować patologie, które funkcjonowały niemalże w całych branżach - mówiła na konferencji wiceminister Elżbieta Rafalska. Podkreśliła, że w ustawie zagwarantowano pracownikom szczególną ochronę, polegającą na zakazie zrzekania się minimalnej stawki godzinowej i obowiązku jej regularnego wypłacania w formie pieniężnej.
Mimo to pojawiają się przypadki łamania prawa, co w opinii minister jest "formą nieuczciwej konkurencji wobec tych przedsiębiorców, którzy je stosują".
Dodała, że resort pracy, ZUS i PIP wydadzą informator dotyczący minimalnej stawki godzinowej, przeznaczony dla pracodawców i pracowników.
Minister wystąpiła również do wszystkich resortów z pytaniem, czy w przypadku umów cywilnoprawnych zawsze stosują minimalną stawkę godzinową. Zapewniła przy tym, że w Ministerstwie Rodziny wszyscy są zatrudnieni na umowy o pracę.
Nadużywana elastyczność w odwrocie
Problem umów cywilnoprawnych to szczególna bolączka polskiego rynku pracy ostatnich lat. Obecnie pracuje w ten sposób ok. 1,3 mln osób. Wielu z nich do takiego zatrudnienia zmusiła sytuacja życiowa, część straciła umowy o pracę, gdyż pracodawcy chcieli obniżyć koszty swojej działalności. Przykrywką dla takich działań była mocno promowana tzw. elastyczność rynku pracy.
Anna Grabowska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (11/2017) do kupienia także w wersji cyfrowej tutaj
Stawka "12 zł plus" od umów cywilnoprawnych została przyjęta przez partnerów społecznych w Radzie Dialogu Społecznego. Wynikało to inicjatywy NSZZ Solidarność i zostało wypracowane w zespole ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, kierowanym przez członka Prezydium KK Henryka Nakoniecznego.
Kolejnym krokiem Solidarności, podjętym już po uchwaleniu przepisów o stawce godzinowej (13 zł na 2017 r. wynika z waloryzacji, która będzie stosowana także w kolejnych latach), jest akcja "13 zł i nie kombinuj".
To także nieuczciwa konkurencja
- Chcemy zlikwidować patologie, które funkcjonowały niemalże w całych branżach - mówiła na konferencji wiceminister Elżbieta Rafalska. Podkreśliła, że w ustawie zagwarantowano pracownikom szczególną ochronę, polegającą na zakazie zrzekania się minimalnej stawki godzinowej i obowiązku jej regularnego wypłacania w formie pieniężnej.
Mimo to pojawiają się przypadki łamania prawa, co w opinii minister jest "formą nieuczciwej konkurencji wobec tych przedsiębiorców, którzy je stosują".
- powiedziała Rafalska.- Wszystkie sygnały dotyczące nieprawidłowości przy stosowaniu minimalnej stawki godzinowej, docierające do MRPiPS, są niezwłocznie kierowane do Głównego Inspektora Pracy
Dodała, że resort pracy, ZUS i PIP wydadzą informator dotyczący minimalnej stawki godzinowej, przeznaczony dla pracodawców i pracowników.
Minister wystąpiła również do wszystkich resortów z pytaniem, czy w przypadku umów cywilnoprawnych zawsze stosują minimalną stawkę godzinową. Zapewniła przy tym, że w Ministerstwie Rodziny wszyscy są zatrudnieni na umowy o pracę.
Nadużywana elastyczność w odwrocie
Problem umów cywilnoprawnych to szczególna bolączka polskiego rynku pracy ostatnich lat. Obecnie pracuje w ten sposób ok. 1,3 mln osób. Wielu z nich do takiego zatrudnienia zmusiła sytuacja życiowa, część straciła umowy o pracę, gdyż pracodawcy chcieli obniżyć koszty swojej działalności. Przykrywką dla takich działań była mocno promowana tzw. elastyczność rynku pracy.
Anna Grabowska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (11/2017) do kupienia także w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.03.2017 11:27
Minister Rafalska odpowiada na zarzuty mówiące, że inflacja "zjada" program 500+
21.04.2019 14:50
Wzrost liczby urodzeń, ograniczenie ubóstwa i lepsza jakość życia polskich rodzin, czyli trzeci rok 500+
01.04.2019 14:25

Komentarzy: 0
Wzrost liczby urodzeń, znaczne ograniczenie ubóstwa i poprawa jakości życia polskich rodzin – po trzech latach od uruchomienia programu „Rodzina 500+” możemy realnie ocenić jego efekty. – Program „Rodzina 500+” całkowicie zmienił optykę patrzenia na wsparcie rodzin przez państwo. Otworzyliśmy perspektywy rozwoju dla osób, które do tej pory spychane były na margines – mówi minister Elżbieta Rafalska.
Czytaj więcej
E. Rafalska: "Kończą się wszystkie dywagacje, że program 500+ dzieli polskie rodziny"
23.02.2019 15:10
Minister Rafalska o prawdopodobnych zmianach w programie Rodzina 500 +
23.01.2019 11:26
Premier ogłasza start programu Mama4Plus - świadczenia dla matek, które wychowały min. czworo dzieci
22.01.2019 13:56

Komentarzy: 0
Podczas briefingu premier Morawiecki i min. Rafalska poinformowali o starcie nowego świadczenia Mama4Plus, które przyznawane będzie matkom - lub ojcom w wypadku śmierci lub porzucenia dzieci przez matkę - które wychowały co najmniej czwórkę dzieci, jeśli nie przysługuje im prawo do emerytury lub renty, ewentualnie przysługujące świadczenia są niższe niż najniższa emerytura. Szacuje się, że z programu będzie mogło skorzystać około 65 tys. osób.
Czytaj więcej


