Szukaj
Konto

Niemieckie media: Rozliczyć Merkel za jej katastrofalną politykę

09.10.2025 16:17
Karykatura Angeli Merkel podczas jednej z manifestacji
Źródło: Pixabay/bernswaelz
Komentarzy: 0
Angela Merkel przez lata budowała niemiecką strategię wschodnią opartą na złudzeniach. Dziś, kiedy sama sugeruje, że inny format negocjacji mógłby zapobiec wojnie Putina przeciwko Ukrainie, – jak pisze „Die Welt” – nie tylko ośmiesza siebie, lecz także próbuje uniknąć odpowiedzialności za błędy, które kosztowały Europę bezpieczeństwo. 
Co musisz wiedzieć
  • "Die Welt" domaga się rozliczenia Angeli Merkel za jej politykę wschodnią, która zdaniem komentatorów doprowadziła do katastrofalnego uzależnienia Europy od Rosji.
  • Autor przypomina, że Merkel blokowała rozszerzenie NATO o Gruzję i Ukrainę, pozostawiając je poza strefą bezpieczeństwa Sojuszu.
  • Rezygnacja z energii jądrowej i budowa Nord Stream uczyniły Niemcy zakładnikiem rosyjskiego gazu.
  • Clemens Wergin z "Die Welt" wskazuje, że Merkel aktywnie promowała "utopię współzależności", wierząc, iż handel z Rosją zapobiegnie wojnie.

 

Czas rozliczyć niemiecką politykę wschodnią

Publicysta zajmujący się polityką międzynarodową, Clemens Wergin w komentarzu opublikowanym na łamach "Die Welt", przytaczanym przez dw.com, twierdzi jednoznacznie: nadszedł moment rozliczenia zakończonej porażką polityki wschodniej Angeli Merkel. Nawiązuje przy tym do niedawnego wywiadu byłej kanclerz, w którym sugeruje, że sztywne stanowisko Polski i krajów bałtyckich uniemożliwiło porozumienie z Putinem i przyczyniło się do wybuchu wojny na Ukrainie.

"Jej najnowszy wywiad zawiera wszystkie elementy, które doprowadziły do katastrofy: arogancję wobec wschodnich partnerów, złudzenia o dobrych intencjach Rosji i niemiecką zuchwałość moralną"

- pisze Wergin.

Według komentatora, przez lata Niemcy traktowały Europę Wschodnią jak obszar peryferyjny, a Rosję - jak cywilizacyjny partner, którego nie należy prowokować. Efektem tej strategii jest dziś wojna, której Merkel, mimo ostrzeżeń, nie potrafiła zapobiec.

Mit o "roztropnej kanclerz"

Wergin rozprawia się również z popularną w niemieckich mediach legendą o "rozsądnej" Merkel, która rzekomo dostrzegała autorytaryzm Putina, ale była skrępowana koalicją z socjaldemokratami. "To wygodna bajka dla konserwatystów" - ocenia.

W rzeczywistości,jak podkreśla autor, to Merkel - nie SPD - była motorem napędowym polityki zbliżenia z Rosją. To ona, podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku, zablokowała rozszerzenie Sojuszu o Gruzję i Ukrainę, zostawiając je "na geopolitycznej ziemi niczyjej" między NATO a Rosją.

Kilka miesięcy później Putin uderzył na Gruzję, a Berlin - zamiast zmienić kurs - zaczął pogłębiać zależność od Moskwy.

Energia, złudzenia i błędne decyzje

Decyzja Merkel o rezygnacji z energii jądrowej w 2011 roku okazała się jednym z najpoważniejszych błędów strategicznych. Zmuszona do szukania tanich surowców, niemiecka gospodarka uzależniła się od rosyjskiego gazu, co dało Kremlowi realny instrument wpływu.

Nawet po aneksji Krymu w 2014 roku Berlin nie zrewidował swojej polityki - przeciwnie, pod rządami Merkel rozbudowywano Nord Stream, mimo coraz ostrzejszych ostrzeżeń ze strony Waszyngtonu.

"Twierdzenie, że gazociągi to projekty gospodarcze, było politycznym kłamstwem" - pisze Wergin. "Putin obnażył je, gdy po ukończeniu Nord Stream 2 ponownie zaatakował Ukrainę".

Utopia współzależności i moralna ślepota

Wergin zwraca uwagę, że Merkel do końca wierzyła w "utopię współzależności" - przekonanie, że gospodarcze powiązania z Rosją wymuszą jej pokojowe zachowanie. To złudzenie, promowane przez Merkel i ówczesnego ministra spraw zagranicznych Frank-Waltera Steinmeiera, stało się fundamentem niemieckiej porażki.

"Merkel była liderką Europy, ale nie potrafiła ani odstraszyć, ani ukarać Rosji po agresjach z 2008 i 2014 roku. Po każdej rosyjskiej napaści Niemcy dążyły do szybkiego powrotu do normalności - w imię własnych interesów gospodarczych" - czytamy w "Die Welt".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.10.2025 16:17
Źródło: tysol.pl, dw.com