Minister Zalewska: Wyliczenia o zwolnieniach nauczycieli są nieprawdziwe
10.01.2017 14:11

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Minister edukacji narodowej Anna Zalewska zapewnia, że podstawa programowa jest przygotowana, a pieniądze przeznaczone na realizację reformy edukacji są przygotowane. Szefowa MEN podkreśla, że informacje o zwolnieniach nauczycieli są nieprawdziwe.
Minister Zalewska w Programie Pierwszym Polskiego Radia kolejny raz broniła zmian w oświacie, które są efektem przygotowanej przez jej resort i wcoraj podpisanej przez prezydenta reformi edukacji.
- Nie mówimy o wygaszaniu gimnazjów. Gimnazjum zostanie przekształcone albo w szkołę podstawową, albo w liceum, albo w szkołę branżową, albo w technikum - podkreśliła. Jak dodała podstawy programowe są gotowe, pieniądze policzone, za moment podręczniki i budowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli.
Odpowiadając na pojawiające się informcje o zwolenianiach od 37 do 45 tys. nauczycieli wskazała, że od kilku lat z powodu niżu demograficznego pracę straciło kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli. Podkreśliła, że nowe prawo oświatowe ma wyjść naprzeciw niżowi i przewiduje powstanie 5,5 tys. dodatkowych miejsc pracy. - W prawie oświatowym mówimy, że dzieci uczące się w szkole podstawowej mają przechodzić taką samą grupą do klasy siódmej i ósmej - mówiła. Szefowa resortu edukacji argumnetowała: w dodatku uczeń szkoły podstawowej jest o 13 proc. droższy i stąd wyliczenia, najczęściej podawane przez jeden ze związków, są zwyczajnie nieprawdziwe, dlatego, że zakładają jakby rocznik wszystkich szóstych klas wyprowadził się z Rzeczypospolitej.
IK
- Nie mówimy o wygaszaniu gimnazjów. Gimnazjum zostanie przekształcone albo w szkołę podstawową, albo w liceum, albo w szkołę branżową, albo w technikum - podkreśliła. Jak dodała podstawy programowe są gotowe, pieniądze policzone, za moment podręczniki i budowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli.
Odpowiadając na pojawiające się informcje o zwolenianiach od 37 do 45 tys. nauczycieli wskazała, że od kilku lat z powodu niżu demograficznego pracę straciło kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli. Podkreśliła, że nowe prawo oświatowe ma wyjść naprzeciw niżowi i przewiduje powstanie 5,5 tys. dodatkowych miejsc pracy. - W prawie oświatowym mówimy, że dzieci uczące się w szkole podstawowej mają przechodzić taką samą grupą do klasy siódmej i ósmej - mówiła. Szefowa resortu edukacji argumnetowała: w dodatku uczeń szkoły podstawowej jest o 13 proc. droższy i stąd wyliczenia, najczęściej podawane przez jeden ze związków, są zwyczajnie nieprawdziwe, dlatego, że zakładają jakby rocznik wszystkich szóstych klas wyprowadził się z Rzeczypospolitej.
IK

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2017 14:11