Maciek Chudkiewicz dla "TS": „Wyborcza”, pieniądze i krążenie elit
09.05.2018 15:39

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie tak dawno temu Wojciech Czuchnowski napisał w „Gazecie Wyborczej” artykuł pt. „Gowin daje swoim. Wielotysięczne granty dostają ludzie związani z partią Porozumienie”. Oskarżył w nim ministra nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie PiS Jarosława Gowina, że z podległych mu resortowych pieniędzy wspiera „swoje” organizacje, tzn. powiązane z partią Porozumienie.
Dostało się także założonemu przez Igora Jankego Instytutowi Wolności - konserwatywnemu think tankowi, z którym jestem związany i w którego programach uczestniczę. Strzały były jednak niecelne, ale to mało mnie zaskakuje. "Wyborcza" zarzuciła IW, że dostał pół miliona zł dotacji z programu "Dialog" Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, podczas gdy szefem Rady programu "Dialog" jest Dariusz Gawin. A Dariusz Gawin zakładał Instytut Wolności kilka lat temu, rzeczywiście. Potem był jego wiceprzewodniczącym, ale w grudniu 2016 r. zrezygnował z tej funkcji. Instytut złożył wniosek o dotację w lipcu 2017 r. Dariusz Gawin miał być jedną z osób dokonujących oceny wniosku i decydujących o tym, czy przyznać nam pieniądze, ale na własną prośbę wyłączył się z tej oceny.
Pieniądze z "Dialogu", to znaczy te środki z ministerstwa, poszły na program rozwoju młodych liderów. Instytut prowadzi od kilku lat projekt pod nazwą Szkoła Przywództwa, która wypuszcza co roku około 100 absolwentów. Teraz ruszył bardziej ekskluzywny i bardziej zaawansowany program Przywództwo Poziom Wyżej. Szkołę kończyłem kilka lat temu, dziś prowadzę w niej niektóre zajęcia, a w I edycji Przywództwa Poziom Wyżej uczestniczę. Wiem, jakie to dobro i jaki poziom. Kilkuset młodych ludzi z całej Polski, którzy mają ambicje rozwoju w polityce, samorządzie, organizacjach pozarządowych i biznesie, może rozszerzać swoje kompetencje, poznawać sobie podobnych i tworzyć przyszłe elity państwa.
No i właśnie... te elity. Sprawa z Dariuszem Gawinem kazała mi się zastanowić nad tym, ilu ludzi w Polsce można określić tym mianem. Jak wąskie wciąż jest to grono, skoro najlepsi krążą między think tankami a ministerstwami. Skoro Dariusz Gawin zrezygnował z zasiadania we władzach Instytutu Wolności, bo Instytut nie mógł występować o środki ze względu na potencjalny konflikt interesów. Jak bardzo byliśmy zniszczonym narodem i jak długo jeszcze będziemy się odbudowywać, zanim będziemy mieli wystarczająco dużo kompetentnych (młodych dziś) ludzi, którzy będą w stanie na odpowiednim poziomie prowadzić nasze firmy, nasze organizacje związkowe, pozarządowe czy wreszcie samorządy i wielką politykę.
Od ładnych kilku lat jestem wykładowcą akademickim. Jakość i poziom zaangażowania studentów nie poraża. Nie jest tak źle, jak mówią, jest gorzej. Dlatego tak bardzo potrzebujemy ludzi, którzy chcą się rozwijać, by potem przejąć na siebie odpowiedzialność rządzenia i zarządzania. Ludzi na poziomie, bez kompleksów. Na to jednak potrzeba pieniędzy, czasu i inicjatyw takich jak szkoły Instytutu Wolności.
Maciek Chudkiewicz
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (19/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Pieniądze z "Dialogu", to znaczy te środki z ministerstwa, poszły na program rozwoju młodych liderów. Instytut prowadzi od kilku lat projekt pod nazwą Szkoła Przywództwa, która wypuszcza co roku około 100 absolwentów. Teraz ruszył bardziej ekskluzywny i bardziej zaawansowany program Przywództwo Poziom Wyżej. Szkołę kończyłem kilka lat temu, dziś prowadzę w niej niektóre zajęcia, a w I edycji Przywództwa Poziom Wyżej uczestniczę. Wiem, jakie to dobro i jaki poziom. Kilkuset młodych ludzi z całej Polski, którzy mają ambicje rozwoju w polityce, samorządzie, organizacjach pozarządowych i biznesie, może rozszerzać swoje kompetencje, poznawać sobie podobnych i tworzyć przyszłe elity państwa.
No i właśnie... te elity. Sprawa z Dariuszem Gawinem kazała mi się zastanowić nad tym, ilu ludzi w Polsce można określić tym mianem. Jak wąskie wciąż jest to grono, skoro najlepsi krążą między think tankami a ministerstwami. Skoro Dariusz Gawin zrezygnował z zasiadania we władzach Instytutu Wolności, bo Instytut nie mógł występować o środki ze względu na potencjalny konflikt interesów. Jak bardzo byliśmy zniszczonym narodem i jak długo jeszcze będziemy się odbudowywać, zanim będziemy mieli wystarczająco dużo kompetentnych (młodych dziś) ludzi, którzy będą w stanie na odpowiednim poziomie prowadzić nasze firmy, nasze organizacje związkowe, pozarządowe czy wreszcie samorządy i wielką politykę.
Od ładnych kilku lat jestem wykładowcą akademickim. Jakość i poziom zaangażowania studentów nie poraża. Nie jest tak źle, jak mówią, jest gorzej. Dlatego tak bardzo potrzebujemy ludzi, którzy chcą się rozwijać, by potem przejąć na siebie odpowiedzialność rządzenia i zarządzania. Ludzi na poziomie, bez kompleksów. Na to jednak potrzeba pieniędzy, czasu i inicjatyw takich jak szkoły Instytutu Wolności.
Maciek Chudkiewicz
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (19/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.05.2018 15:39
[video] M. Chudkiewicz Tysol.pl w "Minęła 20": Młodzi ludzie mają niechęć do PiS. Im wystarczy iskra
24.07.2017 10:45

Komentarzy: 0
"W sporej ilości środowisk, w grupach zwłaszcza młodych ludzi jest pewna niechęć do PiSu. Im wystarczy iskra, czy pewnego rodzaju zachęcenie ich, żeby mogli wyjść na ulicę i protestować - mówił publicysta "Tygodnika Solidarności" w programie "Minęła 20".
Czytaj więcej
Biały Dom publikuje serię tajemniczych zdjęć. Burza w sieci
27.03.2026 09:08
Ewa Zajączkowska-Hernik zmienia barwy. Rzecznik Konfederacji mówi wprost
27.03.2026 08:28
Karol Nawrocki zdecydował. Pięć ustaw z podpisem prezydenta
27.03.2026 08:06
Media: Trump rozważa wysłanie na Bliski Wschód 10 tys. żołnierzy
27.03.2026 07:30



