Nie żyje legendarny piłkarz

- Nie żyje Franco Baresi. Legenda AC Milan i były kapitan reprezentacji Włoch zmarł w wieku 66 lat.
- Całą karierę spędził w Milanie. Rozegrał ponad 700 meczów i zdobył m.in. trzy Puchary Europy oraz sześć mistrzostw Włoch.
- Był mistrzem świata z 1982 roku i przez lata jednym z najwybitniejszych obrońców w historii włoskiego futbolu.
Nie żyje legendarny piłkarz
Cała historia AC Milan jest w łzach. Ogłoszenie straty kogoś, kto uosabiał serce i duszę AC Milan, jest niezwykle trudne. Musimy być silni i zebrać całą energię, nawet w tym najsmutniejszym momencie. Jego przykład i uczciwość na zawsze zapiszą się w DNA klubu, tak jak jego kultowa koszulka z numerem 6
- napisano na stronie Milanu.
Baresi był jednym z najwybitniejszych obrońców swojej epoki. Całą piłkarską karierę spędził w Milanie, z którym zdobył trzy razy Puchar Europy, sześć tytułów mistrza Włoch, dwa Puchary Interkontynentalne, trzy Superpuchary Europy i cztery Superpuchary Włoch. Rozegrał w tym klubie ponad 700 meczów.
Honorowy prezes Milanu
Był członkiem reprezentacji Włoch, która zdobyła mistrzostwo świata w 1982 roku, chociaż w tamtym mundialu nie zagrał ani minuty. Później pełnił rolę jej kapitana aż do finału mundialu w 1994 roku, który zakończył się porażką w rzutach karnych z Brazylią. Baresi był jednym z zawodników, którzy w serii „11" nie strzelili gola.
W sumie w kadrze rozegrał 81 spotkań.
Karierę zakończył w 1997 roku, Milan zastrzegł wówczas jego koszulkę z numerem 6 — co było pierwszym takim wydarzeniem we włoskiej piłce nożnej. W 2020 roku został honorowym prezesem Milanu.
Jego ostatni publiczny występ miał miejsce podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d 'Ampezzo w lutym tego roku, kiedy wraz z byłym obrońcą Interu Mediolan Giuseppe Bergomim wniósł ogień olimpijski na San Siro – stadion, na którym wcześniej grał.
Komentarze
Lewandowski zadebiutował na treningu Chicago Fire

Lewandowski z wiadomością dla kibiców Chicago Fire. Padła konkretna obietnica

Trzykrotny mistrz świata podjął decyzję o zakończeniu kariery

Za nami ósmy etap Tour de France. Emocji nie zabrakło do samej mety








