Szukaj
Konto

Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy przerwana. "Zrzucono objętość ścieków wielkości dwóch Koloseów"

14.09.2019 12:58
Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy przerwana. "Zrzucono objętość ścieków wielkości dwóch Koloseów"
Źródło: fot. Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Rada Warszawy na wniosek radnych Koalicji Obywatelskiej przerwała obrady do 26 września. Przeciwni przerwie byli radni Prawa i Sprawiedliwości.
Nadzwyczajna sesja Rady została zwołana na wniosek radnych klubu PiS. Chcieli uzyskać informacje od władz Warszawy na temat awarii oczyszczalni "Czajka". Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski nie pojawił się jednak na obradach.

Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski złożył wniosek o przerwanie obrad. Wcześniej złożył także wniosek o zamknięcie dyskusji, po tym gdy informacji nt. awarii udzielił wiceprezydent miasta Robert Soszyński.

Według Szostakowskiego dyskusja została upolityczniona. Radny PiS Sebastian Kaleta ma ten temat inne zdanie. Zaznaczył, że radni KO chcą przerwę w sytuacji kiedy "przez trzynaście dni zrzucono do Wisły objętość ścieków wielkości dwóch Koloseów". Radni Prawa i Sprawiedliwości domagali się także m.in. informacji nt. kosztów związanych z awarią. Jak zauważył radny PiS Dariusz Figura, może chodzić o błędy wykonawcze, błędy projektowe czy błędy nadzoru. Dodał także, że warto sprawdzić "jakie są realne skutki tej katastrofy ekologicznej".

Obrady przerwano jednak większością głosów do 26 września.

Sytuację podczas piątkowej Rady Warszawy skomentował podsekretarz stanu MSWiA i radny PiS Błażej Poboży. "Gdy pytania stają się niewygodne dla prezydenta najpierw wniosek o zamknięcie dyskusji a potem wniosek o przerwę" - stwierdził Poboży. Inny z radnych PiS Maciej Binkowski oświadczył, że przewodniczący KO Jarosław Szostakowski "zakneblował radnym możliwość zadawania pytań o przyczyny awarii Czajki". "Taka to demokracja" - dodał.

Przypomnijmy, że do awarii oczyszczalni "Czajka" doszło we wtorek 27 sierpnia - to właśnie wtedy jeden z kolektorów przesyłających ścieki z lewobrzeżnej części Warszawy przestał działać. Wtedy uruchomiony został zapasowy kolektor, który następnego dnia także uległ awarii. Wskutek tego ścieki były w całości zrzucane bezpośrednio do Wisły. Do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

W sytuacji zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie rurociągu. Uruchomiona w poniedziałek, tymczasowa instalacja, która oparta jest na moście pontonowym doprowadza ścieki z lewobrzeżnej części Warszawy do oczyszczalni "Czajka". Jak poinformował w sobotę o 8:42 szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, "ścieki już w 100% trafiają do Czajki! O świcie instalacja uzyskała zakładaną wydajność".
Źródło: polskieradio24.pl/twitter.com
kpa
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.09.2019 12:58